IMiGW ostrzega przed ulewami na Mazowszu

luk, IAR, PAP
06.09.2010 , aktualizacja: 06.09.2010 18:00
A A A Drukuj
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej ostrzega przed ulewnym deszczem na wschodzie i południu Mazowsza. W Tatrach - deszcz ze śniegiem i snieg.
Deszcz
Fot. Marcin Onufryjuk / Agencja
Deszcz
ZOBACZ TAKŻE
Mazowsze w strugach deszczu



Do godz. 18, według IMiGW, na wschodzie i południu Mazowsza może spaść od 10 do 20 litrów wody na metr kwadratowy, a w powiatach łosickim, siedleckim, sokołowskim i węgrowskim do 30 litrów na metr kwadratowy. Po południu opady zaczną słabnąć.

Na Mazowsze dociera fala kulminacyjna na Wiśle. O 4 rano stan rzeki w Warszawie wynosił 433 centymetry, przeszło 2 metry mniej od stanu alarmowego.

Opada poziom Wisły w woj. Świętokrzyskim

Tymczasem w Sandomierzu w ciągu doby zanotowano spadek poziomu Wisły o 82 cm, a w Zawichoście o 79 cm. Alarm powodziowy nadal obowiązuje w dziewięciu nadwiślańskich gminach.

Według dyżurnego Centrum Zarządzania Kryzysowego Wojewody Świętokrzyskiego w Sandomierzu Wisła ma 620 cm, a w Zawichoście - 679. Nadal przekroczony jest stan alarmowy. Dyżurny dodał, że gdy woda spadnie poniżej 600 cm, to w regionie będzie bezpiecznie, choć obowiązywać będzie stan ostrzegawczy. Niewielkie spadki zanotowano też na mniejszych rzekach, oprócz Łagowicy, w której poziom wody wzrósł o 32 cm. Do godz. 2 Nida przybierała, ale znów zaczęła opadać.

Alarm powodziowy obowiązuje w Sandomierzu i ośmiu innych nadwiślańskich gminach regionu. Od piątkowego popołudnia w Sandomierzu nieprzejezdny jest most na Wiśle.

W ciągu najbliższej doby na Wiśle do ujścia Sanu, wzdłuż granicy woj. świętokrzyskiego, spodziewane są spadki poziomu wody przy przekroczonych stanach ostrzegawczych, poniżej ujścia Sanu - powyżej stanów alarmowych - ostrzega IMiGW.

W zlewni Nidy, Czarnej Staszowskiej, Kamiennej i innych bezpośrednich dopływów Wisły na terenie województwa poziom wody układać będzie się w strefie stanów wysokich, przy przekroczonych w dalszym ciągu stanach alarmowych.

Według instytutu przy przekroczonych stanach alarmowych w profilach nieobwałowanych prawdopodobieństwo wystąpienia wody z koryta wynosi do 90 proc. W przypadku przekroczenia stanów alarmowych w profilach obwałowanych IMiGW nie przewiduje przelania się wody przez koronę wałów.

Rzeki woj. lubelskiego wciąż powyżej stanów alarmowych

W ciągu najbliższej doby na Wiśle poniżej ujścia Sanu, na odcinku wzdłuż granicy woj. lubelskiego, spodziewane są spadki poziomu wody w strefie stanów wysokich przy przekroczonych nadal stanach alarmowych - ostrzega IMiGW.

W zlewni Wieprza poziom wody układać się będzie w strefie stanów wysokich, lokalnie powyżej stanów alarmowych. Z kolei w zlewni Bugu poziom wody wzrośnie w strefie stanów wysokich, przy przekroczonych lokalnie stanach ostrzegawczych, a na Krznie - alarmowych.

Według instytutu przy przekroczonych stanach alarmowych w profilach nieobwałowanych prawdopodobieństwo wystąpienia wody z koryta wynosi do 90 proc.

W przypadku przekroczenia stanów alarmowych w profilach obwałowanych IMiGW nie przewiduje przelania się wody przez koronę wałów.

Na Podkarpaciu opady nie spowodowały zagrożeń

Na Podkarpaciu alarm powodziowy obowiązuje w trzech powiatach. Pogotowie przeciwpowodziowe dotyczy pięciu gmin - poinformował Tomasz Węgrzynowicz z Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Rzeszowie.

- Alarm powodziowy obejmuje powiaty: tarnobrzeski, stalowowolski i Tarnobrzeg. Natomiast pogotowie przeciwpowodziowe dotyczy gmin Borowa, Czermin, Gałuszowiece, Padew Narodowa i Wadowice Górne w pow. mieleckim - powiedział i dodał, że aktualnie stany wody na Wiśle systematycznie obniżają się.

Opady deszczu w niedzielę sprawiły, że w niektórych rzekach regionu poziom wód przekroczył stan ostrzegawczy. Stan ostrzegawczy został przekroczony na Wisłoku w Krośnie i Tryńczy, Wisłoce w Mielcu oraz na mniejszych rzekach: Grabinianka, Wielopolka, Mleczka, Stobnica, Lubaczówka.

- Niedzielne opady nie spowodowały jednak zagrożeń - zaznaczył rzecznik prasowy podkarpackiej straży pożarnej Marcin Betleja.

Sytuacja na rzekach w Małopolsce stabilizuje się

W Małopolsce nadal obowiązuje alarm powodziowy w trzech gminach: Drwinia (powiat bocheński), Rzepiennik Strzyżewski (powiat tarnowski) i Szczucin (powiat dąbrowski).

- Stany wód w południowej części Małopolski obniżyły się, zaś fala wezbraniowa opuszcza nasze województwo. Obecnie trudna sytuacja jest w powiecie dąbrowskim i tarnowskim. Według hydrologów w naszym województwie utrzymuje się tendencja spadkowa poziomu wód - poinformowała rzeczniczka wojewody małopolskiego Joanna Sieradzka.

Pogotowia przeciwpowodziowe obowiązują w Krakowie, Bochni, dwóch powiatach (limanowskim, tarnowskim) oraz ośmiu gminach. Stan alarmowy przekroczony jest jeszcze w trzech miejscach: na Wiśle w Jawiszowicach (o 10 cm), Szreniawie w Biskupicach (o 66 cm) i na Uszwicy w Borzęcinie (o 35 cm), zaś stan ostrzegawczy w dziewięciu miejscach na Wiśle, Białej, Rabie i Sole.

Synoptycy Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej zapowiadają w Małopolsce zachmurzenie umiarkowane, miejscami duże, okresami opady deszczu. Wysoko w Tatrach ma padać deszcz ze śniegiem i śnieg.

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (9)

  • magic3

    Oceniono 1 raz 1

    To, co pisze dramat1, to czysty debilizm. Tacy ludzie wybrali nam przed laty władzę PiS i Samoobrony. Jaka była, każdy widział.

  • michals-3

    Oceniono 1 raz 1

    ine-1: To ekolodzy popierają sztuczne ingerowanie człowieka w naturę? Przecież powodzie są naturalne, a wszelkie działania człowieka dążą jedynie do zniszczenia naturalnej równowagi w przyrodzie! Więc jak to jest, ekomędrcu?

  • ine-1

    Oceniono 4 razy 4

    Zagrożenia powodziowe stają się dla nas codziennością. Polecam list, w którym ekolodzy domagają się:
    * podjęcia konkretnych kroków w kierunku ograniczenia ryzyka powodzi i zmniejszenia strat powodziowych, zgodnych z Dyrektywą Powodziową i Ramową Dyrektywą Wodną UE, skoncentrowanych na działaniach nietechnicznych, których istotą jest zarządzanie ryzykiem, prewencja i planowanie przestrzenne, a nie budowa nowych wałów i kolejnych zbiorników;
    * zweryfikowania, wzorem naszych zachodnich sąsiadów, wszystkich planowanych i realizowanych inwestycji hydrotechnicznych pod kątem ich wpływu na zwiększenie ryzyka i zasięgu powodzi oraz potęgowania strat powodziowych;
    * szczegółowego raportu, odpowiadającego na pytanie, na jakie działania w ostatnich 10 latach były wydawane środki budżetowe, pomocowe UE oraz kredyty banków europejskich i Banku Światowego dedykowane ochronie przeciwpowodziowej.
    www.chronmyklimat.pl/lang/pl/page/ngos/id/22/view/ekolodzy_a_powodz___list_otwarty_srodowisk_ekologicznych_do_rzadu__parlamentu_i_wladz_samorzadowych_oraz_mediow/

  • kontestatorbg

    Oceniono 5 razy 3

    Czy w tym poje....m kraju nawet za pogodę musi być winna PO albo PiS. Stuknijcie się w te głupie łby

  • rezun-one

    Oceniono 6 razy 2

    @dramat1,
    uwierz, że Premier jest nie po to by wycierać nosek Kaczyńskiemu i utulać go w żalu za stanowiskami. Takie wizyty właśnie służą krajowi, może nie są tak efektownie jak wyjazdy Kaczyńskich, jakieś strzelaniny graniczne czy tragiczne lądowania ale Premier Tusk jest bardziej pragmatyczny. Tylko idiota jest zajęty jedynie własną karierą i lansowaniem brata na pomniki, są ludzie którzy robią coś dla kraju. Oczka ci chłopie lojalką zarosły.

  • agulaga2

    Oceniono 4 razy 0

    do Dramat1 - jak widać Twoja tęsknota za 4RP Kaczyńskich i Łyżwińskich jest ogromna. Już nie piszesz, że ta koalicja przetrwa kilka kadencji?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX