Reakcja władz nt. doniesień o więzieniach CIA w Polsce jest odpowiednia? [SONDAŻ]Agencja Associated Press, powołując się na raport inspektora generalnego CIA i anonimowe źródła w wywiadzie, poinformowała, że agent o imieniu Albert i jego przełożony Mike
używali brutalnych metod przesłuchań więźnia, Abda al-Rahima al-Nashiriego. Agent Albert w tajnym więzieniu CIA w Polsce miał wykorzystywać półautomatyczny pistolet oraz wiertarkę elektryczną.
Irmina Pacho, koordynatorka programu Obserwatorium działalności CIA na terytorium RP, przypomina w rozmowie z
TOK FM, że raport inspektora generalnego CIA został opublikowany już wcześniej, ale niektóre jego fragmenty były utajnione. Przypomina, że informacja o tym, że al-Nashiri (podejrzewany o zamach na niszczyciel USS "Cole") był przetrzymywany na lotnisku w Szymanach na Mazurach, znalazła się m.in. w styczniowym
raporcie specjalnych sprawozdawców ONZ na temat wojny z terroryzmem. Nowością nie jest także informacja o torturowaniu Abda al-Rahima al-Nashiriego, gdyż już wcześniej pojawiła się ona w upublicznionym przez Amerykanów dokumencie.
Co nowego ujawniono? - Informacja dzisiejsza jest kolejnym dodatkiem do tych informacji, które już wcześniej zostały upublicznione. Tym dodatkiem jest informacja, że zostało wszczęte postępowanie dyscyplinarne w związku ze stosowaniem nielegalnych metod przesłuchiwania - wyjaśnia nam Pacho.
Adam Bodnar podkreśla, że mimo iż informacje o torturach wobec al-Nashiriego pojawiały się wcześniej, nie było podawane, gdzie do nich dochodziło. - To pierwsza informacja ze strony amerykańskiej, która wskazuje, że Polska współpracowała przy ustanowieniu tych więzień. Teraz mamy już dość rzetelne źródło, jakim jest postępowania dyscyplinarne wobec tych dwóch osób - powiedział PAP Bodnar.
Bodnar: Przesłuchać agentów CIA -
Prokuratura apelacyjna prowadząca śledztwo ws. tajnych więzień CIA w Polsce nie może zignorować informacji, że funkcjonariusze agencji torturowali więźnia na terenie naszego kraju; funkcjonariusze ci powinni za to odpowiedzieć - uważa dr Adam Bodnar z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.
Zaznaczył, że jego zdaniem obaj agenci powinni być przesłuchani przez polską prokuraturę, a jeśli rzeczywiście dopuścili się torturowania więźnia na terenie Polski, powinni za to zgodnie z polskim prawem odpowiedzieć. Dodał również, że sama kwestia przesłuchania funkcjonariuszy może być trudna, ponieważ Amerykanie będą chcieli ich chronić.
- Przypomnijmy sobie, co było we Włoszech. Ich współpraca ze Stanami Zjednoczonymi w ramach programu tajnych porwań zakończyła się tym, że 21 agentów CIA zostało postawionych przed sądami włoskimi i skazanych w trybie zaocznym - dodał. Te osoby, jeśli dopuszczały się takich czynów na terenie Polski, popełniły przestępstwo i powinny zostać za to ukarane.
Zdaniem Irminy Pacho, ujawnione przez agencję AP informacje dotyczą głównie wewnętrznych spraw amerykańskiej agencji wywiadowczej. - Jedyne co my możemy zrobić to kontynuować występowanie do władz polskich o udostępnianie informacji publicznej, co nie jest łatwe - dodaje. Pacho nie chce przesądzać, czy polskie władze wiedziały, co dokładnie działo się na lotnisku w Szymanach, dopóki prokuratura nie zakończy postępowania sprawdzającego. - Raport międzynarodowych sprawozdawców ONZ wskazuje, że osoby takie jak prezydent, premier, szef agencji wywiadu mogły być w posiadaniu takich informacji - dodaje.
Tajne więzienia CIA w Polsce Informacja o tym, że w Polsce mogły się mieścić tajne więzienia CIA, gdzie lądowały amerykańskie samoloty, po raz pierwszy pojawiła się w 2005 r. Organizacja Human Rights Watch ogłosiła wówczas raport (po nagrodzonej Pulitzerem publikacji Dany Priest w "Washington Post"), według którego CIA w kilku krajach europejskich, m.in. w Polsce i Rumunii, miała do dyspozycji bazy, w których przetrzymywała więźniów z Al-Kaidy.
Latem 2008 r. polska prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień przez polskie władze (chodziło o rządy
SLD), które miały zgodzić się na powstanie na polskim terytorium kontrolowanej przez Amerykanów bazy. W sierpniu br. "Gazeta Wyborcza" informowała , że prokuratura badająca sprawę zebrała dowody i rozważa postawienie zarzutu zbrodni wojennych ówczesnemu premierowi Leszkowi Millerowi oraz prezydentowi Aleksandrowi Kwaśniewskiemu.
Od grudnia 2007 r. Helsińska Fundacja Praw Człowieka prowadzi program Obserwatorium działalności CIA na terytorium RP, którego celem jest uzyskanie informacji na temat domniemanych przypadków przesłuchiwania i torturowania przez amerykańskie służby specjalne na polskim terytorium osób podejrzanych o terroryzm. Fundacja jako pierwsza dotarła m.in. do
oficjalnego rejestru lotów potwierdzającego medialne doniesienia, że w 2003 r. samoloty czarterowane przez CIA przynajmniej sześć razy lądowały na lotnisku w Szymanach na Mazurach. W lipcu ujawniła informacje Straży Granicznej, z której wynikało, że od grudnia 2002 do września 2003 r. siedmioma samolotami gulfstream (używanymi m.in. przez CIA)
przywieziono do Polski na lotnisko w Szymanach 20 osób z Afganistanu, Dubaju i Maroka.