Sikorski: Dostaniemy kilkaset tys. stron ważnych dokumentów ws. Smoleńska

jagor, PAP
02.09.2010 , aktualizacja: 02.09.2010 17:49
A A A Drukuj
- Polska wkrótce dostanie kilkaset tysięcy stron dokumentów dotyczących katastrofy prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem - poinformował dziś szef MSZ Radosław Sikorski. Szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow zapowiada, że będą to bardzo ważne dokumenty.
Radosław Sikorski i Siergiej Ławrow
Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta
Radosław Sikorski i Siergiej Ławrow


Dziś w Warszawie Sikorski spotkał się z szefem MSZ Rosji Siergiejem Ławrowem. Podczas konferencji prasowej po tym spotkaniu Ławrow zapewnił, że śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej jest dla Rosji sprawą priorytetową. Ocenił też, że śledztwo "toczy się bardzo szybko".

Kolejny pakiet z ważnymi dokumentami

- Z wyprzedzeniem w stosunku do procedur ICAO (Międzynarodowej Organizacji Lotnictwa Cywilnego) przekazaliśmy wiele dowodów w tej sprawie, m.in. czarne skrzynki. Obecnie jest przygotowywany kolejny duży zestaw dokumentów do przekazania stronie polskiej. Będą tam bardzo ważne dokumenty - zapowiedział Ławrow.

- To, co państwo słyszeliście, o tym, że Polska wkrótce dostanie od ICAO - jak pan minister powiedział, mam nadzieję, że nie wyjawiam za dużo - kilkaset tysięcy stron dokumentów, upewnia nas w tym, że wybraliśmy dobrą drogę badania przyczyn wypadku: na podstawie konwencji chicagowskiej i dobrą drogę, jeśli chodzi o działania prokuratur obu krajów, tzn. na podstawie umowy o pomocy prawnej - dodał Sikorski.

Ławrow podkreślił, że prokuratury polska i rosyjska nawiązały wzajemne kontakty i "przeprowadzają odpowiednie procedury według swoich reguł". - Nie będę wchodził w szczegóły, ale mogę powiedzieć, że te materiały, które już zostały przekazane stronie polskiej pozwalają odpowiedzieć na zasadnicze pytania w sprawie tej katastrofy - powiedział Ławrow.

To "bezprecedensowa" współpraca

Szef rosyjskiej dyplomacji ocenił, że współpraca między rosyjskimi i polskimi specjalistami, którzy badają katastrofę smoleńską jest bezprecedensowa.

- Robimy więcej niż przewidują zasady ICAO, konwencji chicagowskiej czy umowy o wzajemnej pomocy prawnej. Polscy eksperci od samego początku brali udział we wszystkich czynnościach procesowych. Jesteśmy w ciągłym kontakcie. Dziś mówiliśmy o tym, jak można byłoby przyśpieszyć te procedury - powiedział Ławrow. Podkreślił jednocześnie, że nie powinno się tego robić "na siłę".

- Wnioski, które zostaną wyciągnięte mają charakter zasadniczy - tutaj ani polscy ani rosyjscy specjaliści nie powinni się śpieszyć i nie mają prawa do błędu - podkreślił Ławrow.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (76)

  • j-agat

    0

    Panie Sikorski.po co nam ta makulatura? Wasz rząd produkuje jej tak dużo,że możemy eksportować.

  • zigzaur

    Oceniono 1 raz 1

    Stare urzędnicze przysłowie:

    "Im więcej papieru, tym czystszy tyłek!"

  • zigzaur

    0

    Dla porównania:

    Ciekawe, jaką kubaturę zajmują wszystkie interpretacje przepisów o VAT autorstwa byłego ministra finansów Witolda Modzelewskiego, obecnie wziętego doradcy podatkowego?

  • zigzaur

    0

    To na razie była oferta rosyjskiego ministra spraw zagranicznych. Ale podobną ofertę przysłania masy dokumentów mogą złożyć inne rosyjskie ministerstwa np. transportu, sprawiedliwości, zdrowia, sytuacji nadzwyczajnych itd.

  • zigzaur

    0

    Gdzie w Polsce będą przechowywane wszystkie dokumenty dotyczące Smoleńska?
    Trzeba znaleźć jakąś zbankrutowaną fabrykę z dużymi halami.
    A może wybudować Archiwum Smoleńskie imienia Lecha Kaczyńskiego?

  • zigzaur

    Oceniono 1 raz 1

    Panie Ławrow, idź pan na całość.
    Po co kilkaset tysięcy stron? Przyślij pan okrągły milion stron.

    Przybliżone obliczenie:
    Ryza (500 kartek) papieru drukarkowego A4 ma ok. 7,5 cm grubości. Zatem 1000 stron ma wysokość 15 cm. Milion stron ma wysokość 150 m.
    A przecież jeszcze należy uwzględnić oprawę w segregatory, skoroszyty i teczki. Do tego należy dodać pudła, skrzynie i palety.
    Policzywszy razem, wyjdzie co najmniej jeden pociąg towarowy.
    A przecież w Rosji pozostaną kopie tych dokumentów, w różnych tamtejszych służbach i resortach. Nie wiem, ile zrobią kopii, może 2, może 20 a może 200.

    Skąd Rosja weźmie taką masę papieru? Niedawno w Rosji były poważne pożary lasów.

    No i będzie kolejny problem. Z pewnością wszystkie strony są napisane po rosyjsku. Policzmy koszt tłumaczenia 50 zł za 1 stronę. Polska wyda 50 mln zł na samo tłumaczenie.
    Można jeszcze pokusić się o czas tłumaczenia. Nie wiem ilu jest w Polsce tłumaczy przysięgłych języka rosyjskiego i czy w ogóle mają wolne moce przerobowe.

    A jeszcze będzie potrzebna armia urzędasów do przeczytania i przeanalizowania.

    Można zapchać serwer spamem. Ale, okazuje się, są też tradycyjne sposoby sparaliżowania państwa.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX