Skomentuj:
Komentarze (35)
-
@framberg
Mieszasz pojęcia. Broń samopowtarzalna (inaczej broń półautomatyczna) strzela pojedynczymi strzałami przeładowując się "sama", a strzelec tylko naciska na spust (jedno naciśnięcie = jeden strzał).
Broń samoczynna, maszynowa (zwana też automatyczną) strzela seriami (jedno naciśnięcie spustu=wiele strzałów) choć również można z niej oddawać pojedyncze strzały (np. przestawiając przełącznik rodzaju ognia).
Na rynku cywilnym (tzn. w krajach, gdzie on istnieje) można nabyć "cywilne" wersje (np. wspomniany CZ 858) wojskowej broni maszynowej (czyli tego "Sa. vz. 58), które różnią się tym od oryginałów, że nie można z niej strzelać seriami - są samopowtarzalne albo inaczej półautomatyczne. Przeróbka w tym wypadku miałaby polegać na tym, że z takiej cywilnej wersji można byłoby strzelać seriami (tak jak z militarnego oryginału). -
Już widzę jak nam teraz te barany znowelizują ustawę. A miałem nadzieję na sportowe pozwolenie choćby na jakiegoś boczniaka. Z drugiej strony jest to argument za tym aby po spełnieniu dość rygorystycznych przepisów i zdaniu egzaminów praktycznych i teoretycznych powtarzanych co kilka lat, mieć możliwość otrzymać pozwolenie na broń do obrony miru domowego no bo niech takiemu co ma broń na lewo o czym nikt nie wie coś odbije i zacznie latać po bloku i strzelać do ludzi włamując się do mieszkań to zupełnie bez przeszkód mógłby wykosić z pół bloku. Wiem że zaraz ktoś napisze iż więcej broni w rękach ludzi to większa szansa na takie zdarzenia lecz zwróćcie uwagę iż taki osobnik byłby świadom że wielu jego sąsiadów może mieć broń i jego szarża bardzo szybciutko się wtedy zakończy natomiast w sytuacji gdy napastnik wie iż społeczeństwo jest rozbrojone czuje się bardzo pewnie co jeszcze bardziej go nakręca. Wydarzenia z Rybnika pokazują bardzo wiele
1. Człowiek przez półtorej godziny wali seriami z automatu w obecności "oddziału antyterrorystów" ( ha ha ha ha ha ) a ci zupełnie nie potrafią sobie z tym poradzić ( najlepszy
był " snajper " klęczący w kałuży - pewnie poprzednio służył w piechocie morskiej lub myślał iż kałuża odnawia energię a może sądził że kręcą nowy odcinek " Na Wspólnej ", nieważne.
Szkoda że jeszcze MG 42 w oknie nie ustawił, wtedy pewnie nikt by nie przeżył.
2. Na policję nie ma co liczyć w takich sytuacjach, niestety jesteśmy zdani sami na siebie
i to czy przeżyjemy zależy od tego czy się będziemy potrafili obronić ale do tego trzeba skutecznego narzędzia ( a najskuteczniejszym jest właśnie broń palna ) a nie kilka filmów karate.
3. Należy wprowadzić w szkołach zajęcia strzeleckie jak dawniej były na przysposobieniu obronnym a których z niewiadomych przyczyn zaniechano co jest szczególnie potrzebne przy braku obowiązkowej służby wojskowej no bo kto nas obroni w wypadku wojny stu tysięczna armia - wolne żarty.
4. Broń u nas nielegalna wbrew temu co mówią "policyjni eksperci" jest bardzo łatwo dostępna nawet dla przeciętnego kowalskiego w dobie otwartych granic gdzie wiele rodzajów broni palnej jest zupełnie legalna i kupuje się je tak jak u nas wiatrówki żeby było śmieszniej taki pistolet maszynowy to bardzo prosta konstrukcja którą z łatwością wykona ślusarz amator a w necie ma szczegółowe schematy wszelakiej broni.
Trzeba zmienić ustawę tak aby pozwolenia wydawane były na zasadach takich jak opisałem wyżej a nie jak ma to miejsce dzisiaj na zasadach całkowitej uznaniowości bo przestępcy i wszelkie oszołomstwo jak widać i tak broń mają ( często od policji - głośna sprawa z Katowic gdzie policja sprzedała na lewo setki sztuk broni przeznaczonej do złomowania ),
tylko problem ze zdobyciem pozwoleń mają normalni ludzie w tym wyczynowi strzelcy sportowi. Należy także zmienić prawo w policji tak aby w tego typu przypadkach mogła natychmiast zlikwidować napastnika i zagrożenie jakie powoduje oraz zmienić u ludzi sposób postrzegania broni tzn. promować w telewizji strzelectwo sportowe, pokazywać jak fajne zawody odbywają się w innych krajach, pokazywać jak można świetnie spędzać wolny czas na strzelnicy z całą rodziną oraz na mało ( jak zwykle ) u nas popularnych tzw. zawodów westernowych gdzie konkurencje odbywają się przy użyciu broni historycznej w pełnym klimacie dzikiego zachodu z odpowiednią muzyką i ubiorami.
Tak myślę ja i znaczna większość młodszego pokolenia tzn. około 30 roku życia które nie zdążyło się na szczęście załapać na komusze pranie mózgów. -
@- banzai123 - myślę, że robisz bzdurną propagandę, w dodatku przekłamując rzeczywistość. Albo jesteś jednym z tych co w granatowym mundurku robią wszystko by mieć wyłączność na posiadanie broni, albo najzwyczajniej boisz się wszystkiego co ma bardziej skomplikowaną budowę od młotka. Jak każdy miej swoje zdanie, ale nie kłam i bądź obiektywny w wypowiedziach.
1.-"Skoro zwykli ludzie nie noszą ze sobą na codzień noży, to nie nosiliby i broni palnej..."- tak zwani zwykli ludzie nie noszą broni ani noży dlatego, że nie widzą potrzeby. Natomiast ci, którzy tę potrzebę widzą, też jej nie noszą bo stado skretyniałych i strachliwych komendantów wojewódzkich uważa, że nie wydając pozwoleń zmienią cokolwiek. Efekt jest taki, że w kraju jest cała masa broni nigdzie nie zarejestrowana i nie ewidencjonowana. Nie wierzysz? przejrzyj raporty policyjne dotyczące ilości zatrzymanych jednostek broni.
2."..o domena przestępców (tyle, że więcej z nich miałoby broń),.."- kolejna bzdeta i bajka w którą wierzą wszyscy policmajstrzy i co bardziej zastraszeni takimi i podobnymi baśniami. Jeżeli myślisz, że każdy marny złodziejaszek browaru z osiedlowego supersamu, czy doliniarz lub włamywacz, zaraz poleci na Różyca by kupić i mieć klamkę, to czas najwyższy byś kupił sobie pampersy. Nie wygaduj tego co ci ślina na język przynosi. Czasem warto pomyśleć przed wypowiedzeniem kolejnej wersji pogłoski autorstwa Milicji Obywatelskiej.
3."To samo tyczy bezpieczeństwa domowego - rozbójnicze napady na domy to margines, głównie słyszy się o kradzieżach, gdy lokatorów nie ma (czyli w wypadku posiadania broni i włamania do sejfu mogliby co najwyżej dozbroić przestępców)." - W pierwszej kwestii, jeszcze byłbym w stanie się z Tobą zgodzić (chociaż pamiętam procesy tych ludzi, którzy posiadając dostęp do broni, bronili kradzionego mienia z posesji obok - słynne postrzelenie złodzieja kradnącego transformator zasilający kilka posesji, lub złodzieja kradnącego samochód). Natomiast w sprawie "dozbrajania" mógłbyś kolejny raz trochę pomyśleć.Widać, że nie znasz przepisów dotyczących warunków przechowywania broni palnej w domu. Poczytaj trochę, dowiedz się, a dopiero wówczas opowiadaj o 19.00 kolejne bajki rodem z zapisków geniusza Dziewulskiego albo innego mądrali z dobrym PR. Chciałbym zobaczyć tego włamywacza, który traci czas i stara się rozerwać sejf (specjalny, zatwierdzony przez Lab. kryminalistyczne KS Policji i posiadające któryś tam stopień odporności na włam. ...(chyba tylko semteksem można...). Więc kolejne kłamstwo wyolbrzymiające domniemane niebezpieczeństwo i straszące ludzi.
4."Skoro nie ma różnicy, to po co komukolwiek broń palna?" - skoro to tak bez różnicy, to po co broń konwojentom, po co broń sportowcom, po co broń właścicielom firm odstawiającym utarg do banku, po co broń tym, którym grożą, po co wreszcie broń tym, którzy chcą na strzelnicach doskonalić swoje umiejętności?????? Nie sil się na odpowiedzi, bo i tak nic mądrego nie napiszesz. Dzięki takim bezmyślnym i zafajdanym kłamcom jak Ty, ludzie wierzą lub zaczynają wierzyć w zupełnie bezsensowne teorie rodem z Pałacu Mostowskich. A później dziwią się , że nikt nie potrafi strzelać ani w Magdalence (gdzie broni nie powinno przecież być, bo skąd ona tam skoro nie ma wydawanych zezwoleń?) ani w Afganistanie, ani w innych miejscach gdzie prosta umiejętność ma być nabyta w trakcie 1-3 szkoleń podczas służby, bo poza nią to chyba tylko z procy można. Sami z siebie (Policja) robią kaleki w tej materii.
5."gdyby zamiast toporka miał broń palną,.."- ale nie miał, więc nie gdybaj bezmyślnie i nie snuj przypuszczeń rodem z komisariatu. Nie możesz od razu napisać, że gdyby to był student fizyki to by samodzielnie skonstruował bombę atomową i razem z wykładowcą odparowałby jeszcze stado takich idiotów......? Jaki to problem zrobić bombkę A? Żaden, mając wiedzę i materiały.
Po prostu - przestań chrzanić bzdury. -
Sprawdzają czy broń nie była przerobiona nielegalnie na automatyczną. No bo, jak rozumiem, jeśli kropną ich z legalnej to w porządku, jeśli z nielegalnej to postawią mu pośmiertne zarzuty prokuratorskie.
Na marginesie, wydaje mi się, że idzie o przerobienie broni automatycznej na maszynową a nie półautomatycznej na automatyczną. -
No to teraz na Słowacji dokuczliwe rodziny przez jakiś czas przestaną dokuczać.
Nie zamierzam kpić z tragedii i usprawiedliwiać psychopaty, ale ludzie naprawdę nie szanują swoich sąsiadów i teraz może zastanowią się nad tym, do czego to może doprowadzić. -
Maja problem z Cyganami na Słowacji ale przesadził.
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX


