Koran spłonie? "Zaczynają się toczyć kamyki pewnej lawiny"

psm
10.09.2010 , aktualizacja: 10.09.2010 14:47
A A A Drukuj
Pastor Terry Jones, który przewodzi oświadczył w amerykańskiej telewizji, że nie planuje spalenia egzemplarzy Koranu. Po paru godzinach jednak przyznał, że cały czas się nad tym zastanawia. - Czujne ucho islamskich radykałów wsłuchuje się w każde poruszenie i czeka na hasło, żeby ruszyć do boju - przestrzegał w TOK FM prof. Zbigniew Mikołejko, religioznawca. - Niektórzy pragną widzieć Terrego Jonesa i jego zwolenników jako część szerszej układanki - dodał.
Zbigniew Mikołejko
fot. Kamil Wróblewski / TOK FM
Zbigniew Mikołejko
Pastor Terry Jones, przewodniczący liczącemu zaledwie 50 członków Kościołowi Dove World Outreach Center na Florydzie, wywołał oburzenie zapowiedzią publicznego spalenia około 200 egzemplarzy Koranu w rocznicę zamachów z 11 września. Pastor odwołał swoje plany, jednak później oznajmił, że rozważa zrewidowanie swej decyzji.

- Twórca i prestydigitator kościoła "Centrum Zasięgu Pokoju Świata". Nie po raz pierwszy ta sekta się pojawia - opowiadał o Jonesie na antenie TOK FM prof. Zbigniew Mikołejko, religioznawca. - Najpierw działał w Niemczech, lecz został wygnany przez współwyznawców na Florydę ze względu na swój fundamentalizm - dodał.

Według Mikołejki należy uważać na takie zachowania, ponieważ islamscy radykałowie czekają tylko na jakiekolwiek wydarzenie, które mogliby uznać za prowokację. - Czujne ucho islamskich radykałów wsłuchuje się w każde poruszenie i czeka na hasło, żeby ruszyć do boju - przestrzegał religioznawca. - Niektórzy pragną widzieć Terrego Jonesa i jego zwolenników jako część szerszej układanki. Mówi się o antyislamizmie narastającym masowo w Stanach Zjednoczonych - dodał. Zwrócił uwagę na przypadki zabójstw i pobić, które miały ostatnimi latami miejsce w USA. - Zaczynają się toczyć kamyki pewnej lawiny, które są zaprzeczeniem amerykańskiego snu o wolności - podkreślił.

Prowokują obydwie strony

Profesor Mikołejko zwrócił uwagę na to, że nie tylko Zachód prowokuje. - Tam też palono biblię. Palono flagi amerykańskie, które przecież dla Amerykanów są świętością - mówił. - Ważnym elementem jest sprawa meczetu przy placu, gdzie kiedyś stało WTC. To również odczytywane to jest jako prowokacja. Islam, ten bardziej radykalny, domaga się pewnej asymetrii: szanujcie nas, ale my niekoniecznie będziemy was szanować - dodał.

- Pamiętam czasy powojenne, z obrazami palenia książek. To jest coś przerażającego. Bo wtedy pali się myśli ludzkie, pali się człowieka. Kiedyś często palono książkę, bo jej autor był niedostępny. Autor był poza zasięgiem, więc książkę traktowano jako jego symbol - zaznaczył Mikołejko. - Palenie ksiąg świętych to znak: wasza myśl, wasza wiara są nicością. Prochem - podsumował religioznawca.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (24)

  • warmi2

    0

    Na 300 000 000 Amerykanow , kilku postanowlilo spalic koran - gdyby prasa nie zajela sie tym i nie naglosnila , nikt by nawet nie wiedzial.

  • 3m05

    0

    jak to sie dzieje, ze anty-islamskie nastroje zostaja podsycane i naglasniane przez media (grozba palenia Koranu, awantura o nowojorski meczet) akurat wtedy, kiedy Obama zmusil Netanyahu i Abasa do rozpoczecia rozmow pokojowych?
    O negocjach cisza, o meczecie i Koranie na okraglo.

  • munkela

    0

    Pan Mikolejko w wypowiedzi "popelnil" kilka niescislosci.

    Terry Jones nie jest tworca omawianego kosciola. Byl nim niejaki pan Northrup amerykanski biznesmen , ktory zmarl w roku 1986.

    Meczet zas, o ktorym mowa, istnieje w miejscu na ktorym ma sie budowac nowe centum od wielu lat i jest to nie "przy placu" na ktorym stalo WTC tylko dwie przecznice dalej.

    Terry Jones NIE jest w scislym slowa tego znaczeniu, pastorem. Pastorem nazywamy jedynie ludzi, ktorzy zostali wyswieceni na duchownych chrzescijanskich kosciolow.

    Terry Jones natomiast nigdy nie zostal wyswiecony w zadnym z odlamow kosciolow chrzescijanskich, ktore sa powszechnie uznane.

  • pamelazrpa

    Oceniono 1 raz -1

    prof. Zbigniew Mikołejko- Panie profesorze, prosze się choć raz ubrać porządnie......

    maly umysl zwraca uwage na male rzeczy

  • aleksandra_03

    Oceniono 2 razy -2

    "Jeśli ta książka spłonie" to... NIC sie nie stanie. Mr.Jones ani nikt inny nie jest w stanie zaszkodzic Islamowi. nie jeden muzulmanin zna Koran na pamiec z dokladnoscia co do przecinka, wiec nawet gdyby spalilo sie wszystkie mozliwe ksiegi, nastepnego dnia Koran powroci. az wyzej wspomnianemu zylka z nerwow wyskoczy :)
    pozdrawiam

  • martiniqas

    Oceniono 3 razy 1

    prof. Zbigniew Mikołejko- Panie profesorze, prosze się choć raz ubrać porządnie. Wiem że to nie miejsce na tego typu porady, ale zaklinam. Wyglądasz Pan jak za przeproszeniem kloszard, co ja mówie, żebracy mają więcej gustu. Panie Mikołejko - do fryzjera, umyć się porządnie, wyszorować uszy, potem na małe zakupy i już można się ludziom na oczy pokazać. Że też żona się za Pana nie wstydzi. To tylko dobra rada, niech Pan tego nie bierze do siebie. Ja tylko dobrze radze.
    Życzliwy (czarna ręka;)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX