- Patrząc jak amerykańscy żołnierze brutalnie traktują grającego główną rolę Vincenta Gallo, jest nam łatwiej widzieć w nim ofiarę, ale z biegiem filmu nasze odczucia o głównym bohaterze stają się bardziej wieloznaczne -
czytamy w "Time Out". Krytyk tego pisma zauważa, że Skolimowski gra z naszym pojęciem dobra i zła. Chwali też dźwięk oraz zdjęcia Adama Sikory. Typuje Gallo, ale nie film, do jednej z nagród.
Recenzent portalu obsessedwithfilm zauważa, że w filmie kontrastowo zestawiono oszczędność dialogów z wartką akcją, która jednak po pół godzinie zwalnia, kierując nasze odczucia na bardziej egzystencjalne pola. Dlatego też - zdaniem recenzenta - "Essential Killing" nie trafi raczej do duzych kin, ale może być przebojem obiegu arystyczno-studyjnego. - W Wenecji film Skolimowskiego dołączył do "Black Swan" i "Silent Soul" w wyścigu po główną nagrodę. Portal także akcentuje kreację aktorską Gallo i zdjęcia Sikory.
Włosi na "tak", choć wytykają wady Niejednoznacznie oceniła film Skolimowskiego włoska prasa. Najbardziej przechylny jest
dziennik "La Repubblica", który dał mu wysoką ocenę, a reżysera pochwalił za "poetyckie kino".
Recenzent rzymskiej gazety zwrócił uwagę na "ekstremalną formę sposobu opowiedzenia" historii, którą wybrał Skolimowski: milczenie. Bohater jego filmu, Afgańczyk ścigany przez Amerykanów gdzieś w europejskich lasach, prawdopodobnie w Polsce, nic nie mówi. Nazywając Skolimowskiego "weteranem Nowego Kina lat 60." włoski dziennik z uznaniem napisał o atmosferze "bezlitosnego napięcia", jaka towarzyszy filmowi.
Na sześć możliwych punktów "La Repubblica" dała Skolimowskiemu pięć. "Corriere della Sera" za największy atut "Essential killing" uważa dobrą narrację. Mimo to, według dziennika, w filmie pojawia się "sztuczność" w kreowaniu sytuacji, z jakimi uciekinier musi sobie poradzić. Jest tam przemoc ludzka i wrogość natury, agresja zwierząt i czułość kobieca.
"La Stampa" odnotowuje, że bohater filmu, grany przez Vincenta Gallo, prowadzi dramatyczną walkę o przetrwanie. Podkreśla, że akcja rozgrywa się w jednym z "czarnych miejsc" w Europie, gdzie Amerykanie mieli przetrzymywać oskarżonych o terroryzm. W relacji na łamach turyńskiej gazety nie ma oceny konkursowego filmu.
Tarantino pomoże, czy przeszkodzi? Dziennikarze spekulują także, czy antyamerykański wątek filmu pomoże mu, czy też przeszkodzi w zdobyciu nagrody głównej. Sam
reżyser uważa , że nie na to szans, bo w jury zasiada Quentin Tarantino, z kolei
w portalu "Stopklatka" czytamy , że to właśnie amerykański reżyser może przyczynić się do sukcesu "Essential Killing" w Wenecji.