List do Anny Komorowskiej: "Ciekawa propozycja", "to nie jest zły pomysł"

psm
10.09.2010 , aktualizacja: 10.09.2010 11:59
A A A Drukuj
- Jest to ciekawa propozycja, bo mogłaby pogodzić wszystkie strony sporu. Natomiast mam wrażenie, że to zima rozstrzygnie ten problem - komentowała list części rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej Renata Grochal z "Gazety Wyborczej". - Element patronatu Anny Komorowskiej budzi moje wątpliwości - oponował Michał Karnowski z "Polski The Times".
Rodziny 28 ofiar tragedii smoleńskiej napisały list do Anny Komorowskiej. Zapraszają w nim rodziny pozostałych i Pierwszą damę do wspólnej pielgrzymki na miejsce katastrofy. "Chcemy przejść te metry, których IM zabrakło, aby dolecieć do pasa lotniska" - czytamy w liście. Sygnatariusze proponują także rozwiązanie kwestii krzyża sprzed Pałacu Prezydenckiego - mogą go zabrać ze sobą na miejsce wypadku.

- Jest to ciekawa propozycja, bo mogłaby pogodzić wszystkie strony sporu - mówiła w TOK FM Renata Grochal z "Gazety Wyborczej". - Natomiast mam wrażenie, że to zima rozstrzygnie ten problem - mrozy sprawią, że pod Pałac nikt już nie będzie przychodził - dodała. I zastrzegła: - Władze popełniły błąd nie przenosząc tego krzyża na początku sierpnia, bo teraz jest wykorzystywany do wojny politycznej.

Zdaniem Grochal tę wojnę polityczną można było zaobserwować rano. - Kiedy Jarosław Kaczyński z delegacją PiS-u składał kwiaty pod krzyżem. Chodziło o to, żeby pokazać, że bronimy tego krzyża, że składamy kwiaty. Żeby to był spektakl polityczny - podkreśliła.

Z kolei Michał Karnowski z "Polski The Times" uważa, że prośba w liście o patronat Anny Komorowskiej i angażowanie we wszystko prezydentowej nie jest najlepszym wyjściem. - Budzi moje wątpliwości. Nie wiem, czy to było dobrze przemyślane, bo od razu ustawia całą debatę w pewien określony sposób. Gdyby ten list był części rodzin do pozostałych rodzin, to byłaby to przestrzeń czysta, bez polityki, która wyjątkowo jątrzy - zaznaczył Karnowski. Jednak: - Wydaje mi się, że to nie jest zły pomysł, bo pozwala tzw. "obrońcom krzyża" wyjść z twarzą. To rzeczywiście mogłoby zakończyć godnie tę sprawę.

Zdaniem Karnowskiego prezydentowa powinna zaprosić wszystkie rodziny i spokojnie z nimi pomysły z listu omówić: pielgrzymkę na miejsce katastrofy i przeniesienie krzyża sprzed Pałacu Prezydenckiego. - Byłem na Krakowskim Przedmieściu i to wygląda straszliwie. Stać nas na więcej. W Polakach jest już zmęczenie tym konfliktem i pragnienie budowania czegoś godnego. Ten list otwiera pole do tego - podsumował Karnowski.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (26)

  • martiniqas

    Oceniono 1 raz 1

    Hmm może zabranie Pani Ani to nie jest zły pomysł, ale- jak zwykle jakieś ale. Co z prowiantem moi mili ( że zagaje jak ksiądz z ambony) ? Toż to koszta co niemiara. Trzeba Herculesa od wojska pożyczyć, a wiadomo od kwietnia że takim nie wylądujesz w smoleńsku. Ot zagwozdka dla logistyków.

  • krwawymsciciel

    Oceniono 1 raz -1

    Karnowski nie mów nic już więcej, serdecznie proszę

  • misiekgr

    Oceniono 1 raz -1

    Widać komu zależy na znalezieniu rozwiązania. Dziękuję wszystkim sygnatariuszom listu i mam nadzieję że zrealizują swój pomysł. Zaangażowanie w tą ideę Pierwszej Damy to szansa dla niej do pokazania jaki ma pomysł na swoje wsparcie prezydentury męża.
    Wyrażam wielki szacunek dla sygnatariuszy listu i "cieszę się" że chcą dokonać symbolicznego swoich bliskich, rozwiązując zarazem spory problem społeczny.
    Trzymam kciuki.

    PS Nie zabierajcie tylko pana prezesa, żeby nie robił przedstawienia politycznego.

  • errata_net2

    Oceniono 2 razy 0

    Czy wśród tych "28 rodzin" jest podpis Kaczyńskiego? Jeśli tak, to proponuję żeby spróbował wylądować na brzuchu i te brakujące metry pokonał poślizgiem. Może wtedy nie bredziłby jak w malignie na tematy, na których się nie zna, a reszta powinna przewędrować na kolanach. Masochiści jacyś czy co?
    A Pierwszą Damę zostawić w spokoju i nie mieszać do brudnej, politycznej "pielgrzymki".

  • kuma1

    Oceniono 3 razy 1

    To nie rodziny zmarłych sieją zamęt tylko PIS i Kaczyński.To PIS i Kaczyński sterowali poczynaniami Lecha I to ich sumienia ma oczyścić ta bezwzględna rozróba z Wawelem ,krzyżem i tablicami.Nic jednak nie jest w stanie zmazać tego jakim marnym politykiem i beznadziejnym prezydentem byl Lech.Osiągnięć niestety nie miał .Najlepiej o tym świadczy rzucanie fekaliami w poświęcone tablice i bicie pokłonów na klęczkach przed dwoma dechami,pałacem no i mieszkańcami pałacu.Zaplanowano niszczenie demokratycznych struktór państwa jako cel umożliwiający powrót do władzy i robią to nie patrząc na skótki.Wydymał nawet Prymasa,Episkopad i Dziwisza do wlasnych celów oraz zemsty na narodzie umieszczając powszechnie uznanego za beznadziejnego Lecha na Wawelu.Dał polakom policzek a teraz chce zdementować porządek polityczny w państwie.I tyle.Chce zemsty.

  • zenutek

    Oceniono 2 razy 0

    Kaczyński nie poleci do Smoleńska, on nawet nie jeździ co miesiąc na Wawel, nie chodzi mu o uczczenie śmierci brata. Prezesowi chodzi o rozpaczliwe upamiętnienie dnia utraty pałacu prezydenckiego. I to co miesiąc manifestuje. Przecież to "widać, słychać i czuć".

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX