Chaciński od czterech lat prowadził audycję "Rozmowy pod krawatem". Zapraszał do niej polityków wszystkich opcji. To za te rozmowy został Dziennikarzem Roku 2008. Nagrodę dla najlepszych lokalnych dziennikarzy i publicystów przyznają Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich i Stowarzyszenie Dziennikarzy RP Pomorze Zachodnie. Komisja uzasadniała, że doceniła bardzo dobry warsztat dziennikarski i przeprowadzenie ponad 200 szybkich, dynamicznych i ostrych rozmów politycznych rocznie.
Jeszcze w lipcu Radio Szczecin chwaliło się, że Instytut Monitorowania Mediów uznał je najbardziej opiniotwórczą rozgłośnią regionalną, najczęściej cytowaną przez inne media. Wiele tych cytatów pochodziło właśnie z programu Chacińskiego.
- To jeden z najlepszych w Szczecinie dziennikarzy zajmujących się polityką - mówi Krzysztof Soska, wiceprezydent Szczecina, który wiele lat współpracował z Chacińskim, współtworzyli programy. Później był jego szefem. Prywatnie się zaprzyjaźnili. Ale i jemu Chaciński nie odpuścił, kiedy Soska odszedł do magistratu. - Politycy nie przepadają za nim, bo zadaje trudne pytania i to równo wszystkim, niezależnie od opcji.
Ostatnią rozmowę Chaciński przeprowadził przed wakacjami. Po letniej przerwie w poniedziałek "Rozmowa pod krawatem" wróciła na antenę. Ale teraz program prowadzić mają na zmianę Monika Bochenko (pracowała już w mediach i prowadziła imprezy eventowe) i Celina Skrobisz (była rzeczniczka prezydenta Piotra Krzystka, z magistratu odeszła do prywatnej firmy). Dlaczego nie Chaciński?
Andrzej Skrendo, od czerwca prezes Polskiego Radia Szczecin wymianę dziennikarzy tłumaczy zmianami w charakterze organizacyjnym firmy i chęcią wprowadzenia do audycji nowych twarzy. Uważa, że wybrał doświadczone dziennikarki, które odświeżą antenę.
O odsunięcie Chacińskiego od programu pytali szefów także sami zaskoczeni dziennikarze radia. Ale też usłyszeli jedynie, że chodzi o odświeżenie formuły programu.
W poniedziałek do odświeżonej rozmowy zaproszono Jędrzeja Wijasa, kandydata SLD na prezydenta Szczecina. Musiał odpowiadać m.in. na pytania: Czym przyjechał do radia? Czy dobrze się jechało? Czy będzie tak jeździł, jak zostanie prezydentem? Skoro tak jeździ i zna problemy pasażerów komunikacji miejskiej, to czy wie, gdzie nie można się nią dostać? Poradził sobie. Mówił m.in., że kocha Szczecin, lubi podróżować na różny sposób, bo to jest ciekawe. Wybrnął nawet z jednego z najtrudniejszych pytań, gdy prowadząca przytoczyła opinię Andrzeja Durki z PSL, że Wijas jest humanistą bez cech przywódczych. Odparł, że Durka sam jest teatrologiem, a przecież radził sobie jako wicemarszałek.
Prezes Skrendo nie chce mówić, czy miał zastrzeżenia do pracy Chacińskiego. Twierdzi, że swoje uwagi przekazał dziennikarzowi.
Chaciński potwierdza jedynie, że nie prowadzi już tej audycji: - Taka jest decyzja prezesa - mówi. Ale nie chce rozmawiać o sprawie. - Nie mogę przekazywać treści moich rozmów z przełożonymi. Chcę być lojalny.
Oficjalnie Chaciński nie został zwolniony, a tylko przesunięty do innej pracy. Ma pracować przy serwisach informacyjnych. W rozpoczynającej się samorządowej kampanii wyborczej raczej nie będzie zadawać pytań.
Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że Andrzej Skrendo zamierza całkowicie pozbyć się Chacińskiego z Radia Szczecin. Zgodnie z prawem musi wcześniej poprosić o opinię związek zawodowy. I takie pismo już do związków poszło.