Skomentuj:
Komentarze (31)
-
Opublikujcie wrescie biling rozmowy miedzy kaczorami podsluchanej przez inne wywiady i bedzie spokój. Wtedy nie bedzie dyskusji kto i z czyjego polecenia samolot zostal rozbity. To nie jest takie trudne, bo z niektórych stacji podsluchowych informacje juz wyciekly. Wtedy wszyscy nawiedzeni zamilkna.
-
Panie Edmundzie Klich: a co z tajemniczo zaginionym telefonem satelitarnym Tupolewa, przez który tuż przed katastrofą swą ostatnią rozmowę przeprowadzili Bracia Kaczyńscy?
Nie interesje Pana treść tej rozmowy, z całą pewnością dotyczącej lądowania lub nie w Smoleńsku? Przecież w tym czasie Dyr. Kazana i piloci czekali na decyzję Prezydenta - co mają robić? -
Dlaczego te PISmaki mają tak ciasne umysły , to choroba , zarazili się od wodza.
-
swiekra
--------------
" Podczas schodzenia na prostej do lądowania źle wspólpracowala z operatorem radiolokatora lądowania( nie kwitowala, wydawanych przez niego informacji aktualną wysokością odczytaną z wysokościomierza w kabinie, co jest w praktyce lotniczej stosowane i bardzo pomaga we wspólpracy z operatorem)"
zgoda ale proszę uwzględnić dokładność wysokościomierza na lotnisku- parametry instrukcyjne a życie swoje czyli aparaturka zipie aby zipieć! -
A może kilka faktów dotyczących katastrofy, bez przypuszczeń o bombach, mglach, dobijaniu pasażerów, silnego pola magnetycznego, wąwozu , lądowaniu z wypuszczonym podwoziem w bagnie i wycince przez samolot lasu,nacisków itp. A oto popelnione kardynalne blędy:
1. W planie wycieczki sporządzonej przez Kancelarię Prezydenta brak awaryjnego terminu rozpoczęcia uroczystości w Katyniu na wypadek lądowania na lotnisku zapasowym i DOPROWADZENIE JEGO TREŚCI DO WIADOMOŚCI ZALOGI!!!
2.Nieprzyjęcie do wiadomości przez zalogę, trzech niezależnych informacji o zlej pogodzie na lotnisku w Smoleńsku (Kontrola Obszaru Bialorusi, Dyspozytor lotniska Smoleńsk, Zaloga JAK-40
3.Wyżebranie od dyspozytora lotniska w Smoleńsku przejścia nad lotniskiem i zniżanie do wysokości decyzyjnej (100m a dwódca zalogi posiadal dopuszczenie na zniżanie do wysokości 120m)
4.Oklamanie dyspozytora co do kontrolnego przejścia (Zaloga wykonala wszystkie czynności potrzebne do wykonania prawidlowego lądowania)
5. Podczas schodzenia na prostej do lądowania źle wspólpracowala z operatorem radiolokatora lądowania( nie kwitowala, wydawanych przez niego informacji aktualną wysokością odczytaną z wysokościomierza w kabinie, co jest w praktyce lotniczej stosowane i bardzo pomaga we wspólpracy z operatorem)
6.Dopuszczenie do przekroczenia dopuszczalnej wysokości decyzyjnej dla zalogi 120m lub lotniska 100m przy znacznej wielkości pionowego zniżania (ok.8m/sek) a na tej wysokości powinno nie przekraczaćok.2m/sek.
7.Podjęcie decyzji na przejście na 2-gi krąg przy odczycie wysokości 80m (co w praktyce jest wysokość mniejsza bo przyrząd pokazuje z opóźnieniem)
Przy tych parametrach lotu, na spotkanie z ziemią pozostalo ok. 10sek. TO BYLO ZBYT MALO CZASU NA ZWIĘKSZENIE CIĄGU SILNIKÓW DO MOCY STARTOWEJ, ZATRZYMANIE ZNIŻANIA, NABRANIE PRĘDKOŚCI DO PRZEJŚCIA NA WZNOSZENIE!!!
Pozostale 4 czynniki które określil plk. Klich są moim zdaniem mniej istotne. -
To wszystko nieprawda - powie Maciorewicz. Mam na to niezbite dowody. W chwili kiedy samolot się rozbił, śniło mi się, że został ostrzelany. Tych dowodów nie da się obalić.....
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX




