Skomentuj:
Komentarze (541)
-
Jest trzech głównych winnych katastrofy o którą właśnie tych trzech się napraszało:
Gosiewski - nieżyjacy na własne życzenie - spowodował wcześniej dużo złego swoim Poselskim Zapytaniem do Ministra Klicha, czym wyraźnie przyczynił się do "uległości pilotów" wobec żądań Prezydenta.
Karski - specjalista od meleksów - żyjący, autor Wystąpienia do Prokuratury przeciw pilotom za ignorowanie poleceń Prezydenta i Zwierzchnika Sił Zbrojnych. Walnie przyczynił się tym Wystąpieniem do uległości pilotów wobec nacisku Prezydenta na lądowanie w złych warunkach.
I wreszcie Lech Kaczyński którego naciski spowodowały,że piloci odstąpili od procedór i dla spokoju usiłowali lądować po amacku. -
Nie doszło by do tragedii smoleńskiej gdyby Kaczory za kradzież księżyca dostali dożywocie .
-
Wczorajszy BRUNATNY MARSZ Z POCHODNIAMI pisokrzyżowców niczym ten z Monachium w 1933 roku zwiastuje pogardę i, zniewolenie ideowe a w rezultacie zagładę PIS
-
Panie PREZESIE kogo jeszcze oskarzysz o ta katastrofe?! Juz chyba zaly swiat jest winny! Tylko nie Twoj brat oczywiscie...
-
"Fekalna" hipoteza katastrofy:
Śledczy nie wzięli pod uwagę jeszcze jednej hipotezy- fizjologicznej przyczyny katastrofy. Jak wiadomo śp Lech Kaczyński miał kłopoty z układem trawiennym. Nerwica żołądkowa, w sytuacjach stresowych prowadziła do uciążliwego rozwolnienia. Być może tuż przed 10 kwietnia stres (początek kampanii, choroba matki) także odbiły się na zdrowiu śp prezydenta. Rozwolnienie mogło spodować nie tylko opóźniony wylot z Warszawy, ale także 20 minutowy dłuższy lot, aby prezydent nie wychodził na lotnisko prosto z ubikacji. Skutki znamy. Czy można potwierdzić tę hipotezę? -
Ile to można jeszcze gadać o spowodowanej głupotą i wyjątkowym pechem katastrofie.
Glupotą, prezydenta kaczyńskiego, jego kancelarii i "przeszkadzaczy" w kabinie pilotów i pechem pilotów.
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX



więcej zdjęć