H.Krzywonos: "Solidarność" jest związkiem wszystkich Polaków. Nie PiS-u

psm
31.08.2010 , aktualizacja: 31.08.2010 16:19
A A A Drukuj
W promocji książki Henryce Krzywonos towarzyszyły między innymi Jolanta Kwaśniewska i Agnieszka Wiśniewska autorka książki ''Duża Solidarność mała solidarność Biografia Henryki Krzywonos'' Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta W promocji książki Henryce Krzywonos towarzyszyły między innymi Jolanta Kwaśniewska i Agnieszka Wiśniewska autorka książki ''Duża Solidarność mała solidarność Biografia Henryki Krzywonos''
- Jarosław Kaczyński nie ma prawa do pierwszej "Solidarności", on nie brał z nami udziału w tym wszystkim - mówiła na spotkaniu w "Krytyce Politycznej" legendarna działaczka "S" Henryka Krzywonos. Podkreślała, że "S" jest związkiem wszystkich Polaków, że "Polacy to sobie wywalczyli".
- To nie może być związek zawodowy Jarosława Kaczyńskiego i PiS-u - mówiła na spotkaniu promującym książkę "Duża Solidarność, mała solidarność. Biografia Henryki Krzywonos" jej bohaterka. - Niezależny Samorządny Związek Zawodowy "Solidarność" należy do wszystkich Polaków. Natomiast do pierwszej "Solidarności" nie ma prawa Jarosław Kaczyński, bo on nie brał z nami udziału w tym wszystkim. Oczywiście Lech Kaczyński tak. Mam go w sercu, lubiliśmy się i nie zapominał o mnie, a ja o nim. Spotykaliśmy się także prywatnie - mówiła.

"Z prezydentem i premierem plotkowałam, jak chcecie wiedzieć"

Krzywonos była pytana, czy zaplanowała wczorajsze wystąpienie i konsultowała je z prezydentem bądź premierem.

- To, co się stało wczoraj, było spontaniczne. A wcześniej plotkowałam, jeżeli chcecie państwo wiedzieć. Pytałam premiera o jego żonę. Potem rozmawiałam z prezydentem i pytałam jak się czuje. To wszystko - powiedziała.

W rozmowie z reporterem TOK FM Krzywonos podkreśliła z kolei, że to był jej obowiązek "przypomnieć kolegom co znaczy słowo 'solidarność'". - To nie jest naszywka na spodniach. Jeśli mówimy o "Solidarności" to musimy pamiętać, że nie jest to związek PiS-u, a związek wszystkich Polaków. To my, jako Polacy, wywalczyliśmy sobie "Solidarność". Nie uważam, że jest to związek tylko Jarosława Kaczyńskiego, który nie był na stoczni. Nie wiem, co robił. Nie mam pojęcia, gdzie był. Może na rybach. Oczywiście oddaję honor Lechowi Kaczyńskiemu, bo był z nami.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (126)

  • 11wojtek

    0

    Pani Henryko - szkoda, że nie dodała Pani mówiąc do J.K.: "spieprzaj dziadu". Może by zrozumiał, bo innego języka on nie zna...

  • waw33

    0

    Kim jest ten funkcyjny usłużny nygus , który tę kobietę dotknął łapami żeby skończyła??? Chciał ją zastraszyć. Taka usłuzna kanalia jest politycznie skończona. Polityczny kelner. Won z łapami od kobiet!

  • globetrotuar

    0

    Szanowna pani Henryka Krzywonas,
    Zbydlecenie nie tylko fuhrera Kaczynskiego, ale i jego chamstwa z tzw. dzisiejszej Solidarnosci, szczegolnie kundla Sniadka, ktory jak SBbek
    stal przy PANI by zabronic powiedziec prawde o Kaczynskim przyponina komunistow. Zupelnie jak cenzura w PRL.
    PISowscy zlodzieje Solidarnosci trafia w koncu na smietnik historii . Bo musi byc PRAWO i SPRAWIEDLIWOSC, ktore te scierwa z PIS sobie bezprawnie przywlaszczyly.

  • alik-w-plomieniach

    0

    Sułtan Jar, kanapowy rewolucjonista. Patrzcie go, jak się na cokół wdrapuje. Żałosne.

  • remis1

    0

    jod47 - cham używający określenia "maciora" na kobietę nie zasługuje by się do niego odzywać, ale wiedz, że zasługujesz na pogardę.

  • 3honorcia

    0

    Po przeczytaniu wielu komentarzy,zauwazylam,ze ludzie z PiS-u,to poziom ponizej przecietnej wulgarni i bez grama szacunku dla innych calkowity brak kultury. W pelni sie z Pania zgadzam SOLIDARNOSC to JEDNOSC POLAKOW a Kaczynski zrobil podzial. Jak tak dalej pojdze to wywola - WOJNE DOMOWA -.Lepiej bedzie dla Polski jak odejdzie z polityki

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX