Skomentuj:
Komentarze (18)
-
Zigzaur - bo jestem inzynierem z tej branzy - wow, to mate v PL atomove elektrarny?
-
Dech debile przeniosą się do jaskiń. Ekologicznych.
-
Dołączę do dyskusji i zaznaczam że nie jestem po żadnej stronie (atom czy "eko"-wiatraki i takie tam)
Elektrownie jądrowe wybudowane w oparciu o nowe technologie i nowe reaktory są bezpieczne .... od czasu Czernobyla postało kilka generacji reaktorów (nawet samo wygaszajace reakcje jak coś tam nie będzie trzymać parametrów) i nawet ciekawe rozwiązania o których już tu pisano:
technologie.gazeta.pl/technologie/1,81011,5919921,Mobilna_elektrownia_atomowa__Bedzie_tania_energia.html
po przeliczeniu kosztów, okazuje się że wytwarzają prąd najtaniej (można przyjąć że najefektywniej - w tej chwili uogólniam temat uprzedzając pewne wypowiedzi). Problem stanowią natomiast odpady i wysoko aktywne pozostałości w paliwie .... teraz dąży się do stosowania paliwa z zawartością rozszczepialnego uranu poniżej 30% (kiedyś stosowano reaktory z uranem wzbogaconym do 80%) ..... o dziwo w Czernobylu 1,8% stanowił izotop "pracujący" --> pl.wikipedia.org/wiki/RBMK
Tak zwana "eko" energia pochodzi z wiatru (gdzie trudno jest zapewnić stałą moc, nie mówiąc o zwiększaniu mocy kiedy rano i wieczorem rośnie zapotrzebowanie na energię (zużycie)). Kolektory słoneczne i baterie słoneczne pracują tylko w dzień a na chwilę obecną brak jest efektywnych sposobów przechowywania tak wytworzonej energii do pory wzrostu zapotrzebowania na energię. Powstają (na etapie badań) baterie "słoneczne" wykorzystujące inne długości fal niż światło widzialne (chodzi o promieniowanie, które przechodzi przez "dziury widmowe" w atmosferze i dochodzi z kosmosu - wiec można by z niego korzystać przez 24h na dobę). Oczywiście jest jeszcze kilka "eko" sposobów wytwarzania energii ..... problemem jest to że wydajność tych źródeł jest niska, w porównaniu do kosztów uzyskania tej energii - jest ona droga ..... droższa na dzień dzisiejszy niż uzyskanie energii elektrycznej w elektrowni "węglowej" czy atomowej.
Kolejnym aspektem jest "ekologiczność" tej "eko" energii ..... okazuje się że taki ekologiczny wiatrak wcale nie jest ekologiczny. Żeby go stworzyć tak samo musi popracować przemysł chemiczny (i wytworzyć sporo chemicznych odpadów), do tego taki wiatrak im większy tym bardziej hałasuje (końce łopat poruszają się z ogromnymi prędkościami wytwarzając hałas) .... to powoduje ucieczkę zwierząt z okolic takich konstrukcji .... a przelatujące ptactwo ma problem z uniknięciem szybko poruszających się końcówek łopat wirnika - nie często ale wpadają pod łopaty i giną. By wyprodukować baterie słoneczne też trzeba nieco zrujnować środowisko naturalne ....
..... więc ciężko jest stwierdzić, które źródło energii jest bardziej ekologiczne. Ja twierdzę że żaden ze sposobów pozyskiwania energii nie jest dostatecznie ekologiczny (o niektórych szkodliwościach po prostu jeszcze nie wiemy albo nie mamy pojęcia .... tak jak z tymi łopatami dużych wiatraków - 60-120 m) .... trzeba jeszcze popracować nad technologią i kosztami wytwarzania (technologii jak i później energii) -
GRU również nie popiera elektrowni atomowych w Europie :)
-
Niemcy dawno nie mieli moskiewskiego sznura na szyi , krótką mają pamięć ...
-
Do anty_populista:
Tak twierdzę, bo jestem inżynierem z tej branży.
A szanowny oponent to pewnie politolog roznoszący ulotki czy podający frytki?
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX



