Komorowski dla "FAZ": Pojednanie sukcesem pokolenia Solidarności

jagor, PAP
03.09.2010 , aktualizacja: 03.09.2010 15:25
A A A Drukuj
Pogłębienie procesu pojednania między Polakami a Niemcami jest jednym z największych sukcesów pokolenia Solidarności - ocenił prezydent Bronisław Komorowski w wywiadzie dla niemieckiego dziennika "Frankfurter Allgemeine Zeitung".
Prezydent Komorowski podczas wizyty w Paryżu
Fot. AP/Jacques Brinon
Prezydent Komorowski podczas wizyty w Paryżu
Dziś prezydent Komorowski składa swoją pierwszą wizytę w Niemczech po objęciu w sierpniu urzędu. Wraz z prezydentem RFN Christianem Wulffem odwiedzi po południu miejsce pamięci na terenie byłego obozu koncentracyjnego Sachsenhausen.

"Sachsenhausen jest dla nas symbolem złej przeszłości, czasu, kiedy wielu Polaków zostało zamordowanych, w tym dowódca podziemnej Armii Krajowej Stefan Grot-Rowecki. Wizyta w Sachsenhausen jest okazją, by zaprezentować wspólne spojrzenie na niedobrą przeszłość. Pokazujemy jednocześnie, że zostawiamy tę przeszłość za sobą i koncentrujemy się na przyszłości" - powiedział Komorowski.

List biskupów przełamał negatywny obraz Niemców

Jak dodał, w Polsce trudno znaleźć rodzinę, która nie straciłaby kogoś w czasie niemieckiej okupacji. Jednak negatywny obraz Niemców zaczął się kruszyć na początku lat sześćdziesiątych. "Początkiem była odważna, wówczas niesłychanie ostro krytykowana przez komunistów deklaracja polskich biskupów o wzajemnym przebaczeniu oraz niemiecka odpowiedź na nią" - przypomniał prezydent.

Ocenił, że ogłoszenie listu biskupów, było "chwilą trudnego, ale niesłychanie głębokiego wyboru" dla wielu Polaków i trudna chwila dla polskiego katolicyzmu. "Wielu stanęło wtedy przed trudnym wyborem. Albo przyłączyli się do przekonującej drogi wskazanej przez polskich biskupów, albo kierowali się uczuciami swoich rodzin, w których pamięć o ofiarach jeszcze była świeża" - powiedział Komorowski.

"Przekonaliśmy, że Niemcy są dobrymi sąsiadami"

"Kobiety i mężczyźni, którzy dokonali tego wyboru, nawiązywali potem do tego w antykomunistycznej opozycji. Pogłębienie procesu pojednania między Polakami a Niemcami jest jednym z największych sukcesów mojego pokolenia, pokolenia Solidarności. Zdołaliśmy przekonać większość Polaków, że Niemcy są dobrymi sąsiadami. To wymagało czasu i odwagi, ale dziś możemy traktować pojednanie jako oczywisty sukces" - podkreślił.

Komorowski przyznał, że losy jego własnej rodziny, która po wojnie musiała opuścić Litwę, pomagają mu zrozumieć odczucia Niemców odnośnie wypędzeń i utraty stron ojczystych. Wspomniał, że jego wujek w wieku 16 lat został zastrzelony na rozkaz Niemców. "To wszystko stworzyło atmosferę, w której wiedzieliśmy, że utrata ojczyzny jest nieszczęściem. Jednocześnie wiedzieliśmy, że ta sytuacja była konsekwencją tej strasznej wojny" - powiedział.

O gospodarce: Nowe znaczenie "polnische Wirtschaft"

Pytany, co oznacza dla niego ironiczne niemieckie powiedzenie "polnische Wirtschaft" ("polska gospodarka"), które opisuje niegospodarność, Komorowski podkreślił, że po 1989 roku Polska poczyniła wielkie postępy. "Nie było to zrządzeniem losu, lecz wynikiem naszej pracy i odważnych reform. Dziś "polnische Wirtschaft" jest tą europejską gospodarką, która w zeszłym roku jako jedyna w UE odnotowała wzrost. W tym roku spodziewamy się już 3 procent na plus. "Polnische Wirtschaft" oznacza też gotowość do współpracy - również z Niemcami, z którymi mamy dynamiczny handel" - ocenił Komorowski.

Prezydent opowiedział się również za pogłębieniem integracji europejskiej w sferze bezpieczeństwa i obronności, polityki energetycznej oraz za wspieraniem zbliżenia Ukrainy z UE. Zdaniem Komorowskiego "nie ma powodu, by wykluczać, że Ukraina w przyszłości spełni wszystkie kryteria członkostwa w UE".

Prezydent odrzucił również sugestie, jakoby Polska i nowe kraje UE nie były gotowe do podjęcia zobowiązań w sferze ochrony klimatu.

"Nie możemy zapominać o różnicach w stopniu rozwoju. Surowa polityka klimatyczna wpływa na szanse gospodarcze kraju. To szczególnie trudne do zniesienia dla państw, które mają przed sobą jeszcze wiele trudów, jeśli chcą wypełnić europejskie normy ekologiczne. Jeśli chcemy razem myśleć o ochronie klimatu, musimy również zastanowić się wspólnie nad równymi szansami rozwojowymi. Potrzebujemy czasu, by nie zaszkodzić naszej gospodarce" - dodał prezydent.

O Rosji: Symbole są ważne, ale liczy się teraźniejszość

Pytany o perspektywy stosunków polsko-rosyjskich Komorowski ocenił, że "jest jeszcze wiele do zrobienia po obu stronach". "Symbole są ważne dla przezwyciężenia naszej trudnej historii, ale musimy się troszczyć o teraźniejszość. Ważny jest plan umożliwienia bezwizowego ruchu między Polską a rosyjskim obwodem kaliningradzkim. Sami doświadczyliśmy tego, w jakim stopniu naszą mentalność zmieniły nawet ograniczone możliwości zobaczenia świata przez pokolenie Solidarności" - powiedział, dodając, że ma nadzieję, iż UE wyrazi zgodę na ruch bezwizowy z obwodem kaliningradzkim.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (16)

  • europe2010

    Oceniono 1 raz 1

    Do hi-polit1

    Decyzje do gazociagu, gazportu, przeciez juz DAWNO podjela pani kanclerz (Dr??) Angela Merkel .
    Wszystko inne jest utopia.
    Nalezy sie (znowu) z tym fakem , ze dziediejsze Niemcy sa rzadzone przez stare elity NRD ( wtedy rowniez tzw. CDU, z panie Merkel) i ktore sa inne, niz nastawione na porozumienie z Polska.
    Wystarczy tylko analizy kontaktow pomiedzy panie (dr??) Merkel z pania (dr??) Eryka Steinbach. Sa to kontakte bardzo czeste i.. przyjacielskie!

  • europe2010

    Oceniono 1 raz 1

    W tej calej dyskusji trzeba niestety zaznaczyc, KTO KOMU wyrzdzil krzywde!!!!.
    To nie Polacy wyrzdzili ja Niemcom. Tlyko Niemcy dokonali strasznych zbrodni i krzywd.
    Dlatego to wlasnie Niemcy POWINNI byc wdzieczni, ze ich sasiedzi Polacy, sa na drodze , aby im przebaczyc!!!!.
    Zydzi, z tego co wiem zaprzysiegli sobie NIGDY, Niemcom nie przebaczyc.

    Problem polega na tym ze Niemcy i Polacy sa sasiadami i musza sie nawzajem pporozimiec.
    Przy tym musza jeszcze ( kazdy polityk z Polski musi tego zadac), podkreslic, ze Polacy
    NIE WySIEDLILI Niemcow z Breslau, Legnitz etc. W momencie, kiedy tam przyszli wysiedlency ze Wschodu Polski, tak nikogo nie bylo.
    Tzw. wysiedlen dokonaly wlasnie strukuiy niemieckie w imieniu tzw. "ochrony" przed czerwona dzicza ( Rote Armee), wedlug motta "tylko na krotko za Oder/Oder).
    Jedenym narodem w Europei, ktory z wlasnje woli i to juz stosunkwo dlugo po II wojne dokonal wysiedlen Niemcon, byli .... CZESI.
    Oni, o dziwo nie musze za to nikogo w Niemczech przepraszac.
    Za to ich sie lubi....
    Obecna pani kanclerz Niemiec , wychowana w NRD i wykszatlcona w ZSSR , zyje w swiecie imaginacji i bez absolutnego poczucia realizmu.
    Szkoda, ze w tak waznym momencie w procesie europejskim Niemcy maja taka absolutnie
    pania Kanclerz(Bundeskanzlerin), Angela Merkel

  • lorbeer

    0

    @rudder

    Drogi kolego czytanie ze zrozumieniem się kłania. Nie ma co nawet komentować..meh.

  • wildcatapollo

    0

    Przedruk jest troche okrojony, a prowadzacy (nieswiadomie?) w kozi rog prezydenta wprowadzil, a tlumaczenie w "Gazecie" jest bledne. "Niemcy sa dobrymi sasiadami" w oryginale sa "Niemcy Zachodnie", bo omawiane sa czasy za czasow Muru Berlinskiego. Dziennikarz zadaje pytanie jakie sa odczucia pomiedzy "paczkami z Niemiec (Zach.), a czolgami z NRD" (moment internowania prezydenta Komorowskiego)?" i wtedy mowi o dobrych sasiadach Niemcach. Czytelnicy z bylego NRD nie sa zbyt zadowoleni, gdyz uwazaja, albo nie sa "prawdziwymi" Niemcami, albo skategoryzowani jako ci "gorsi". Prezydent musi troche myslec, bo co chwile sobie srutowka w stope.

  • nat4mex

    Oceniono 2 razy 0

    niech ten idiota otworzy jeszcze granice z cala rosja,chinami i indiami...
    przez obwod kaliningradzki przedostanie sie cholota z calego swiata
    co za lunatyk...

  • rudder

    Oceniono 2 razy 0

    Panie prezydencie niech pan nie ośmiesza się. Z Niemcami pojednaliśmy się kiedy o Solidarności nikomu jeszcze się nie śniło. Pierwsze pojednanie to list biskupów z 1965 r.,
    a potem były czasy Gierka, kiedy otwarliśmy się na zachód i nawiązaliśmy bliskie stosunki gospodarcze z RFN, a nie jak za czasów głębokiej komuny określano Niemcy Zachodnie NRF. Proszę o poważne traktowanie tych, którzy te czasy pamiętają lepiej niż pan.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX