"Wszystko, co kocham" polskim kandydatem do Oscara

mip, jg, IAR, PAP
07.09.2010 , aktualizacja: 08.09.2010 09:22
A A A Drukuj
Kadr z filmu ''Wszystko, co kocham'' fot. materiały producenta Kadr z filmu ''Wszystko, co kocham''
Polskim kandydatem do Oscara jest film Jacka Borcucha pod tytułem "Wszystko, co kocham". Będzie walczył o nominację w kategorii filmu nieanglojęzycznego.
SONDAŻ
Czy uważasz, że film ''Wszystko, co kocham'' ma szanse na Oscara?

tak, to świetny film
nie ma szans
nie oglądałem

Zdecydowała o tym komisja, na czele której stała Agnieszka Holland - prezes Polskiej Akademii Filmowej. W składzie komisji są także między innymi: laureaci Oscara - kompozytor Jan A.P. Kaczmarek i scenograf Allan Starski, reżyserzy Borys Lankosz, Andrzej Jakimowski, Bartek Konopka oraz producent i reżyser Dariusz Jabłoński

Według regulaminu Amerykańskiej Akademii Filmowej, każda z kinematografii może zgłosić do rywalizacji - w kategorii filmu nieanglojęzycznego - tylko jeden film. Film Jacka Borcucha to opowieść o muzyce, młodzieńczym buncie, miłości i przyjaźni. Akcja dzieje się w okresie stanu wojennego. Bohaterem jest grający punk rocka licealista, którego ojciec jest wojskowym a matka działaczką Solidarności. Siłą filmu są młodzi aktorzy Mateusz Kościukiewicz i Olga Frycz. Ojca głównego bohatera gra Andrzej Chyra.

- Komisja zdecydowała, że polską kinematografię w tym konkursie będzie reprezentował film Jacka Borcucha ''Wszystko, co kocham''. Kontrkandydatem - mającym podobną liczbę zwolenników - był film Doroty Kędzierzawskiej ''Jutro będzie lepiej''. Oba filmy są osobistymi, szczerymi wypowiedziami utalentowanych filmowców. Obydwa mówią o sprawach ważnych i uniwersalnie zrozumiałych: o potrzebie wolności, solidarności, miłości - napisali członkowie komisji w komunikacie.

W ocenie członków komisji, film "Wszystko, co kocham" był "najpełniejszą wypowiedzią spośród innych filmów", miał w sobie "wiele wigoru i ciepła", stanowiąc ciekawą próbą zmierzenia się z naszą skomplikowaną, i "tak trudno przekładalną na ekran, niedawną przeszłością".



- Film przeszedł pozytywnie próbę publiczności, był też już pokazywany w USA i spotkał się tam z bardzo ciepłym przyjęciem. Daje to gwarancję, że nawet, jeśli nie uda się i w tym roku polskiemu filmowi zdobycie nominacji do Oskara, wzbudzi on sympatię, zainteresowanie i będzie godnie reprezentować nasze kino. Życzymy Jackowi Borcuchowi powodzenia, wyrażamy też nadzieję, że piękny film Doroty Kędzierzawskiej znajdzie swoich zwolenników w Polsce i na świecie - napisali członkowie komisji.

Film został już nagrodzony Złotym Klakierem na 34. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni (wyróżnienie dla najdłużej oklaskiwanego filmu w konkursie głównym), dostał nagrodę za najlepszy scenariusz na międzynarodowym festiwalu filmowym "Brussels Film Festival" oraz zakwalifikowano go do konkursu głównego Sundance Film Festival 2010 w kategorii World Cinema Narrative Competition.

W zeszłym roku naszym kandydatem do Oscara był film "Rewers", reżyserski debiut Borysa Lankosza. Jednak nie znalazł się on na liście 9 filmów nieanglojęzycznych, które miały walczyć o Oscara w tej kategorii.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (44)

  • my_joy

    0

    Nie "kandydatem do Oscara" ale "kandydatem do kandydowania do Oscara". Droga Gazeto, opanuj się z tymi tytułami! :/

  • feurig59

    0

    kicha bazujaca na dodatek na plagiacie scenariusza. ot, jak to w polskim kinie...:-(

  • tjaryma6

    Oceniono 2 razy 0

    Szkoda, że ten film taki nudny i o niczym.

  • dobredowcipy

    0

    @q-ku: Właśnie dlatego że jest za mądry to nie zostanie kandydatem do Oscara. Amerykanie nie lubią takich filmów, takie filmy są dla nich za trudne a ci co lubią są w mniejszości.
    ---
    Uśmiechnij się! dobryzart.blox.pl

  • q-ku

    0

    film głupi i płaski, nie dorównuje Yesterday

    ale na Amerykę jest idealny - a nawet za mądry;-)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX