Staniszkis: Kaczyński jest dezinformowany przez aparat partyjny

prot
09.09.2010 , aktualizacja: 09.09.2010 11:41
A A A Drukuj
Jadwiga Staniszkis i Jarosław Kaczyński Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta Jadwiga Staniszkis i Jarosław Kaczyński
Prof. Jadwiga Staniszkis krytykuje w "Fakcie" ostatnie decyzje Jarosława Kaczyńskiego. Przypuszcza jednak, że niektóre z nich - jak usunięcie Marka Migalskiego - zostały spowodowane przez fałszywe informacje przekazywane prezesowi przez ambitnych działaczy partyjnych.
SONDAŻ
Czy Jarosław Kaczyński może być dezinformowany przez aparat partyjny?

Tak, ale zapewne taka sytuacja panuje również w innych dużych partiach
Być może. Prezes nie może wiedzieć wszystkiego
Nie, to zbyt doświadczony polityk

- Bardzo cenię Jarosława Kaczyńskiego, ale popełnia on poważny błąd, ukierunkowując politykę PiS jednoznacznie na wyjaśnienie przyczyn katastrofy smoleńskiej. Kolejny błąd popełnia stawiając na bezduszny aparat partyjny, zamiast prawdziwych działaczy - tak prof. Jadwiga Staniszkis komentuje w "Fakcie" ostatnie wydarzenia w PiS.

Prof. Staniszkis krytykuje również list, który prezes PiS napisał do działaczy. Zażądał w nim bezwzględnej "lojalności", a ceną odmowy ma być "pójście własną drogą". - Kaczyński źle robi, wzywając ich do lojalności jednej osobie, zamiast wierności wizji, ideałom i wartościom - pisze.

Aparat oszukuje prezesa?

- Kaczyński samodzielnie podejmuje decyzje. Ale podejmuje je w oparciu o to, co przyniesie mu jego aparat. Niejednokrotnie jest pewnie z premedytacją dezinformowany - uważa prof. Staniszkis. W ten sposób poszczególni działacze partyjni mają walczyć o władzę. - Tak mogło stać się w przypadku Marka Migalskiego - dodaje.

Staniszkis uważa, że sytuacja w PiS zmusiła europosła do napisania do Jarosława Kaczyńskiego listu otwartego. - Migalski, w którego lojalność do tej pory nie można było wątpić, który chce dobrze dla partii, a nie ma jak i komu opowiedzieć o zastrzeżeniach, wylewa swoje żale publicznie. Nie wierzę w jego złe intencje - pisze Staniszkis.

"Rokita do PiS"

Według prof. Staniszkis, "PiS potrzebuje nowego otwarcia". - Powinien przyjąć w swoje szeregi np. Jana Rokitę. Kaczyński musi mieć bowiem równoważnego partnera, a nie przytakujących mu bezrefleksyjnie żołnierzy. Proponowałabym, aby PiS w nadchodzących wyborach w Warszawie wystawiło Czesława Bieleckiego - proponuje prof. Staniszkis. Jej zdaniem, to jedyny polityk, jakiego może wystawić PiS, który ma szansę wygrać z Hanna Gronkiewicz-Waltz.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (55)

  • kobuku12

    0

    Ta Staniszkis,powinna już od paru lat różańce klepać,a nie zajmować się polityką i to jeszcze szczególnie zainteresowana J.K..Nie wiem dla kogo ona chce tworzyć wizję świata,za chwilę może kwiatki od spodu wąchać,stara pudernica,a jeszcze się stara gamgać w polityce,jak mucha w pajęczynie.

  • zigzaur

    0

    Tłumaczenie wypowiedzi Jadwigi Staniszkis na język ludzki:

    Jarosław Kaczyński nie panuje nad własną partią.

  • jojo148

    0

    Car jest dobry,tylko bojarowie sa zli. Stalin byl dobry, tylko Biuro Polityczne bylo zle.Skad my to znamy?

  • prinsik

    Oceniono 1 raz 1

    Wyjatkowo niesympatyczny babochlop, ktorej ciagle podoba i ceni taka chodzaca, pasozytnicza beznadzieje, czyli oczywiscie ciocio-prezia.

  • jankbh

    Oceniono 1 raz 1

    jak zwykle w partiach totalitarnych - to nie wódz popełnia błędy, to w jego otoczenie wkradł się wróg.

  • wojtek51_0

    0

    To jednak PZPR. Pierwsi sekretarze twierdzili, że mają dobre intencje, ale niestety aparat ich oszukiwał. Oszukiwała dla stanowisk, przywilejów.
    PiS w swich praktykach jest ewidentną partią komunistyczną.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX