Skomentuj:
Komentarze (16)
-
nieznany.2 - dobraliśmy się nickami. Nie twierdzę, że to co opisujesz nie istnieje ale w kontekście wiadomości, którą skomentowałeś można się domyślać, że wszyscy wyróżnieni to ci co "dostają awanse co roku". A co do reszty to masz rację. Przełożonym brakuje jaj, boją się wychylić więc wystawiają pewniaków i nie zastanawiają się kto tak na prawdę zasłużył.
Uwaga jeszcze do tych co uważają że strażacy pojechali tam bo Tusk podlizuje się Putinowi.
Czy strażacy ratowali tyłki Putinowi czy zwykłym ludziom. Czy nie należy pomagać innym bo rządzi u nich ktoś kogo nie lubimy? Na jakim patencie pomagano nam kiedy rządzili u nas ci co teraz w Rosji? -
Nitka2 skoro tak uważasz to żyj sobie dalej z taką świadomością
ja na powodzi byłem i zostałem wystawiony do awansu
co się później okazało że nie pora jeszcze na mnie
a pora na tych co dostają awans co rok
Teraz sobie sam odpowiedz czy przesadziłem czy nie -
bRAWO STRAŻACY ! cIESZĘ SIĘ, ŻE RAZEM TWORZYMY fEDERACJĘ zWIĄZKÓW zAWODOWYCH służb Mundurowych.
-
To się chwali.Funkcjonariusz emeryt.
-
przyjazn polsko-radziecka nie upadla razem z PRLem.
ona przetrwala w niewolniczych duszach sprzedajnych elit. -
Z tymi plecami trochę przesadziłeś, bo chociaż to zjawisko nie nowe to marginalne. Nie wierzę, że wszyscy wyróżnieni to "umocowani wyżej" koledzy. Mogą się słusznie poczuć dotknięci Twoim komentarzem.
Inna rzecz to dziwna logika przy takiego rodzaju wyróżnieniach. Ktoś spytał o powódź.
Otóż były awanse za powódź ale klucz był taki: jeżeli ktoś niedługo ma dostać awans i ma odpowiednie dla tego awansu stanowisko to zostaje nagrodzony.
Wniosek: jeśli masz niższe stanowisko służbowe lub niedawno awansowałeś to twoja pomoc była mniej warta niż tych, którzy na awans "zasłużyli bardziej".
Tym kluczem mnie podobnie jak wielu awans minął. Mam za niskie stanowisko.
Nie jechałem na powódź żeby dostać awans ale jak już wyróżniali to jeżeli to jedyny powód dla którego nie zasłużyłem to jestem rozczarowany.
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX


