Polityka Tuska powodem katastrofy? "Insynuacje i bzdury"

jg, PAP
10.09.2010 , aktualizacja: 10.09.2010 20:07
A A A Drukuj
Insynuacje i bzdury, które są powtarzane nie po raz pierwszy - tak rzecznik klubu parlamentarnego PO Andrzej Halicki ocenił tezy zawarte w memoriale rozdanym podczas piątkowego spotkania z udziałem prezesa PiS ws. katastrofy smoleńskiej.
Andrzej Halicki
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Andrzej Halicki
Główna konkluzja memoriał, zatytułowanego "Polityczne tło katastrofy smoleńskiej", zakłada, że nie doszłoby do katastrofy smoleńskiej, gdyby nie polityka premiera Donalda Tuska, polegająca na dyskredytowaniu Lecha Kaczyńskiego i oszczędzaniu na bezpieczeństwie najważniejszych osób w państwie.

"Insynuacje i bzdury, które są powtarzane nie po raz pierwszy. To nie ma nic wspólnego z rzeczywistością, z faktami" - tak Halicki skomentował stwierdzenia zawarte w memoriale. "To nie zasługuje na najmniejszą uwagę czy analizę kogokolwiek" - dodał.

Ocenił, że należy się spokojnie zastanowić nad przyczynami katastrofy, w tym nad: warunkami atmosferycznymi w czasie lotu i "naciskiem na pilotów, który zresztą jest widoczny w stenogramach" (z rozmów w kabinie pilotów), a także kompletowaniem delegacji, "mobilizowaniem do udziału w niej osób, które w ogóle nie powinny być jej członkami, jak na przykład prezes NBP, a które towarzyszyły głowie państwa na zaproszenie prezydenta".

Jak zaznaczył, "autor tego dokumentu na pewno tego nie uczynił". "(Autor memoriału) jest osobą, która na pewno rzeczywistości nie analizuje, tylko wypisuje stek insynuacji i pomówień" - ocenił Halicki.

"Mogła być jedna reprezentacja w Smoleńsku"

Zdaniem Halickiego piątkowe spotkanie "to nie jest ani obywatelskie zgromadzenie ani gremium, które mogłoby sprawę katastrofy smoleńskiej wyjaśnić". "Od tego jest prokuratura i odpowiednie instytucje, by społeczeństwo poznało prawdę i przyczyny katastrofy" - podkreślił.

Odnosząc się do stwierdzenia zawartego w dokumencie, że nie doszłoby katastrofy, gdyby do Katynia udała się jedna polska delegacja z prezydentem na czele i z udziałem premiera, zaznaczył, że delegacja na czele z premierem Donaldem Tuskiem, która była 7 kwietnia w Katyniu, "mogła być wspólną polską reprezentacją".

Odnosząc się do zarzutu, że nie byłoby tragedii smoleńskiej, gdyby nie "systematyczne marginalizowanie oraz propagandowe dyskredytowanie i zniesławianie prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego", Halicki powiedział: "gdyby prezydent (Lech Kaczyński) zachowywał się inaczej, miałby i reputację, i autorytet, i pożądaną akceptację ze strony społeczeństwa".

"Nikt społeczeństwu nie zabrania akceptować osoby tak ważnej i tak publicznej jak głowa państwa" - zaznaczył. Jak dodał, "autorytet prezydenta, mówiąc delikatnie, nie był najwyższy".

"Prokuratura jest niezależna od rządu"

Zwrócił uwagę, że w sprawie przygotowania zarówno wizyty prezydenta w Katyniu (10 kwietnia), jak i wcześniejszej premiera odbyło się wspólne posiedzenie sejmowych komisji administracji i spraw wewnętrznych oraz komisji spraw zagranicznych. Podkreślił, że było ono transmitowane przez stacje telewizyjne, "na żywo bez żadnych ograniczeń". "Uczestniczyli w tym posiedzeniu również licznie posłowie opozycji, łącznie z pierwszym detektywem w tej sprawie posłem Antonim Macierewiczem. Zadawali pytania" - powiedział.

Jak podkreślił, w czasie posiedzenia "wszystkie informacje jasno wskazywały, że zabezpieczenie obu wizyt - premiera i prezydenta - było identyczne, podobnie identyczne były procedury".

Komentując tezę autorów memoriału, że po katastrofie Tusk i inni ważni politycy PO "dopuścili się błędów i zaniechań, które drastycznie zmniejszyły szansę rzetelnego ustalenia przyczyn katastrofy", Halicki ironizował: "Autorzy tego dokumentu znają już ustalenia prokuratury, bo inaczej nie mogliby tego napisać w trybie dokonanym". Podkreślił, że prokuratura jest niezależna od rządu.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (167)

  • win_at

    0

    bozena.zielinska
    za Wikipedią; KONDOMINIUM- kolonia zarządzana przez dwa lub więcej państw-metropolii.

    Podoba mi się Twój tok myślenia. Ale na takie kompleksy normalny facet kupiłby wielkie auto, a nie wszczynał burdy.

  • osv

    Oceniono 1 raz 1

    @ a.k.traper

    Zakladanie, ze ktos "dyszy nienawiscia", ma " infantylne argumenty" bez pokrycia w rzeczywistosci, nie kieruje sie w zyciu uczciwoscia, czy prawda,
    to PROJEKCJA z twojej strony, w stosunku do tych, ktorzy inaczej odbieraja fakty, nie wirtualnej przeciez rzeczywistosci w Polsce i na swiecie.

    Zaprzeczanie rynsztokowi slownemu tutaj, jest zaklamywaniem tego, co i tak czytelnicy widza na swoich monitorach.

    Twoj arogancki stosunek do rozmowcow, wpisuje sie znakomicie w tlo i klimat tej propagandy tutaj.

    Napisales do fifthburger:

    "Chyba ty robisz z siebie tego kogos niezbyt myslacego i nie potrafiacego wyciagac
    wnioskow, a moze zwyczajnie zbyt malo znasz zycie a sensacje to twoje hobby?"

    Z reguly "sensacje" to hobby dziennikarzy, ktorzy z tego zyja i ich poglady czy moralnosc maja
    swoja wymierna cene tutaj. Dlatego wielu potrzebna jest etyka zawodowa i kultura osobista,

    Napisales: " na glupote jestem uczulony a prawdy trzeba bronic."

    Z tym drugim stwierdzeniem zgadzam sie w 100%.

    " Glupota", /pomijajac przyslowie, ze "kazdy glupi ma swoj rozum" /
    z reguly wynika z braku wiedzy, zlej woli czy manipulacji. Lub zbrodniczej mentalnosci.

    Polacy sa wrazliwym narodem i potrafia odroznic patriotyzm od serwilizmu.
    Maja PRAWO do poznania wszystkich faktow w sprawie katastrofy ich Prezydenta.
    Podobnie jak maja prawo do swojej religii, tak jak ludzie w Indiach, Chinach, Rosji, czy
    Izraelu.

    P.S.

    "Różnice interesów i zdań, konflikty - nawet ostre, polemiki - nawet namiętne, to chleb i wino demokracji. Nienawistne oszczerstwo i język szczucia na wroga - to nektar rynsztoka. W obrębie ładu demokratycznego każdym konfliktem rządzą niepisane reguły: szacunek dla porządku konstytucyjnego, uznanie wspólnego dobra, przekonanie, że dla każdego obywatela jest miejsce pod słońcem, że każdy adwersarz posiada ludzką godność, którą trzeba respektować. Tym różni się logika demokratycznego sporu od logiki wojny domowej rozpętanej przez rynsztok. Spór rozstrzygają argumenty i wybory - wojny rozstrzygają oszczerstwa i kule. Dlatego zawsze szczęk oręża poprzedzony jest mową rynsztoka, która zatruwa umysły, deprawuje sumienia i odczłowiecza adwersarza, czyniąc zeń śmieć.

    I tylko z rzadka rozlega się czysty głos humanisty, który przestrzega przed eksplozją nienawiści czy cywilizacją podłości. A przecież ten rzadki i słabo słyszalny głos jest zwiastunem nadziei..."

    Adam Michnik - " Smutek rynsztokow"

  • win_at

    Oceniono 2 razy 0

    orion57 wczoraj
    Oceniono 14 razy
    10
    +
    -
    zgłoś do moderacji

    Pomijając wypowiedzi J.Kaczyńskiego mam do wszystkich jedno pytanie: Co się stanie, jeśli w stenogramach znajdzie się polecenie(rozkaz) lądowania dla pilotów, co zrobicie z J.Kaczynskim- jeśli okaże się że to on kazał lądować batu?.

    Jeżeli tak faktycznie będzie, nigdy się tego nie dowiemy. Zwali się winę na pilotów i po sprawie.

  • majek1348

    Oceniono 1 raz -1

    Dwóch prawiczków w dwóch stolicach jednego kraju "wypuściło z gaci smród" na pośmiewisko przed światem. Oj należy wykropić "miotłą","prze-bierzmować" paragrafami i ze wstydem czekać aż złośliwcy przestaną rechotać w śmiechu z tragedii narodowej.
    Głupota to coś gorsze jak choroba,to nieszczęście.
    O Panie nie każ nas więcej Smoleńskiem. majek

  • su271

    Oceniono 3 razy 1

    Kaczyński puszcza bąki.

  • aron2004

    Oceniono 3 razy -3

    Poparcie jest takie, że np. osoba starsza albo matka z dzieckiem nie pojedzie ci na pogrzeb, szczególnie w kwietniu gdy jeszcze było dość zimno.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX