Najmniej obcokrajowców żyje w Polsce. Badania UE

prot, PAP
07.09.2010 , aktualizacja: 07.09.2010 18:56
A A A Drukuj
W państwach UE żyło w 2009 r. 31,9 mln obcokrajowców, co stanowi 6,4 proc. wszystkich mieszkańców. W Polsce i Rumunii odsetek cudzoziemców jest najmniejszy - stanowią zaledwie 0,1 proc. ludności. Natomiast aż 1,5 mln Polaków żyło w ub. r. w innym kraju UE.
Najwieksza flaga UE. Łódź.
Fot. Marcin Wojciechowski / AG
Najwieksza flaga UE. Łódź.
Takie statystyki opublikowało we wtorek unijne biuro statystyczne Eurostat. W 27 państwach UE ogółem żyło w ubiegłym roku 31,9 mln obcokrajowców, z czego 11,9 mln to obywatele innego kraju UE. Pozostali pochodzą spoza UE: z innych państw Europy (7,2 mln), Afryki (4,9 mln), Azji (4 mln) i obu Ameryk (3,3 mln).

Proporcja obcokrajowców różni się bardzo w zależności od kraju UE. Najmniej, poniżej 0,1 proc. mieszkańców, żyje w Polsce (35,9 tys.), Rumunii (31,4 proc.) i Bułgarii (23,8 tys.). Najwięcej w Luksemburgu - ponad 44 proc. (214,8 tys.). W 2009 r. najwięcej obcokrajowców mieszkało w Niemczech (7,2 mln), Hiszpanii (5,7 mln), Wielkiej Brytanii (4 mln), we Włoszech (3,9) i Francji (3,7 mln).

Jeżeli chodzi o przebywających w państwach UE obywateli innych krajów Unii, to najwięcej pochodzi ich z Rumunii (2 mln, czyli 6 proc. wszystkich obcokrajowców), z Polski (1,5 mln, czyli 5 proc.), Włoch (1,3 mln, czyli 4 proc.) i Portugalii (1 mln, czyli 3 proc.)

Natomiast najwięcej żyjących w krajach UE "pozaunijnych" cudzoziemców pochodzi z Turcji (2,4 mln, czyli 8 proc. wszystkich obcokrajowców w UE), Maroka (1,8 mln, tj. 6 proc.) i Albanii (1 mln, czyli 3 proc.).

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (101)

  • kotek.filemon

    0

    @adeinwan: "najważniejszy jest efekt, czyli jednorodność etniczno-kulturowa"

    Na kolanach dziękuj Hitlerowi i Stalinowi za dobrą robotę, bo to dzięki ich wytężonej pracy masz monoetniczne polaczkowo zamiast tygla II RP (z którym to tyglem, jak zresztą ze wszystkim innym, owa II RP sobie kompletnie nie radziła).

  • jagrudz

    0

    Cóż mamy państwo prawa które doprowadziło do takiej sytuacji,[prywatyzacja-bardzo solidarnościowa,sądy niezależne ,dla kogo-bandytyzm!/grabież -kogo przez kogo?] a czy to wytrzyma następne 10-lat?

  • piotreqqq

    Oceniono 2 razy 2

    drogi ADEIWAN
    Zgadzam się z tobą że Polska raczej była pionierem w dziedzinie tolerancji (miedzy innymi religijnej). W dziedzinie tolerancji odnośnie mniejszości seksualnych również byliśmy w przeszłości przed resztą Europy. Od odrodzenia Polski po zaborach homoseksualizm nie był karalny (i nie było to przeoczenie tylko świadoma decyzja ówczesnej władzy), byliśmy w tej dziedzinie wyjątkiem na świecie. Nawet w postępowym USA czy Niemczech aż do początku lat 60. był. I z tego też powinniśmy być dumni i nie fałszować własnej historii.

  • rock73

    Oceniono 1 raz 1

    @adeinwan: jednorodność etniczna może i jest, ale kulturowej nie ma. Są podziały na wschód i zachód, PO i PiS, wierzących i niewierzących, starych i młodych, miasto i wieś.

  • drupal

    Oceniono 2 razy 2

    Polacy zdali celująco egzamin z przedsiębiorczości.
    Ponad 2 mln najbardziej przedsiębiorczych wyjechały do Irlandii (5 miejsce w rankingu wolności gospodarczej) i UK (11 miejsce)

    Natomiast polskie rządy kolejno się kompromitują bo to co do nich należy robią jak kompletni dyletanci. Nie potrafią stworzyć

    warunków - co nie wymaga żadnych inwestycji ani zaciągania ogromnych kredytów a jedynie umiejętności kopiowania rozwiązań od

    najlepszych. Wystarczy przyjąć rozwiązania gospodarcze jakie są w czołowych krajach rankingu wolności gospodarczej: Hongkong,

    Singapur, Australia, Nowa Zelandia i już można cieszyć się rozwojem kraju na poziomie kilkukrotnie wyższym niż obecnie.
    Ale oni nawet skopiować niczego nie potrafią.

    I takich kretynów sobie wybieramy.

    No i jak to o nas świadczy?

    cytat:
    Polska na 71 miejscu rankingu wolności gospodarczej

    21.01. Warszawa (PAP/Media) - Polska jest sklasyfikowana na 71 miejscu na świecie pod względem wolności gospodarczej -

    odnotowuje "Puls Biznesu", powołując się na najnowszy ranking Heritage Foundation na 2010 r.

    Gazeta zauważa, że kraj rządzony przez liberalną Platformę Obywatelską jest daleko w tyle nawet za takimi "potęgami" gospodarczymi, jak Gruzja, Bostwana, Urugwaj, Peru czy Kostaryka. Obiecywano nam drugą Irlandię, a ledwo wyprzedzamy Ugandę, Namibię, Kirgizję czy Paragwaj.

    Ranking obejmuje 183 kraje. Niekwestionowanym liderem (już od 16 lat) pozostaje Hongkong. Tuż za nim Singapur, Australia i Nowa Zelandia. Na szarym końcu są zaś Kuba, Zimbabwe i Korea Północna. Pod względem wolności dla biznesu Polska zajmuje 105 miejsce, za przyjazność systemu podatkowego - 102, za przyjazność dla inwestycji - 57, natomiast najwyższą lokatę, bo 47, otrzymaliśmy za ograniczanie korupcji.

    a tu link:
    pl.wikipedia.org/wiki/Wska%C5%BAnik_Wolno%C5%9Bci_Gospodarczej

  • drupal

    Oceniono 2 razy 0

    wicur napisał:
    Byc porownywanym wskaznikami do Rumunii to obciach i zle swiadczy o Polsce

    no popatrz, Rumuni i Bułgarzy to samo mówią o Polsce, też im wstyd, że ich z nami porównują.
    Nawet Ukraińcom i Białorusinom wstyd.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX