Sierakowski: "SLD w sprawie Kościoła nie jest wiarygodny"

psm, PAP
02.09.2010 , aktualizacja: 02.09.2010 06:43
A A A Drukuj
PRZEGLĄD PRASY. - SLD miał wiele okazji do zrealizowania projektu państwa świeckiego i tego nie zrobił - powiedział w wywiadzie dla "Polska The Times" Sławomir Sierakowski, publicysta, redaktor naczelny "Krytyki Politycznej".
Sławomir Sierakowski
Fot. Albert Zawada / AG
Sławomir Sierakowski
Dlatego uważa on, że ci sami politycy nie staną się nagle wiarygodni. Chociaż w kampaniach wyborczych Sojusz zgłaszał różne propozycje w sprawach pracowniczych albo światopoglądowych, ale w momencie dojścia do władzy stawały się one nieaktualne.

Jego zdaniem: "Lewica nie musi nic zmieniać, wystarczy, że zalegalizuje rzeczywistość. Mamy prawo, które jest dostosowane do zachcianek Kościoła i wyalienowane od tego, jak Polacy żyją naprawdę. A stało się tak między innymi w wyniku rządów SLD".

Pytany, czy SLD w walce o świeckie państwo ma szanse na poparcie w Sejmie odpowiedział: "Fakt, że nie ma większości w parlamencie do przeprowadzenia jakiegoś projektu zmiany, to jeszcze nie jest powód, żeby nie uprawiać polityki".

Więcej w "Polska The Times".

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (18)

  • czerwony.poll74

    0

    Nic dodać nic ująć. Tak samo jestem zachwycony słowami Marii Szyszkowskiej dot. krzyża przed pałacem prezydenckim. Tu wcale nie chodzi o symbol religijny, czy uczczenie katastrofy, usunięcie krzyża będzie symbolem wyrugowania PiS z polskiej polityki. Szyszkowska powiedziała, że jak go ludzie sobie przynieśli niech stoi i ja się z nią zgadzam. Powinni wywalić krzyże z Sejmu, szkół, urzędów, przedszkoli i innych placówek publicznych, a ten akurat mi nie przeszkadza. SLD jest totalnie niewiarygodny, albo obłudny. Kurwa panowie taki sam krzyż wisi w Sejmie powieszony nocą przez AWS-owców (dzisiejsza PO), gdy rządziliście nie przeszkadzało wam wieszanie tysięcy krzyży we wszystkich instytucjach publicznych, a ten jeden tak wam przeszkadza??? A projekt konstytucji Europejskiej? Pamiętacie? Wygrane referendum akcesyjne miało być tryumfem lewicy, przejście do ofensywy, wdeptanie czarnych w glebę, tym razem demokratycznie przy społecznym alplauzie, a wy się sku...liście tak jak żadna chyba socjaldemokracja w Europie zachodniej. Skoro jesteście neoliberalni bardziej niż PiS, bardziej służalczy wobec USA niż PO i wchodzicie czarnym w dupę tak samo jak jedni i drudzy, to po ch... na was głosować, a potem się wku...ać i wstydzić, to lepiej zagłosować na kanapową ale prawdziwą lewicę, albo oszcz... wybory w ogóle. Daliście dupy na obu frontach, chociaż nie. Front jest wtedy gdy są dwie walczące strony, wyście nie podjęli żadnej walki, tylko przeszliście z bronią do okopów wroga, zostawiając po swojej stronie bezbronne społeczeństwo.

    Jeśli chodzi o Hiszpanię to przynajmniej w kwestii kościoła tamtejsze podziały są o wiele głębsze niż te u nas. Przez setki lat kościół robil w Hiszpanii co chciał i wyznaczał de facto rację stanu w polityce Madrytu. Ta "racja stanu" stała za konkwistą, za brutalną rozprawą z Żydami, za niezliczonymi zbrodniami popełnianymi na innych narodach i na własnym narodzie. I w Polsce i w Irlandii powierzano kościołowi wiele istotnych zadań państwa, ale nawet w najgorszych czasach nie doszło do tego, by do tych zadań należało sądownictwo i bezpieczeństwo. W Hiszpanii trudno w ogóle mówić o powierzaniu zadań kościołowi przez władzę, tam kościół był władzą, prowadził swoją politykę przy pomocy struktur państwa. Każda akcja rodzi reakcję, tym bardziej, że podział w Hiszpanii był na początku XX wieku jasny i klarowny, z jednej strony falanga, przemysłowcy, obszarnicy, klerm jednym słowem właściciele państwa, z drugiej strony reszta. W PRL opozycyjny kościół kat. był jednocześnie jej najbardziej koncyliacyjnym i umiarkowanym skrzydłem. Nic dziwnego, że w roku 1989 z powodzeniem pełnił rolę mediatora. W Hiszpanii sytuacja niewyobrażalna, z resztą w wojnie na śmierć i życie mediacje nie są potrzebne, a hiszpański kler był nie tyle po stronie, co był stroną w hiszpańskiej wojnie domowej i to stroną zaangażowaną do tego stopnia, że księża byli przez biskupów zwolnieni z tajemnicy spowiedzi, jeśli uzyskane informacje mogły pomóc faszystom. Z resztą zwalnianie z tajemnicy spowiedzi to dla hiszpańskich biskupów nie pierwszyzna. Gdy reżim Franco upadł przez pierwsze 15 lat hiszpański kler siedział jak mysz pod miotłą, ale gdy do władzy powróciła faszystowska prawica Aznara, ponownie zaczął rozwijać skrzydła i szybko odzyskiwać stracone pozycje. Gdyby dzisiajn w Hiszpanii wybuchła wojna domowa jestem pewien, że księża tak jak 80 lat temu walczyliby z karabinami w rękach z demokratycznie wybranym rządem. Druga strona nie pozostawała dłużna i gdyby Franco przegrał to hiszpański kler zostałby w połowie wywieszany na przydrożnych krzyżach, a w drugiej połowie wywieziony do sowieckich łagrów. W Polsce również istnieją ponadpokoleniowe rachunki krzywd, można powiedzieć od Berezy Kartuskiej przez PRL do Barbary Blidy, ale co to za krzywdy w porównaniu do tych, które wyrządzali nam obcy, w Hiszpanii obcy dostarczali broń, ewentualnie ćwiczyli bombardowanie miast, a Hiszpanie rżnęli się między sobą.

  • kobuku12

    0

    @ walter.simx,zgadzam się z Tobą,niektóre poglądy-może nie dosłownie,ale ideologicznie,są zbieżne z moimi,nie sądzę jednak,że"musielibyśmy podnieść poziom dysputy",mówimy wszak o pewnej rzeczywistości-obawiam się,aby poziom dysputy,nie przerósł poziomu tej rzeczywistości.Tak,czy inaczej,nasza rzeczywistość- według mnie-przedstawia się następująco:Naród Polski jest zbyt podzielony,a przez to podzielony jest parlament,który nie jest w stanie uchwalić konkretnych,-wręcz rewolucyjnych uchwał i dlatego ja nie porównywał bym,bardziej pojednanej Hiszpanii,do rozbitej Polski.

  • walter.simx

    0

    @kobuku

    Zgadzam się z Tobą gdy idzie o przedwyborcze zagrywki.
    Ale aby tak rozmawiać musielibyśmy podnieść poziom dysputy o jakieś dwa szczeble by w w swoistym metajęzyku opisywać marketingowe sztuczki Tuska,Jarkacza czy Grzegorza.Musiałbyś założyć sobie równą miarę wobec ich wszystkich a wtedy zemdliłoby Cię równo wobec wszystkich.

    Przyjąłem założenie ,że ciekawiej jest artykułować poglądy klarowne i zgodne ze światopoglądem, co nie oznacza,że naiwnie wierzę zbawiciela lewicy czy jak tam go nazwiesz.

    Jeszcze 10 lat temu w Hiszpanii nikt nie pomyślałby o postępie w tylu dziedzinach gdy idzie o rozdział kościoła od państwa. Hiszpanie katolickość ssali jak Polska małomiasteczkowa.
    Nie wierz dziś w te 90% katolików bo oni już raz wybrali ateistę na Prezydenta (co prawda wyjątkowo luzackiego gdy idzie o garnitur zachowań), nie wierz w to tak jak nie wierz w wyjątkowość relacji papież Polak-wierny naród Polski...statystycznie tyle samo u nas przestępstw, zabójstw,oszustw,gwałtów,rozbojów co w prawie-ateistycznych Czechach...

    Mówię o 20% wyborców Napieralskiego w wieku 18-22%.
    Jak będzie konsekwentny utrzyma i wzrośnie, zobaczysz:)

  • kobuku12

    0

    Do walter. simx,jeżeli mnie jeszcze przeczyta.-nie jestem przeciw rozdziałowi kościoła od państwa,a nawet ZA,jestem za wyprowadzeniem religii i krzyży ze szkół i innych instytucji,uważam,że krzyż w obiektach otwartych-publicznych,-niejednokrotnie jest profanowany.Jestem katolikiem i nie klękam przed każdym słupem telegraficznym,by się pomodlić,ja mam krzyż w swoim domu i kościele,a przede wszystkim w sercu,to mi wystarcza.Denerwują mnie tylko przedwyborcze nawoływania i robienie ludziom wody z mózgu i gwarantuję Ci,że ani Napieralski,ani nikt inny po wyborach tym się nie zajmie,a wiesz dlaczego?,-bo katolicy są jak dotąd i jeszcze długo będą-najliczniejszym elektoratem.

  • walter.simx

    Oceniono 2 razy 2

    @kobuku ;)

    Największą rzeczą do przewalczenia jest właśnie to ODWRÓCENIE ZNACZEŃ.
    To co nazywasz walką z kościołem czy religią jest właśnie demokratycznym STANDARYZOWANIEM rozdziału kościoła od państwa.

    Nasza zachodnia cywilizacja po czarnym okresie walk religijnych drogą konsensusu ustanowiła obopólnie korzystny rozdział kościoła od państwa.
    Państwo nie finansuje nauki religijnego światopoglądu ponieważ aby zachować równość wobec prawa musiałoby finansować wszystkie obrządki naraz!!!!

    W Polsce kościół korzystając z mechanizmów transformacji jest beneficjentem postkomunizmu -Komisja majątkowa, religia w SZKOŁACH POWSZECHNYCH,krzyże w miejscach , urzędach publicznych...to wszystko zostało krok po kroku zrealizowane ( to prawda) przy wsparciu lewicy kwaśniewskiej.

    Jedni nazywają to mądrością etapu, inni hipokryzją (np. ja - uczestniczenie we mszy ateisty Kwaśniewskiego) ale prawda jest taka ,że dziś w 2010 istnieje i rodzi się MŁODY, WCIĄŻ PRZYBIERAJĄCY ELEKTORAT całkowicie wyzbyty jakiejkolwiek potrzeby głaskania purpuratów - i tu Napieralski jest 100% atrakcyjny.

    Sierakowski nie jest głupi, więc wie ,że to nie Napieralski nadawał ton kwasniewszczyźnie.
    Dlaczego powołuje się na doświadczenie lat postkomuny w III RP?

    Ja jestem za tym - by dać szansę i potem powiedzieć Napieralskiemu -SPRAWDZAM!
    Mam wrażenie, że może być inaczej.

    Pomyśl Sierak ...obiektywnie dmuchasz POPISOWA trąbę;)

    A przecież nie idzie o to by opisywać świat ale by go zmieniać jak powiedział ktoś zacny.

  • kobuku12

    0

    Uwierzcie mi na słowo,-znałem wielu ateistów-milicjantów,urzędników partyjnych i innych,dla których liczyła się tylko partia,Gomułka potem Gierek,ci ateiści po upadku komuny,zaczęli przykładnie chodzić do kościoła-dlaczego?-na pokaz?.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX