Katastrofa w Dubaju. Samolot spadł na terenie bazy wojskowej

asz, Reuters, PAP
03.09.2010 , aktualizacja: 03.09.2010 20:46
A A A Drukuj
Policja i siły bezpieczeństwa przed bramą do bazy wojskowej Fot. Kamran Jebreili AP Policja i siły bezpieczeństwa przed bramą do bazy wojskowej
- Maszyna leciała bardzo, bardzo nisko. Moja żona wciąż się trzęsie - relacjonuje jeden ze świadków. Samolot transportowy spadł na teren bazy wojskowej w Dubaju w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Obydwaj piloci zginęli.
Miejsce katastrofy samolotu UPS
fot. AP
Miejsce katastrofy samolotu UPS
Dym nad miejscem katastrofy
Fot. Kamran Jebreili AP
Dym nad miejscem katastrofy
Władze lotniska w Dubaju potwierdziły, że doszło do wypadku i że uczestniczyła w nim maszyna amerykańskiego przewoźnika, UPS. Boeing 747-400 miał lecieć do Kolonii w Niemczech, spadł na ziemię niedługo po starcie.

- Na pokładzie były dwie osoby. Zrobimy wszystko, by wyjaśnić okoliczności tragedii - podała firma w oficjalnym komunikacie. Obydwaj piloci zginęli, odnaleziono już ich ciała. Prawdopodobnie są jedynymi ofiarami wypadku.

Reporter agencji AFP, który jest na miejscu zdarzenia, podaje, że samolot spadł na terenie bazy wojskowej. Nad bazą unosi się dym, na jej teren mogą wjechać tylko karetki. Anonimowy urzędnik, który zna raport o okolicznościach katastrofy, powiedział agencji Reutera, że maszyna płonęła w powietrzu, zahaczyła o zadaszony parking, odbiła się i w końcu uderzyła w ziemię. Według niego, wcześniejsze doniesienia, jakoby boeing miał spaść na autostradę, są nieprawdziwe.

Przyczyną wypadku mógł być pożar w kokpicie - opowiadają o nim niektórzy świadkowie. Z ich relacji wynika, że samolot leciał bardzo nisko, "cudem ominął domy", a uderzeniu o ziemię towarzyszyła eksplozja.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się