Z nieoficjalnych rozmów z czołowymi politykami PiS wynika, że wśród kandydatów na prezydentów miast znajdzie się wielu posłów i senatorów.
Także w najbardziej prestiżowym wyścigu wyborczym - o fotel prezydenta Warszawy - wystartuje najprawdopodobniej jeden z parlamentarzystów. Najpoważniejsi kandydaci to poseł Paweł Poncyljusz (rzecznik kampanii prezydenckiej Jarosława Kaczyńskiego), szef klubu PiS Mariusz Błaszczak i wicemarszałek Senatu Zbigniew Romaszewski.
Poncyljusz wypadł najlepiej w wewnątrzpartyjnym sondażu Z nieoficjalnych rozmów z politykami PiS wynika, że to Poncyljusz wypadł najlepiej w wewnątrzpartyjnym sondażu ws. kandydata na prezydenta stolicy. Jednak jego pozycja w partii - wynika z tych rozmów - nie jest najmocniejsza m.in. w związku z ostatnimi wypowiedziami posła, w których poparł on niektóre z tez zawartych w liście otwartym do szefa partii autorstwa europosła Marka Migalskiego.
Poncyljusz, obok m.in. szefowej kampanii Kaczyńskiego Joanny Kluzik-Rostkowskiej oraz Elżbiety Jakubiak - należy do tzw. liberalnego skrzydła w PiS. Na przeciwległym biegunie sytuują się nazywani przez media "jastrzębiami", bądź "zakonem PC", politycy tacy jak Joachim Brudziński, Adam Lipiński, czy Mariusz Błaszczak.
Zbigniew Ziobro zaprzecza doniesieniom To właśnie Błaszczak, obecnie szef klubu PiS, jest równie często wymieniany w nieoficjalnych rozmowach jako możliwy kandydat PiS w Warszawie. Nieoficjalnie posłowie PiS mówią o tym, że decyzja Jarosława Kaczyńskiego o tym, kto ostatecznie będzie ubiegał się o fotel prezydenta Warszawy przesądzi o tym, jaki kurs obierze partia w najbliższym czasie.
Poseł PiS Jarosław Zieliński przyznał, że PiS szczególną uwagę chce poświęcić wyborowi kandydata na prezydenta stolicy. Jednak, jak przekonywał, "mimo dużego znaczenia Warszawy, to kto będzie tu kandydatem PiS, nie będzie przesądzało o kursie partii".
"Polska The Times" napisała, że kandydatem PiS na prezydenta Warszawy mógłby być eurodeputowany tego ugrupowania Zbigniew Ziobro. On sam zaprzeczył tym doniesieniom.
Ziobro oświadczył, że nie jest, nie był i nie będzie kandydatem PiS na prezydenta Warszawy. - Ta informacja jest tak samo prawdziwa, jak informacja, że redaktor naczelny gazety ''Polska The Times'' ubiega się o funkcje redaktora naczelnego ''Kommiersanta'' - powiedział.
W wielu miastach - jak wynika z nieoficjalnych rozmów z politykami PiS - kandydaci na prezydentów miast są już niemal pewni. W Kaliszu o ten urząd ubiegać się ma poseł Adam Rogacki. On sam przyznał, że rozważa start, ale ostateczna decyzja w tej sprawie nie zapadła.
Wymieniani są: Kamiński, Jurgiel, Girzyński i Kurski We Wrocławiu PiS wystawi najprawdopodobniej posła Dawida Jackiewicz. W Białymstoku w grę wchodzą dwie kandydatury: posła Michała Kamińskiego, b. rzecznika klubu PiS oraz b. ministra rolnictwa Krzysztofa Jurgiela.
W Szczecinie kandydatem na prezydenta miasta zostać ma senator Krzysztof Zaremba, od niedawna członek PiS, wcześniej w PO. Inny senator - Grzegorz Banaś - będzie najprawdopodobniej kandydatem na prezydenta Kielc.
W Toruniu szansę na partyjną nominację ma poseł
Zbigniew Girzyński. W Białej Podlaskiej kandydatem PiS na prezydenta będzie najprawdopodobniej poseł Adam Abramowicz.
Z kolei w Gdańsku jako potencjalny kandydat PiS na prezydenta wymieniany jest europoseł
Jacek Kurski. On sam powiedział, że cały czas poszukiwany jest kandydat na urząd prezydenta, który mógłby zjednoczyć wszystkie środowiska polityczne przeciwko "hegemonii PO" w Gdańsku.
- Czas mija, a takiego kandydata nie ma. Ja jestem w odwodzie i do dyspozycji - powiedział Kurski i dodał, że jako najbardziej rozpoznawalny polityk PiS w Gdańsku gwarantuje tej partii uzyskanie najwyższego możliwego poparcia.
Poseł zaznaczył, że ostateczną decyzję w sprawie kandydata w Gdańsku podejmie
Jarosław Kaczyński w ciągu 10-12 dni.
Najbardziej prawdopodobny termin wyborów to druga połowa listopada Szef klubu PiS Mariusz Błaszczak zapowiedział, że decyzje w sprawie kandydatów w wyborach samorządowych będą zapadać po ogłoszeniu terminu wyborów. W jego ocenie, najbardziej prawdopodobny termin wyborów to druga połowa listopada.
Jak tłumaczył, listy kandydatów przygotowują pełnomocnicy poszczególnych komitetów PiS. Następnie listy te są akceptowane na poziomie okręgów, które terytorialnie odpowiadają okręgom wyborczym. - Listy do sejmików województw akceptowane są przez Rady Regionalne, a następnie zatwierdzane przez władze partii - tłumaczył Błaszczak. Podobnie dzieje się w przypadku kandydatów na prezydentów miast.