Skolimowski nie będzie konkurował z Borcuchem. Po Oscary w innych kategoriach [WIDEO]

rik
13.09.2010 , aktualizacja: 13.09.2010 17:14
A A A Drukuj
Skolimowski w Wenecji Fot. TONY GENTILE REUTERS Skolimowski w Wenecji
"Essential Killing" Jerzego Skolimowskiego osiągnął na tyle duży sukces w Wenecji, że już myśli się o nim w kontekście Oscarów. Polska kinematografia w oscarowej kolejce ustawiła już "Wszystko, co kocham" Jacka Borcucha. - Te filmy będą startowały w kompletnie innych kategoriach - wyjaśnia Agnieszka Odorowicz, dyrektor Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej.
Polskim kandydatem - który został już zgłoszony w kategorii "filmów obcojęzycznych" - jest "Wszystko, co kocham" Jacka Borcucha. Odorowicz wyjaśnia w jaki sposób można zgłosić kolejny film z tego samego kraju.

- Aby film można było zgłosić w wyścigu po główne Oscary, trzeba wprowadzić go do kin w USA. Na dziś jest zainteresowanie kilku dystrybutorów amerykańskich. (...) Jeżeli uda się szybko podpisać umowę z jednym z nich i film wejdzie chociaż na tydzień do kin, to będziemy mogli go zgłosić we wszelkich możliwych kategoriach. Tam gdzie uważamy, że powinien powalczyć przynajmniej jedną nominację - twierdzi.

- To będzie kompletnie inny wyścig oscarowy, bo film Jacka Borcucha będzie konkurował z filmami nieangielskojęzycznymi o jedną tylko nagrodę - dodaje.



Według Odorowicz "Essential Killing" ma szansę powalczyć o nagrodę za zdjęcia, główną rolę, za film i za muzykę (...). - W przypadku filmu Skolimowskiego mamy do czynienia z takim dziełem, które jest zrozumiałe na całym świecie, w którym nie ma dialogów, nawet nie trzeba robić napisów - zapewnia.

Szefowa Instytutu uważa, że film ma szanse na sukces za Oceanem, bo przede wszystkim nie ma wymowy antyamerykańskiej, ale także antyislamskiej. - Reżyser tego filmu nie staje po żadnej ze stron. To widz musi dokonać wyboru i usprawiedliwić jakieś działanie lub nie.

Nagroda dla Skolimowskiego

Na zakończonym 67. festiwalu filmowym w Wenecji Złotego Lwa otrzymała Sofia Coppola za "Somewhere". Srebrną statuetkę oraz wyróżnienie za najlepszy scenariusz odebrał Hiszpan Áleksi de la Iglesia, twórca "Balada triste de trompeta". "Brązowy medal", czyli Nagrodę Specjalną Jury, zdobył Jerzy Skolimowski. Występujący w jego thrillerze "Essential Killing" Amerykanin Vincent Gallo został uznany najlepszym aktorem.

"To pierwszy od lat tak wielki sukces polskiej kinematografii" - oceniał w "Gazecie Wyborczej" Tadeusz Sobolewski. "Mamy filmowy sukces, tym cenniejszy, że jak najbardziej zasłużony" - pisał w podobnym tonie Lucjan Strzyga w "Polsce The Times". Tak polska prasa komentuje sukces Jerzego Skolimowskiego na tegorocznym festiwalu w Wenecji>>

Zobacz więcej na temat:

Podziel się