Skomentuj:
Komentarze (156)
-
Zgadzam się, że winni są harcerze, odkąd to harcerze mieszają się do polityki, kto ich nauczył przybijania do krzyża tabliczek z żądaniami budowy pomnika. Żeby zmyć tę hańbę, władze harcerstwa powinny wskazać prowodyrów tej prowokacji i odciąć się od nich oraz przenieść krzyż, dla dobra swojego imienia i Ojczyzny, chyba, że są to organizacje anarchistyczne działające bez żadnego dozoru. Czy harcerze w ogóle wiedzą co to jest krzyż???
-
Cały problem z drewnianym latawcem wziął się stąd, że nie ma w naszej kulturze neutralnego światopoglądowo symbolu, który jednoczyłby społeczeństwo w obliczu narodowej traumy. Po September 11, dla Amerykanów, którzy są religijnie zbyt zróżnicowani, żeby latawiec mógł pełnić taką rolę, symbolem tym stała się narodowa flaga. Do tego stopnia, że powstał deficyt na flagi i ludzie zaczęli je nawet kraść z miejsc publicznych.
Polska flaga również mogłaby pełnić taką rolę, ale być może na przeszkodzie temu stoi to, że jest tylko dwukolorowa i za mało wyrazista. Polonia amerykańska "ulepszyła" flagę w ten sposób, że zaadoptowała godło w białym polu flagi (czyli de facto i najczęściej nie zdając sobie z tego sprawy - banderę marynarki wojennej) jako oficjalną flagę Rzeczypospolitej. Być może więc taka flaga powinna stać się oficjalną flagą państwową po odpowiedniej zmianie odnośnych zapisów w Konstytucji.
Tak czy inaczej, flaga narodowa i godło, to symbole które powinny jednoczyć wszystkich i ponad podziałami, pod tymi bowiem symbolami stoimy wszyscy: normalni z pisdzielcami, wierzący z niewierzącymi, miastowi i wsiowi, bogaci i biedni, głupi i mądrzy - wszyscy, których łączy fakt bycia obywatelem RP.
Xiański latawiec natomiast, poza tym, że jest obrzydliwym narzędziem tortur, nie ma żadnego związku z polską państwowością ani polskością w ogóle i wyróżnia tylko jedną grupę społeczną a mianowicie członków tzw. Kości Rzymsko-Katofilskiej, organizacji promującej zboczenia i kult sadyzmu swojego centralnego bóstwa w stosunku do samego siebie. -
Tez bylam harcerka i instruktorem ZHP. W czasach, gdy trzeba przekazywanie wiernosci idealom Szarych Szeregow i idealom ZHP z okresu przedwojennego mozna bylo robic tylko "miedzy wierszami". Nie bylo krzyzy, ale nikt by wtedy z krzyzem (w mojej druzynie) nie walczyl. Postawienie krzyza, ktokolwiek to zrobil bylo spontaniczne, bylo impulsem. Nalezy zostawic harcerzy w spokoju. Nie oskarzac, nie zrzucac na nich winy. Nie przypisywac im politycznych racji poszczegolnych partii. Ich idealy sa wspaniale. Niech pozostana im wierni. I nic ponadto. Niech pozostana soba. Niech cos w Polsce pozostanie poza szantazami i kupczeniem. Niech beda to ZHP i ZHR. Pozwolmy mlodziezy wierzyc w ich idealy.
-
Kochani Harcerze,
Też byłem harcerzem ale nie mieliśmy kapelanów, którzy kazali stawiać krzyże.
Usuńcie ich z Harcerstwa, albo niech sie tłumaczą za to co zrobili!!!
Nie obwiniajcie się za decyzje i czyny innych!!!
Czuwaj!!! -
najlepiej teraz umyc rece i do niczego sie nie przyznawac.Nikt nic nie wie.Tylko skad my to znamy....
-
Tak to jest jak oszołomy mają prawo prać mózgi młodym.Ci którzy zadecydowali,o postawieniu drewnianego kloca pod szczytnymi hasłami,w imieniu harcerzy są tchórzami,którzy swoje chore ambicje spełniają jadąc na plecach innych.
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX



