Fala kulminacyjna na Wiśle na 90 procent nie przeleje się przez wały - zapewnia IMiGW. Obecnie czoło fali jest na północ od Dęblina. Zastępca dyrektora IMiGW Rafał Bąkowski powiedział, że mieszkańcom nadwiślańskich gmin mogą grozić co najwyżej lokalne podtopienia.
Nie ma natomiast praktycznie żadnego ryzyka, że woda przeleje się przez wały. Dzieje się tak dlatego, że górny poziom wody podczas fali kulminacyjnej będzie około trzy i pół metra od korony wału - tak będzie w Wyszogrodzie, czy dwa metry - jak spodziewane jest w Warszawie.
Do stolicy Polski fala kulminacyjna ma dotrzeć jutro o godzinie 11:00 i osiągnie poziom 670 centymetrów. To o 110 centymetrów mniej niż podczas czerwcowej powodzi. Służby miejskie są w stanie wzmożonej czujności - zapewnia Marcin Ochmański ze stołecznego ratusza.
- Raporty biura bezpieczeństwa i zarządzania kryzysowego oraz straży pożarnej wskazują, że mamy wystarczający zapas worków, piasku i geowłókniny do umacniania wałów przeciwpowodziowych. Wszystkie służby zostały poproszone przez panią prezydent, by w sposób szczególny czuwać nad ich stanem - dodał. Poinformował też, że od rana worki z piaskiem będą układane w Porcie Praskim, gdzie w maju powstała wyrwa, przez którą woda z rzeki wlewała się do starego kanału burzowego. Worki, które wówczas zostały w tym miejscu ułożone, zostały skradzione. Wprowadzono również zakaz wchodzenia na stołeczne wały przeciwpowodziowe.
Od godz. 11 wojewoda mazowiecki wprowadził alarm powodziowy na terenie Warszawy i Płocka oraz w powiatach: warszawskim zachodnim, legionowskim nowodworskim, płońskim, sochaczewskim i płockim. Alarm obowiązuje też w powiatach lipskim i zwoleńskim, kozienickim oraz grójeckim, garwolińskim, otwockim i piaseczyńskim.
Ponadto podwyższony poziom ma także Odra. Obecnie fala kulminacyjna jest w rejonie Ścinawy na Dolnym Śląsku. Tam poziom wody przekracza o 71 centymetrów stan alarmowy.
IMiGW prognozuje, że w nocy może spaść do 10 milimetrów deszczu. Kolejne opady spodziewane są jutro w województwie łódzkim i lubelskim. Kolejna fala deszczów nadejdzie nad Polskę w czwartek i piątek.