"Szerokie porozumienie, albo przegrana SLD. Szansę ma centrolewica nie partia niszowa"

psm
08.09.2010 , aktualizacja: 08.09.2010 09:45
A A A Drukuj
Marek Borowski w studiu TOK TM Fot. Tokfm.pl Marek Borowski w studiu TOK TM
- Centrolewica ma w Polsce szansę, ale powtarzam: centrolewica, a nie partia niszowa, która będzie odwoływała się do skrajnych, radykalnych grup - mówił w Poranku TOK FM Marek Borowski, poseł SDPl. - Chodzi o partię, gdzie będzie miejsce na dość szeroki wachlarz poglądów - dodał. - Wystartuje pan na prezydenta Warszawy? - dopytywała Dominika Wielowieyska. - Nie wygląda na to - odpowiedział były marszałek Sejmu.


Wystartuje pan w wyborach na prezydenta Warszawy? - pytała porannego gościa TOK FM Dominika Wielowieyska. - Nie wygląda na to - odpowiedział Borowski. - Są prowadzone jeszcze pewne rozmowy, ale trzeba sobie zadać pytanie: jaki sens miałby taki start? Pozycja obecnej pani prezydent jest silna. W swojej kadencji miała pewne zaniechania i można je wytknąć w kampanii prezydenckiej, ale też jakichś grubych błędów nie było. Taki start miałby sens wtedy, gdyby kandydat na prezydenta przewodził jednocześnie szerokiej liście centrowo-lewicowej. Przecież te wybory nie są tylko wyborami prezydenckimi, lecz także do rady miasta - podkreślił Borowski.

Jego zdaniem wynik, który zdobył w poprzednich wyborach samorządowych daje wskazówkę na nadchodzące wybory. - Cztery lata temu to był sukces: 23 proc. dla mnie, a 19 proc. dla LiD-u. Dzisiaj można go powtórzyć tylko wtedy, kiedy będzie szerokie porozumienie - mówił Borowski. - Wojciech Olejniczak twierdzi, że nad tym pracuje. Jeżeli takiej listy nie uda mu się stworzyć, to wynik będzie kiepski. Jeżeli jednak stworzy taką listę, to go poprę - zapewnił były marszałek Sejmu.

"Jest miejsce na partię o szerokich, centrolewicowych poglądach"

Zostanie pan senatorem z listy PO w przyszłych wyborach? - dopytywała Wielowieyska. - Platforma nie kusi, nie miałem żadnych propozycji z ich strony - odpowiedział Borowski. Zapewnił, że wierzy w sukces, który może odnieść formacja inna od PO. - W dalszym ciągu uważam, że centrolewica ma w Polsce szansę, ale powtarzam: centrolewica, a nie partia niszowa, która będzie odwoływała się do skrajnych, radykalnych grup - mówił. - Chodzi o partię, gdzie będzie miejsce na dość szeroki wachlarz poglądów. Przy czym nie mówię tu o sprawach światopoglądowych, lecz o programie społeczno-gospodarczym, którego w tej chwili SLD nie ma - dodał. - Jeżeli w SLD nie zwycięży pogląd, że trzeba budować szerokie porozumienie, to wybory, ani te, ani przyszłe, nie skończą się dobrze. A prędzej czy później taka formacja centrowo-lewicowa powstanie - stwierdził Borowski.

Partia Palikota? "Za dużo niewiadomych"

- Moim zdaniem Palikot prowadzi tę swoją akcję w celach PR-owskich, ale z drugim dnem: jego pozycja w PO jest chwiejna - komentował zapowiedzi Janusza Palikota o utworzeniu nowej partii. - W samej Platformie jest spora grupa, która widziałaby go poza partią. Raczej Palikot buduje swoją pozycję pokazując: możecie mi zrobić krzywdę, ale pamiętajcie, że mogę wam desperacko odebrać 3 proc. głosów, więc raczej tego nie róbcie - mówił Borowski. - Ja raczej do Palikota się nie przyłączę. Bo tutaj nic nie wiadomo - podkreślił.

"Podatek to nie haracz. To inwestycja"

Borowski odniósł się także to ostatnich działań gospodarczych rządu - podniesienia podatku VAT o 1 proc. oraz zapowiedzi utworzenia specjalnego podatku, który objąłby banki. - Pewien wzrost podatków był nieunikniony i o tym była mowa już dużo wcześniej - twierdził były marszałek Sejmu. - Ja sam wzywałem, żeby PO wcześniej nie nazywało podatków "haraczem". Podatek to inwestycja - zapewniał. - W obecnej sytuacji Polska nie ma wyjścia - jakiś wzrost podatków musi nastąpić, dlatego uważam, że wzrost VAT-u i to, co się planuje w sprawie podatku bankowego, ma ręce i nogi. Ale pod warunkiem, że nie będzie to miało charakteru zabójczego - zastrzegł Borowski. - Chodzi o to, żeby podatek bankowy nie zdzierał skóry. Jestem za tym, żeby go wprowadzić, ale on musi być zrobiony z głową - podsumował.



Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (28)

  • lares87

    0

    borowski znów na LIDzie chciałby wczłapać się do sejmu. Pytanie podstawowe: jeżeli SLD pod nazwą SLD może zdobyć 14% w nastepnych wyborach, a pod nazwą LID może zdobyc ... też 14% to po co Napieralski ma promować rozłamowców typu Borowski? SLD juz przerobiło LID i nic z tego nie wyszło.

  • jankbh

    Oceniono 2 razy 2

    zadziwiające - dla świeckiej partii centrowej jest do zagospodarowania 40-50% głosów, co może spokojnie przełożyć się na 20% miejsc w parlamencie, a takiej partii nie ma!!! Nikt nie chce jej utworzyć i zgarnąć pulę.

  • teletoobis

    Oceniono 1 raz 1

    Lewica ma szanse tylko wtedy, kiedy będzie partia wyrazista, nie skłócona wewnętrznie. Co znaczy szeroki wachlarz poglądów? To samo co w Platformie postaci Palikota i Goownina? Czyli skrajnie od siebie położone skrzydła, nie mające podstaw koegzystencji? Lewica winna wrócić do światopoglądowych korzeni, wsłuchać się w to, czego żąda elektorat.
    Jeśli Napieralski mówi o osunięciu krzyży i religii ze szkol, a Olejniczak z Arłamowiczem bredzą coś przeciwnego, to ja już wiem, ze guzik z tego wyjdzie. Taka partia niespójna ideowo, nie dostanie mojego głosu. Wolę "niepewnego" Palikota.

  • tadeuszp3

    Oceniono 1 raz 1

    Jestem ZA a nawet ZA - pytanie kto przekona "nowy beton" w SLD żeby, przestali wchodzić w buty PiS-u i stworzyli wspólnie SDPl i może PD, silną "Centrolewicową" opozycję ?!!

  • grek.grek

    0

    Panie Marszałku, trochę godności by pan zachował... Uciekł pan z SLD, kiedy było cięzko, zamiast zmieniac partię od środka. Ze swoją SDPL docharapał się pan 0,5 proc poparcia. Do wyborów został rok, widoków na stołki nie ma, na kasę też nie, bankructwo blisko, więc wygłasza pan te ostrzeżenia szarobure, z których się tylko można pośmiać :)

    Niech pan zrozumie, dla pana i pana kolegów nie ma w nowym SLD miejsca. Sami się skreśliliście. Próbowaliście - nie udało się. Sorry,gregory. SLD musi dbać o wiarygodnośc, przyjmowanie ludzi skompromitowanych, i to na zasadzie jakiegoś szantażu emocjonalnego przez nich uprawianego, to byłby strzał stopę, w dodatku - po co ludziom młodym taki starzec jak pan ? Który, w dodatku, może za 5 minut odejść, bo znów mu się coś nie spodoba ? Dostanie pan, załóżmy stołek poselski, a za chwilę pan z SLD wystąpi - jak to zysk dla partii ? Czy pan uwąża, że ma do czynienia z idiotami ? Pan Nałęcz podlizywał się panu KOmorowskiemu i zyskał. Od tamtego czasu w ogóle nie mówi o SLD, zapomniał o swoich krytycznych uwagach, bo dostał koryto. Panu koryta zabrakło. Może powinien pan się komuś podlizac. Cała kawiorowa lewica wazelinuje Platformie. Proszę się tam udać po prośbie, może pana pozywtynie rozpatrzą.

  • piotr110660

    Oceniono 1 raz -1

    Najlepiej, gdyby na zjeździe zjednoczeniowym doszło do połączenia PO z pozostałymi sierotami po PRL w jedną Polską Zjednoczona Platformę Obywatelską z nowo starym I sekretarzem KC PZPO towarzyszem Donaldem Tuskiem.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX