Alarm powodziowy na Podkarpaciu, stan ostrzegawczy w Sandomierzu

zsz, PAP
02.09.2010 , aktualizacja: 02.09.2010 07:55
A A A Drukuj
W trzech gminach na Podkarpaciu w czwartek rano obowiązuje alarm powodziowy, natomiast w dziesięciu powiatach regionu - pogotowie przeciwpowodziowe. Stan ostrzegawczy przekroczony jest także na Wiśle w Karsach, Szczucinie i Sandomierzu w województwie świętokrzyskim.
IMiGW ostrzega przed wysokim stanami wody na rzekach Podkarpacia i w Małopolsce
Fot. Krzysztof Koch / Agencja Gazeta
IMiGW ostrzega przed wysokim stanami wody na rzekach Podkarpacia i w Małopolsce
- Alarm powodziowy obowiązuje w gminach Zarszyn k. Sanoka, Żyraków k. Dębicy oraz w Krośnie - powiedział Jan Czech z Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Rzeszowie. Z kolei pogotowie przeciwpowodziowe dotyczy powiatów: jasielskiego, mieleckiego, ropczycko-sędziszowskiego, tarnobrzeskiego, stalowowolskiego, Tarnobrzegu, gmin: Czudec, Frysztak, Niebylec, Strzyżów, Wiśniowa w pow. strzyżowskim, gmin: Brzozów, Domaradz, Haczów, Jasienia Rosielna w pow. brzozowskim, gminy Dębica w pow. dębickim oraz gminy Sanok w pow. sanockim.

Aktualnie stan alarmowy jest przekroczony na Stobnicy w Godowej k. Strzyżowa o 57 cm i na Wisłoku w Krośnie o 20 cm.

Według oficera dyżurnego podkarpackiej straży pożarnej, w ciągu ostatniej doby straż pożarna interweniowała ok. 90 razy. Strażacy wypompowywali wodę m.in. z piwnic i garaży, udrażniali też przepusty drogowe.

Stan ostrzegawczy w Sandomierzu

Po intensywnych opadach deszczu wysoki poziom wody utrzymuje się także w rzekach i zbiornikach województwa świętokrzyskiego. Stan ostrzegawczy przekroczony jest na Wiśle w Karsach, Szczucinie i Sandomierzu.

Według Andrzeja Pabicha z Centrum Zarządzania Kryzysowego Wojewody Świętokrzyskiego, stany alarmowe przekroczone są na dziesięciu punktach pomiarowych, m.in. na rzece Kamiennej od Bzina po Kunów, a stan ostrzegawczy w dziewięciu miejscach. Opady deszczu, które rozpoczęły się we wtorek, trwały jeszcze przez ostatnią noc; w czwartek rano nie pada.

Wynikiem opadów są lokalne podtopienia m.in. w gminach Łagów i Daleszyce. Zdaniem Pabicha groźby powodzi "totalnej" i przerwania wałów nie ma.

Świętokrzyscy strażacy ostatniej nocy podjęli dziesięć interwencji związanych z pogodą, ale poprzedniej doby interweniowali ok. 240 razy: 190 razy pompowali wodę z rozlewisk, piwnic i studni oraz zabezpieczali posesje przed zalaniem, 40 razy usuwali połamane drzewa i konary, udrażniali też zapchane przepusty.

W Skarżysku, gdzie rzeka Kamionka zalała trzy posesje, strażacy ewakuowali 12 osób, które udały się do swoich rodzin.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (4)

  • beckett

    Oceniono 1 raz -1

    Naród zamiast przemyśleć modernizację wałów przeciwpowodziowych jak w Niemczech po powodziach w latach dziewięćdziesiątych, kłóci się o krzyże, wiesza na Wawelu Zimnego Lecha etc.

    Właśnie miliard złotych poszedł na Śląsku z wodą, kawałek tego co miała zarobić podwyżka watu. Polnische Wirtschaft, będą mówić sąsiedzi, i bedą mieć wiele racji.

    jacekkotowski.blogspot.com

  • tolerancja.albo.smierc

    Oceniono 1 raz 1

    Ale o co ten krzyk. Powodzie w Polsce są co roku i ludzie powinni się przyzwyczaić. Poza tym woda ma to do siebie, że się zbiera, spływa do najbliższej rzeki i do morza. Więc w czym problem?

  • 2berber

    Oceniono 1 raz 1

    List ekologów jest nieporozumieniem. Nie można odwracać hierarchii wrtości!
    Przypominam że to człowiek jest najważniejszy a nie drzewa.
    Niektóre drzewa są traktowane w naszej tradycji jako chwasty
    a ich wycinka zagrożona karą - no chyba że odpali się działkę
    jakiemuś stowarzyszeniu ekologicznemu.
    Wiele zalań, powodzi jest powodowane przez brak wycinki drzew i krzaków
    rosnących na wałach i korytach rzek. Nie powinno być zrozumienia dla
    coraz to nowych teorii ekoterrorystów bo to naprawdę kosztuje i płaci
    za to całe społeczenstwo a winni szkód ekofani się śmieją!

  • ekofanka

    Oceniono 1 raz -1

    Mamy poważne problemy, związane ze zwiększona ilością opadów, dlatego warto przypomnieć:
    "Ekolodzy a powódź - list otwarty środowisk ekologicznych do Rządu, Parlamentu i władz samorządowych oraz mediów"
    ( www.chronmyklimat.pl/lang/pl/page/aktualnosci/id/14/view/ekolodzy_a_powodz___list_otwarty_srodowisk_ekologicznych_do_rzadu__parlamentu_i_wladz_samorzadowych_oraz_mediow/ )
    List podpisali m.in:Prof. Tomasz Żylicz – Dziekan Wydziału Nauk Ekonomicznych, Uniwersytet Warszawski
    Jacek Engel – przewodniczący Komisji ds. ochrony wód, mokradeł i obszarów wiejskich Państwowej Rady Ochrony Przyrody
    Dr Jacek Betleja, Dział Przyrody, Muzeum Górnośląskie w Bytomiu
    Dr Monika Bukacińska, Centrum Badań Ekologicznych PAN
    Dr Dariusz Bukaciński, Centrum Badań Ekologicznych PAN
    Dr Agnieszka Czajka, Wydział Nauk o Ziemi, Uniwersytet Śląski
    Dr Grzegorz Hebda, Stowarzyszenie Ochrony Przyrody BIOS
    Dr Marek Kucharczyk, Zakład Ochrony Przyrody, UMCS Lublin

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX