- Myślę, że spośród naszych parlamentarzystów w jesiennych wyborach wystartuje maksymalnie 15 osób - powiedział wiceszef PO Waldy Dzikowski.
Na prezydenta Piły ma kandydować senator Piotr Głowski; na teraz jest jedynym senatorem, który miałby wystartować w wyborach lokalnych. Jeśli wygra, w okręgu pilskim trzeba będzie zorganizować wybory uzupełniające.
''Myślę, że mam duże szanse, aby to zmienić'' Dzikowski podkreśla, że posłów, którzy przejdą do samorządu zastąpią kolejne osoby z list wyborczych. Na miejsce odchodzących senatorów trzeba wybrać nowych, co oznacza konieczność przeprowadzenia wyborów uzupełniających. Dlatego PO chce ograniczyć do minimum liczbę senatorów, którzy wystartują w jesiennych wyborach. - Na ten moment wstępną zgodę ma jedynie senator Głowski - mówi Dzikowski.
Głowski potwierdza, że chce kandydować, ale czeka jeszcze na decyzję władz krajowych, która ma zapaść po 25 września (czyli po zjeździe krajowym partii). - Głęboko przemyślałem swoją decyzję, wiele osób namawiało mnie, abym kandydował. Urzędujący prezydent Piły pełni tę funkcję trzecią kadencję. Myślę, że mam duże szanse, aby to zmienić - powiedział senator Platformy.
We Wrocławiu PO postawi najprawdopodobniej na posła Sławomira Piechotę - szefa sejmowej komisji polityki społecznej. - Piechota jest najpoważniejszym kandydatem - przyznał Dzikowski.
''Pamiętajcie o mnie w 2010 roku, wtedy będę kandydował'' W Zabrzu ma z kolei kandydować szef hazardowej komisji śledczej Mirosław Sekuła. Poseł powiedział, że kandyduje, gdyż złożył taką obietnicę w 2006 roku. Otrzymał wówczas propozycje kandydowania, ale jej nie przyjął, gdyż chciał zakończyć swoją kadencję jako prezesa Najwyższej Izby Kontroli. - Powiedziałem wtedy jednak: pamiętajcie o mnie w 2010 roku, wtedy będę kandydował. W związku z tym to co wtedy mówiłem chcę wdrożyć w czyn i chciałbym, żeby zabrzanie wybrali moją propozycję - powiedział.
Sekuła, który był w przeszłości radnym, wiceprzewodniczącym rady miejskiej i wiceprezydentem Zabrza, mówi, że chce wrócić do pracy w samorządzie i wykorzystać swoje doświadczenie zdobyte w Sejmie i w
NIK. - Zawsze było mi szkoda opuszczać Zabrze i Śląsk, więc jeśli byłaby taka wola wyborców, to chętnie znowu zaangażuję się w sprawy samorządowe Zabrza - dodał.
''Sztab modyfikuje niektóre elementy w naszym programie'' Na prezydenta Łodzi chce kandydować posłanka Hanna Zdanowska, która ma już rekomendację powiatu i regionu. W medialnych spekulacjach wśród kandydatów PO na prezydenta Łodzi od kilku miesięcy wymieniano także nazwiska ministra sprawiedliwości Krzysztofa Kwiatkowskiego i wojewody łódzkiej Jolanty Chełmińskiej. - Minister Kwiatkowski jest bardzo dobrym ministrem, nie podejrzewam, żeby miał kandydować do samorządu - powiedział Dzikowski.
Zdanowska podkreśliła, że w Łodzi trwają już przygotowania PO do kampanii wyborczej. - Kończymy układanie list wyborczych na miejskich radnych. Sztab modyfikuje obecnie niektóre elementy w naszym programie dla Łodzi i oczywiście szykują się już kandydaci na radnych, którzy przygotowują swoje kampanie - zaznaczyła.
Zdanowska nie przewiduje, by łódzka PO - wzorem małopolskich władz partii - kierowała przed wyborami specjalny list do proboszczów. - Uważam, że trzeba rozdzielać politykę od Kościoła, dla dobra Kościoła. Jestem osobą wierzącą i cenię Kościół, ale uważam, że polityka powinna być daleka od ''rządu dusz'' - zaznaczyła szefowa PO w Łodzi.
''Tu musi wrócić twardy przemysł'' O urząd prezydenta Szczecina chce się ubiegać poseł Arkadiusz Litwiński, były szczeciński radny. - Szczecińska PO podjęła taką decyzję, musi ją jeszcze zatwierdzić region - powiedział Litwiński. Dodał, że wolałby, aby kandydatów w wyborach samorządowych wskazywać wcześniej. - Myślę, że w tego typu wyborach kandydaci liczących się ugrupowań politycznych powinni być wyłaniani na cztery, albo i sześć miesięcy przed wyborami. Tak też miało być u nas - prawybory miały się odbywać w kwietniu, ale z wiadomych powodów wszystko się przesunęło - powiedział Litwiński.
Podkreślił, że aktualny prezydent Szczecina jest członkiem PO, dlatego on, jeśli wygra, będzie w dużej części kontynuował to, co jest robione do tej pory. - Chciałbym w większym niż dotychczas stopniu wykorzystywać dla rozwoju gospodarczego miasta jego położenie nad Odrą i Bałtykiem. Szczecin jest i powinien być węzłem transportowym. Trzeba odbudować potencjał przemysłowy Szczecina - tu musi wrócić produkcja, jeśli nie okrętowa, to przynajmniej stalowa. Tu musi wrócić twardy przemysł - powiedział Litwiński.
''Ja jestem jednym z kandydatów, wybierzemy najlepszą wersję'' Poseł Jarosław Pięta chce zostać prezydentem Sosnowca - rządzi tam teraz Kazimierz Górski z
SLD. Sosnowiec jest dzisiaj na krawędzi bankructwa, został sprowadzony do miasta trzeciej kategorii, zmniejszają się przychody, zwiększa zadłużenie. Podejmuję się ratunku dla Sosnowca. Liczę, że moje doświadczenie poselskie pomoże mi w pracy dla mojego miasta - powiedział Pięta.
Według informacji PAP w wyborach samorządowych spośród posłów PO mają też wystartować: Marek Krząkała - w Rybniku, Lidia Staroń - w Olsztynie, Janusz Chwierut - w Oświęcimiu, Marek Cebula - na stanowisko burmistrza w Krośnie Odrzańskim i Izabela Leszczyna (najprawdopodobniej w Częstochowie).
Poseł Adam Żyliński rozważa kandydowanie w Iławie. - Mam duży dylemat, bo burmistrzem Iławy jest dzisiaj człowiek z Platformy - Włodzimierz Ptasznik, a ja jestem posłem PO. Nie podjąłem jeszcze żadnej decyzji, chcę porozmawiać m.in. z przewodniczącym partii w regionie - powiedział Żyliński.
Niewykluczone, że poseł Krzysztof Gadowski wystartuje na prezydenta w Jastrzębiu-Zdroju. - Jest dwóch członków partii, którzy mogą kandydować. Ja jestem jednym z kandydatów, wybierzemy najlepszą wersję. Decyzja zapadnie na początku października, może w końcu września - powiedział poseł PO.
''Najpierw wybór nowych władz, potem harmonogram'' Dzikowski spodziewa się, że harmonogram kampanii samorządowej nie zostanie przyjęty przed zjazdem krajowym 25 września. - Najpierw wybór nowych władz, potem harmonogram, myślę, że to naturalna kolejność - mówi.
Nie ma jeszcze decyzji, gdzie PO zainauguruje kampanię samorządową. W grę wchodzą m.in. Zabrze i Warszawa.