Skomentuj:
Komentarze (76)
-
Panie Sikorski.po co nam ta makulatura? Wasz rząd produkuje jej tak dużo,że możemy eksportować.
-
Stare urzędnicze przysłowie:
"Im więcej papieru, tym czystszy tyłek!" -
Dla porównania:
Ciekawe, jaką kubaturę zajmują wszystkie interpretacje przepisów o VAT autorstwa byłego ministra finansów Witolda Modzelewskiego, obecnie wziętego doradcy podatkowego? -
To na razie była oferta rosyjskiego ministra spraw zagranicznych. Ale podobną ofertę przysłania masy dokumentów mogą złożyć inne rosyjskie ministerstwa np. transportu, sprawiedliwości, zdrowia, sytuacji nadzwyczajnych itd.
-
Gdzie w Polsce będą przechowywane wszystkie dokumenty dotyczące Smoleńska?
Trzeba znaleźć jakąś zbankrutowaną fabrykę z dużymi halami.
A może wybudować Archiwum Smoleńskie imienia Lecha Kaczyńskiego? -
Panie Ławrow, idź pan na całość.
Po co kilkaset tysięcy stron? Przyślij pan okrągły milion stron.
Przybliżone obliczenie:
Ryza (500 kartek) papieru drukarkowego A4 ma ok. 7,5 cm grubości. Zatem 1000 stron ma wysokość 15 cm. Milion stron ma wysokość 150 m.
A przecież jeszcze należy uwzględnić oprawę w segregatory, skoroszyty i teczki. Do tego należy dodać pudła, skrzynie i palety.
Policzywszy razem, wyjdzie co najmniej jeden pociąg towarowy.
A przecież w Rosji pozostaną kopie tych dokumentów, w różnych tamtejszych służbach i resortach. Nie wiem, ile zrobią kopii, może 2, może 20 a może 200.
Skąd Rosja weźmie taką masę papieru? Niedawno w Rosji były poważne pożary lasów.
No i będzie kolejny problem. Z pewnością wszystkie strony są napisane po rosyjsku. Policzmy koszt tłumaczenia 50 zł za 1 stronę. Polska wyda 50 mln zł na samo tłumaczenie.
Można jeszcze pokusić się o czas tłumaczenia. Nie wiem ilu jest w Polsce tłumaczy przysięgłych języka rosyjskiego i czy w ogóle mają wolne moce przerobowe.
A jeszcze będzie potrzebna armia urzędasów do przeczytania i przeanalizowania.
Można zapchać serwer spamem. Ale, okazuje się, są też tradycyjne sposoby sparaliżowania państwa.
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX




