Jakubiak się odwoła. "Idę do Jarosława Kaczyńskiego, mam nadzieję, że go zastanę"

jg
08.09.2010 , aktualizacja: 08.09.2010 22:53
A A A Drukuj
- Jutro pójdę do Jarosława Kaczyńskiego, mam nadzieję, że go zastanę - mówiła w TVN24 Elżbieta Jakubiak. Zapowiedziała, że odwoła się od decyzji o zawieszeniu w prawach członka PiS. Posłanka nie krytykowała szefa PiS. Uznała natomiast, że zawieszony razem z nią powinien być Zbigniew Ziobro.
Elżbieta Jakubiak podczas kampanii prezydenckiej Jarosława Kaczyńskiego
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja
Elżbieta Jakubiak podczas kampanii prezydenckiej Jarosława Kaczyńskiego
Jakubiak mówiła, że o swoim zawieszeniu dowiedziała się z mediów. Ubolewała, że z tą informacją nie zadzwonił do niej szef klubu PiS Mariusz Błaszczak. - Byłoby lepiej dla nas, dla obyczaju politycznego - dodała.



- Nie mam oficjalnej informacji o moim zawieszeniu, nie znam uzasadnienia. Będę się odwoływała. W polityce trzeba być twardym i umieć bronić swoich racji - mówiła.



Ziobro powinien razem ze mną podać się do dymisji

Posłanka komentowała też dzisiejszą wypowiedź Joanny Kluzik-Rostkowskiej, która broniła zawieszonej posłanki PiS. - Bardzo jej dziękuję za tę wypowiedź. Jeśli ta decyzja dotyczy mojej działalności w sztabie, to w sztabie byli jeszcze: Joachim Brudziński, Mariusz Błaszczak, Marek Kuchciński, Adam Bielan, Michał Kamiński, Zbigniew Ziobro, który publicznie krytykował sztab wyborczy. Dziś nie warto, żeby go krytykował, tylko wziął odpowiedzialność i razem ze mną podał się do dymisji - mówiła Jakubiak.

Zawieszona posłanka PiS powiedziała też, że przyjęcie przez Joannę Kluzik-Rostkowską roli szefowej sztabu Jarosława Kaczyńskiego było "w tak trudnej kampanii wyborczej było aktem najwyższej odwagi". - Wzięła odpowiedzialność za coś, z co inni członkowie partii odpowiedzialności nie chcieli wziąć - mówiła.

Zdaniem posłanki Zbigniew Ziobro zamiast publicznie krytykować kampanię wyborczą powinien porozmawiać ze współpracownikami. - Nie przypominam sobie, żeby na jakimkolwiek sztabie partii taka rozmowa się toczyła. Uderzył w sztab kilka miesięcy po kampanii. To jest właśnie nielojalność. Jeśli dobrze czytam list prezesa, to jest on kierowany do tych ludzi, którzy po kampanii publicznie mówią o czymś czego nie da się sprawdzić empirycznie - mówiła Jakubiak przywołując list Jarosława Kaczyńskigo do członków PiS, w którym stawia ultimatum "albo wybiorą lojalność albo pójdą własną drogą".

Pod koniec sierpnia Jakubiak była jedną z osób, które poparły Marka Migalskiego w sprawie jego krytycznego listu otwartego do prezesa PiS. Dziś podtrzymała swoje stanowisko. - Każdy ma prawo do krytyki - mówiła. - Powiedziałam, że jest politologiem cenionym przez członków mojej partii. Nie uważam, żeby stracił kompetencje, gdy przyłączył się do naszej grupy politycznej. Błędem było natomiast wpisanie się listu Marka w ciąg zdarzeń wykreowanych przez naszą konkurencję polityczną. Uważam, że Migalski działa na rzecz PiS, i nawet jak popełni błąd, partia powinna być miłosierna. Słowa o lojalności odnoszę wyłącznie do wystąpienia Zbyszka Ziobry, który już po kampanii krytycznie oceniał ją na łamach prasy.

"Kaczyński jest człowiekiem, mam na to dowody"

Prowadząca program Monika Olejnik pytała, czy po zmianie retoryki Jarosław Kaczyński ma szanse wygrać wybory. - Nie widzę rzeczy, które byłyby zmianą języka - mówiła Jakubiak, choć przyznała, że jej zdaniem lepiej byłoby gdyby szef PiS częściej wypowiadał się dla dziennikarzy. - Kaczyński też się może mylić. Jest człowiekiem, mam nawet na to dowody - dodała.

Nie krytykowała natomiast ostatnich kontrowersyjnych wypowiedzi szefa PiS, który mówił m.in. że Tu-154 to przerobiony bombowiec i nie powinien się rozpaść po zderzeniu z brzozą, że symbolem "Solidarności" będzie nie Lech Wałęsa lecz Lech Kaczyński, a Polska to dziś kondominium rosyjsko-niemieckie.

- Jarosław Kaczyński powtarza to za ekspertyzami. To był rodzaj samolotu, który ze swojej konstrukcji przypominał bombowiec - mówiła Jakubiak. - Lech Kaczyński z duszy i serca był człowiekiem "Solidarności". Wałęsa był szefem, a Lech Kczyński był zastępcą szefa. Dobrze rozumiem, co Jarosław Kaczyński chciał powiedzieć. Z przerażeniem patrzę na polską politykę zagraniczną i co się dzieje z polskim gazoportem, sprzedanymi Możejkami. Jarosław Kaczyński dokładnie o tym mówi.

Więcej o zawieszeniu Elżbiety Jakubiak

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (223)

  • mazi.maziasty

    0

    Nie jestem zwolennikiem PiSu, ale pozwolę sobie na komentarz... Pani Elżbieto, proszę dać sobie spokój i nie upokarzać się przed tym wszelkiej maści karłem... Nie warto kopać się z koniem czy taplać z gów...m

  • nehsa

    0

    Pozostał przy życiu, ale nie przy rozumie, biedny katolicki półgłówek, którego partyjni koledzy powinni wysłać na polityczną emeryturę.

    Tak, czy inaczej, jest już politycznym śmieciem, i nikt go z tego kosza na śmieci, już nie wyciągnie.

  • nie-tak

    Oceniono 1 raz 1

    jwoj1 6 godzin temu
    Oceniono 3 razy 3 + - zgłoś do moderacji

    Przeraża mnie ta diaboliczna moc szaleńca Jarosława Kaczyńskiego,który szereg,wydawać by się mogło,wartościowych ludzi opętał-przykładem p.Jakubiak,która murem za tym szaleńcem stała.Panie Tusk!!!Dość tej zabawy,niech Pan wreszcie,jak na Kaszuba przystało,okaże charakter.
    Janusz Wojtowicz
    _________________________________
    Jeszcze by tego brakowało by Tusk dolewał oleju do ognia, Tusk właśnie robi dobrze nie komentuje zbytnio, nie wtrąca się do wewnętrznych spraw PiS, pozostawia PiS sobie, aż prezio wykończy swoja partię.

  • serenita123

    0

    po rozmowie: "Rozmawiałam z Jarosławem Kaczyńskim. Niestety, nie zastałam go..."

  • krzynia.c

    Oceniono 2 razy 2

    Kret o nazwisku KURSKI działa i to z dobrym skutkiem.

  • pumpernik

    Oceniono 3 razy 3

    Odwiedziny bez zaproszenia to jest niewyobrażalne chamstwo.
    A poza tym Jarek jest bardzo zajęty pilnowaniem krzesła i nie ma czasu.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX