PO: Lekcje etyki on-line. Czy to w ogóle możliwe?

Łukasz Antkiewicz
08.09.2010 , aktualizacja: 08.09.2010 14:59
A A A Drukuj
SLD domaga się wyprowadzenia lekcji religii z polskich szkół. Fot. Radosław Jóźwiak / AG SLD domaga się wyprowadzenia lekcji religii z polskich szkół.
Lekcje etyki wkrótce mogą odbywać się on-line. Zamiast w szkole, w domu i przez internet. Platforma odpowiada w ten sposób na postulat lewicy. Nowatorskie lekcje mogłyby ruszyć już za rok. Na początku w ramach programu pilotażowego, ale potem do specjalnej wirtualnej klasy należałby każdy uczeń z kraju, który nie chce chodzić na katechezę w szkole.
Lewica: Zamiast religii wychowanie seksualne>>

To propozycja, która padła w Platformie i do której wprowadzenia w życie posłowie będą przekonywać niebawem minister edukacji Katarzynę Hall. Ma być też odpowiedzią na postulaty lewicy, która ostatnio wskazywała na to, że lekcje etyki w polskich szkołach to fikcja - dowiedziało się TOK FM.

Etyka nauczana w wirtualnych klasach. Uczeń z kamerą i mikrofonem

Rzeczywiście - w większości szkół takich zajęć nie ma, bo według aktualnych przepisów - by dyrektor placówki je zorganizował - w szkole musi znaleźć się co najmniej siedmiu uczniów, którzy nie chcą chodzić na katechezę. Zdaniem Agnieszki Kozłowskiej - Rajewicz z PO nic tu nie pomoże nawet ustawowe zmniejszenie wymaganej liczy uczniów, np. do trzech.

- Ale pomóc w rozwiązaniu tego problemu mogą zajęcia z etyki prowadzone drogą on-line. Wtedy nie miałoby znaczenia czy na terenie danego powiatu czy gminy jest jeden, dwóch czy trzech uczniów, którzy chcą uczęszczać na lekcje etyki. Wszyscy rozproszeni po różnych zakątkach kraju skupieni byliby w jednej wirtualnej klasie. Stworzylibyśmy faktyczną możliwość uczenia tego przedmiotu - zauważa w rozmowie z TOK FM posłanka Platformy.

Jak zatem w praktyce mają odbywać się zajęcia z etyki przez internet? Według wstępnej propozycji do jej przeprowadzania posłuży stworzona do tego celu specjalna platforma interetowa, na której tworzone będą wirtualne klasy. Uczeń łączyć się ma z nią za pomocą komputera wyposażonego w odpowiednie oprogramowanie, kamerę internetową oraz mikrofon. Zawsze w określonej z góry porze, kiedy mają odbywać się zajęcia. A co z tymi uczniami, którzy nie mają komputera i internetu w domu? - Będą mogli korzystać ze szkolnych komputerów. W każdej szkole jest co najmniej jeden sprzęt wyposażony w internetową kamerę i mikrofon - twierdzi Agnieszka Kozłowska - Rajewicz.

Najpierw pilotaż. Ekspert: To technicznie możliwe

Jak się dowiedzieliśmy, rozmowy na temat takiego rozwiązania mają już niebawem toczyć się w resorcie edukacji. Jeśli na jego realizację zgodzi się minister Katarzyna Hall to w przyszłym roku miałby ruszyć program pilotażowy. Dalej - gdyby wprowadzenie lekcji etyki on-line zakończyło się sukcesem, w Platformie pojawiają się kolejne wizje z wykorzystaniem takiego sposobu nauczania. - Wyobrażam sobie wirtualne lekcje z filozofii czy innych rzadkich dodatkowych zajęć, do których chętni uczniowie są rozproszeni terytorialnie - snuje wizję posłanka Kozłowska - Rajewicz.

- Tego typu program jest możliwy do zrealizowania - przekonuje Jarosław Lipszyc, prezes Fundacji Nowoczesna Polska i dowodzi: - Według badań ok. 90 proc. rodzin, gdzie uczą się dzieci ma dostęp do komputerów i internetu. Ci, którzy nie mają dostępu do nowoczesnych technologii to kilka procent. Ten problem trzeba rozwiązać. Takie nauczanie jest już teraz technicznie wykonalne - dodaje ekspert.

SLD: Uczmy on-line także religii

Tymczasem politycy SLD, którzy postulują o wyprowadzenie religii ze szkół, krytykują propozycję. - No to w takim razie nauczajmy także religię on-line. Księża czy katecheci bezpośrednio z kościołów mogliby łączyć się z internetem i nauczać. W ten sposób spełniłby się nasz postulat - zauważa Tomasz Kalita, rzecznik prasowy Sojuszu. - PO chce w ten sposób uciec od dyskusji na temat religii w szkołach - dodaje.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (112)

  • komentator001

    0

    Szkola ma uczyc I wychowywac. Religia to osobiste przekonania nie majace nic wspolnego ani z pierwszym ani z drugim. Powinna zniknac ze szkoly. PO po raz kolejny udawadnia swoj brak zdecydowania I rzadzenie polsrodkami - do tej pory tylko francuscy socjalisci rzadzili w ten sposob. Czyzby PO byla partia nieporadnych ingelektualistow, ktorych sytuacja zaczyna przerastac?

  • jiddu

    0

    Wszystko fajnie, tyle, że moja córka spędza czas w bibliotece kiedy jest religia, bo oczywiście religia na początku i na końcu lekcji okazała się zadaniem ponad siły dla odpowiedzialnych za takie ustawienie spraw.

    Czyli co? Będzie siedzieć w szkole tyle samo czasu ile siedzą inne dzieci, a potem jeszcze dodatkowo w domu zaliczać kolejne godziny lekcyjne? Chyba kogoś nieźle pokopało, jak będę chciał z domu robić szkołę to wypiszę dziecko ze szkoły. Takie kretyństwa wymyślają, że szok. SLD słusznie prawi - to religia wtedy też przez net, bo kuźwa każdy ma siedzieć w szkole tyle samo i uczyć się w domu też tyle samo.

  • zenus59

    0

    tak jest : religia on-line.
    a etyka na żywo:)
    filozofia też:)
    raj na ziemi. Oby tak było.

  • papa_s

    0

    @olsztyn_wm
    Jak nie trzeba to żadnego. Nawet jak trzeba to akurat w tym czasie "psuł się" będzie internet;)

  • anaisanais96

    0

    jak to się mówi : psy szczekają a karawana jedzie dalej. Możecie sobie mówić co chcecie , ale religia jescze długo będzie w Polskich szkołach i dopiero dy Lewica dojdzie do władzy to jest realna szansa ze ona zniknie . Póki co, ani ja ani 75 % Polaków nie ma się co martwić że religia zniknie.

  • jantos51

    0

    Lekcje religii też powinny być prowadzone przez internet. Oszczędności państwa czyli podatnika byli by ogromne i jakość lekcji też należna dla katolika.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX