Drugi, wyremontowany tupolew może służyć najwyższym władzom

mip, PAP
06.09.2010 , aktualizacja: 06.09.2010 20:02
A A A Drukuj
Drugi z samolotów TU-154, którym dysponuje polskie wojsko, po remoncie będzie nadal do dyspozycji przedstawicieli najwyższych władz - powiedział w Kielcach minister obrony Bogdan Klich.
Bogdan Klich i TU 154-M
Bogdan Klich i TU 154-M
Pytany o przeznaczenie jedynego Tu-154, jaki pozostał na wyposażeniu pułku specjalnego, a ostatnio przeszedł okresowy remont w Rosji, Klich powiedział: - Powtórzę, że nic nie stoi na przeszkodzie, żeby polskie VIP-y korzystały w dalszym ciągu z tupolewa 154 po jego modernizacji, ponieważ jest to dobry, nowoczesny samolot, po modernizacji jeden z nowocześniejszych w Europie.

- Nie wiem skąd biorą się takie spekulacje, że prezydent, premier, marszałek Sejmu czy marszałek Senatu mieliby nie korzystać z wyremontowanego tupolewa. To jest sprzęt spełniający podstawowe warunki bezpieczeństwa lotów, w związku z tym po remoncie będzie do ich dyspozycji - dodał Klich.

Wiceminister Marcin Idzik poinformował z kolei, że w zakładach w Samarze w Rosji trwają procedury odbioru samolotu, który w kraju powinien być w przyszłym tygodniu.

W lipcu MON informował, że ma trzy scenariusze wykorzystania TU-154. Było to: powrót maszyny do 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego i wożenia najważniejszych osób w państwie, przekazanie go jako samolotu transportowego do Sił Powietrznych albo sprzedaż.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (168)

  • edek47

    0

    Niech te zasmarkane vipy laza pieszo, albo jezdza wlasnymi samochodami.Za duzo tej rozpierduchy balwanow Polsce!

  • echfranka

    Oceniono 1 raz 1

    Jak samolot będzie w kraju w kolejną miesięcznicę J.K niech zabiera wszystkich chętnych i niech lecą złożyć więńce na miejscu tragedii .Przy okazji niech zabiorą tych z krzyżem.Wcześniej niech powiadomią aby Rosjanie mogli brzozy posadzić i mgłę zorganizować.Jak przetestują osobiście to może uwierzą.

  • modraczek.2

    Oceniono 1 raz 1

    Jak napisał autor raportu, taka sytuacja w 36. Pułku trwa od lat i niestety była znana kierownictwu MON. Już 28 marca 2008 r., a więc na dwa lata przed tragedią w Smoleńsku, dowództwo sił powietrznych skierowało w tej sprawie za pośrednictwem MON alarmistycznie brzmiące pismo do premiera Donalda Tuska. Rząd, a zwłaszcza resort obrony do tragedii w Smoleńsku nic nie zrobiły w tej sprawie.

    Udało nam się dotrzeć także do pełnego tekstu raportu zawierającego ustalenia i wnioski ostatniej wojskowej 52. Konferencji Bezpieczeństwa Lotów, która odbyła się 16 marca br. Część jego zapisów ujawnili pod koniec sierpnia reporterzy RMF - pisze "Super Express".

    Dokument został sporządzony przez płk. Mirosława Grochowskiego, szefa inspektoratu ds. bezpieczeństwa lotów MON.

    Raport wysłano 9 kwietnia - dzień przez tragedią smoleńską. Generał Franciszek Gągor, do którego był adresowany, nie przeczytał tego dokumentu. 10 kwietnia razem z 95 innymi osobami zginął na pokładzie tupolewa 154M nr 101 należącego do sił powietrznych.

  • dyskootantka

    Oceniono 1 raz 1

    tychik, sorry, to nie była procedura "touch & go" ale "low pass", jeszcze łatwiejsza i nie dająca się porównać z nieudanym lądowaniem.

  • net_friend

    Oceniono 2 razy 2

    To ładny i trwały samolot. Posłuży długo pod warunkiem stosowania zasady 'nie widzę, nie siadam'.

  • azeta7

    Oceniono 1 raz 1

    Kto jest na tej liście VIP z partii PiS?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX