Salowe z Dąbrowy zgłosiły się do pracy, nie przyjęto ich

dżek, PAP
11.09.2010 , aktualizacja: 11.09.2010 10:51
A A A Drukuj
Okupujące od wtorku Urząd Miasta w Dąbrowie Górniczej salowe ze Szpitala Specjalistycznego stawiły się dziś rano do pracy. Spółdzielnia Inwalidów Naprzód, która - zgodnie z umową - od soboty sprząta w szpitalu, odmówiła ich przyjęcia.
- Po kolejnej nocy spędzonej w urzędzie, panie rano pojechały prosto do szpitala. Podstawą było zawiadomienie z firmy Aspen, że z dniem 11 września ich pracodawcą jest Naprzód. Spółdzielnia odmówiła ich przyjęcia, ale wydała paniom dokumenty potwierdzające, że stawiły się w pracy. Wypełniły więc swój obowiązek jako pracownicy - powiedziała Elżbieta Żuchowicz z Solidarności Szpitala Specjalistycznego w Dąbrowie Górniczej.

Andrzej Różański, pełnomocnik zarządu Spółdzielni Naprzód, już wczoraj zapowiadał, że jeżeli salowe zgłoszą się w sobotę do firmy, nie zostaną dopuszczone do pracy. Zaznaczył, że oferta pracy złożona przez tę firmę była ważna do czwartku rano. Żaden z pracowników z grupy protestujących nie zgłosił się, więc proces rekrutacji został zakończony, a firma nie ma już wolnych etatów.

Wrócimy w poniedziałek

W sobotę po wyjeździe do szpitala kobiety nie mogły już wrócić do Urzędu Miasta - nie wpuściła ich ochrona. Zapowiedziały, że wrócą tam w poniedziałek rano. Okupację magistratu kontynuuje natomiast kilkuosobowa grupa związkowców z Solidarności. Salowe zamierzają w tej sytuacji wykorzystać weekend na odpoczynek w domu, zapowiedziały też, że wezmą udział w sobotnich uroczystościach związanych z 30-leciem powstania "Solidarności".

We wtorek związkowcy z Solidarności ze Szpitala Specjalistycznego im. Starkiewicza zdecydowali o pozostaniu w miejscowym urzędzie miejskim do momentu otrzymania gwarancji, że 70 salowych z tej placówki zachowa pracę. Po

nieudanych negocjacjach w sali magistratu, w której toczyły się rozmowy, pozostało około 30 osób.

Bo umowy są złe

Tło sporu sięga 2004 roku, kiedy przetarg na sprzątanie dąbrowskiego szpitala wygrała zewnętrzna firma Aspen. Kilkudziesięcioosobowa grupa salowych w trybie przepisów Kodeksu pracy została wówczas przekazana ze szpitala do tej firmy. Podpisano porozumienie gwarantujące im pracę i płace. Niedawno odbył się kolejny przetarg, który wygrał inny podmiot - Spółdzielnia Inwalidów Naprzód. Odmówiła ona jednak przejęcia salowych na tych samych zasadach, czyli zatrudnienia ich na czas nieokreślony. Spółdzielnia zaoferowała salowym 2-letnie umowy, ale te nie zgodziły się i rozpoczęły okupację magistratu.

Protestujące uważają, że złożona im przez spółdzielnię Naprzód oferta 2-letniego zatrudnienia na czas określony nie daje im jakichkolwiek gwarancji pracy. - Takie umowy mogą być rozwiązane z dwutygodniowym okresem wypowiedzenia. Nie zapewniają trwałości stosunku pracy, dlatego są nie do zaakceptowania - mówiła wcześniej Żuchowicz.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (7)

  • meo-hav

    Oceniono 2 razy 2

    @gary84
    Pracownicy Tesco itp. też powinni mieć prawo bronić swoich praw. I też powinni mieć nie tylko prawo, ale realną możliwość tworzenia związków zawodowych. To, że komuś jest źle, to nie powód, by pogarszać położenie innych. Możemy i powinniśmy równać do góry :)

  • gary84

    Oceniono 1 raz -1

    I DOBRZE - w końcu ktoś plunął w twarz nierobom ze związków którzy myśleli że wszsytko wolno .... ciekawe co ma powiedzieć pracownik tesko - student po 5 latach studiów który ma minimum krasowe i zero praw..... w porównaniu do pani salowej która skończyłą kurs i sie szamoce ....bo czuje się silna bo są w grupie......

  • munkela

    Oceniono 1 raz -1

    Szanowne panie zdaja sie nie rozumiec, ze protesty nic tutaj nie pomoga!

    Spoldzielnia Inwalidow miala prawo zmienic warunki zatrudnienia i zrobila to. Paniom to nie odpowiadalo i nie wyrazily na to zgody.

    Jest to jednoznaczne z rezygnacja z pracy w tej firmie.

    Zamiast marnowac czas na protesty i strajki zacznijcie mile panie szukac nowej pracy.

  • towarzyszkomor

    0

    Powariowały babki !!!
    Wszystko zgodne z prawem, to tak jakby ludzie pracujący postulowali zniesienie podatku dochodowego :-/

  • meo-hav

    Oceniono 2 razy 2

    Nie wolno pozbawiać ludzi stabilności zatrudnienia. Zwłaszcza, że w tym przypadku nie było nawet argumentów ekonomicznych za narzuceniem im gorszych warunków umowy. Ale nawet, gdyby były jakieś ekonomiczne argumenty, to ludzie po prostu mają prawo się bronić. Tu chodzi o ich godność.

  • zigzaur

    Oceniono 2 razy -2

    Skoro porzuciły pracę, to zostały zastąpione przez kogoś innego. W szpitalu trzeba sprzątać.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX