Śniadek w TOK FM: atmosfera wokół tego święta to brak szacunku dla ludzi Solidarności

Karolina Opolska
31.08.2010 , aktualizacja: 31.08.2010 09:51
A A A Drukuj
- Ja się domagam takiego samego szacunku jak dla pani Krzywonos, dla tysięcy ludzi w Solidarności - mówił Janusz Śniadek, przewodniczący NSZZ Solidarność w Poranku Radia TOK FM. - Dzisiaj się nie szanuje ludzi Solidarności, atmosfera wokół tego święta to jest brak szacunku dla ludzi Solidarności - dodał.
Janusz Śniadek
Fot. Wojciech Surdziel / AG
Janusz Śniadek
- Wczorajszy zjazd pokazał prawdę o naszej rzeczywistości, że dzisiaj z nami, z Solidarnością, nie chce się rozmawiać o rzeczywistych problemach Polski - tak Janusz Śniadek mówił o zjeździe "Solidarności" z okazji 30. rocznicy Sierpnia'80. - Cieszy się pan, że te uroczystości sierpniowe będą w pamięci Polaków wyglądały właśnie tak, że Henryka Krzywonos jest wygwizdywana przez działaczy związkowych? - pytała prowadząca program Dominika Wielowieyska. - Nie jestem z tego zadowolony, jestem zmartwiony, ale podpisuję się pod słowami Jarosława Kaczyńskiego, że nie wolno manipulować ludźmi, nie wolno manipulować prawdą - odpowiadał przewodniczący Solidarności. I dodał: - A mam wrażenie, że wokół mnie odbywa się jedna wielka manipulacja.

"Poparliśmy Kaczyńskiego, ale nie popieramy PiS"

Czy Solidarność jest dziś ramieniem zbrojnym PiS? - Solidarność od wielu lat jest ofiarą pomówień, proszę mi podać jeden dokument, który by potwierdzał, że popiera PiS - odpowiadał Janusz Śniadek. - Poparliśmy Jarosława Kaczyńskiego jako kandydata na prezydenta. Popieraliśmy we wszystkich wcześniejszych wyborach poszczególnych kandydatów: popieraliśmy Lecha Wałęsę, popieraliśmy Mariana Krzaklewskiego, popieraliśmy Lecha Kaczyńskiego, w tych wyborach poparliśmy Jarosława, który deklarował kontynuowanie programu Polski solidarnej - przekonywał poranny gość TOK FM. - Jest faktem, że w kwestiach ideowych jesteśmy bardzo zbliżeni do PiS - zaznaczył przewodniczący NSZZ Solidarność.

- Wczorajsza uroczystość nie była uczczeniem rocznicy Sierpnia'80, tylko wiecem antyrządowym i wiecem poparcia dla Jarosława Kaczyńskiego - mówiła Dominika Wielowieyska. - Nazywanie wczorajszego zjazdu wiecem jest nadużyciem, jest nieprawdą - zapewniał Śniadek. - Jak mieli zareagować ludzie na sali, na której najpierw leci piętnastominutowy film o Solidarności z przesłaniem "jest jedna Polska", a potem występuje premier i mówi, że są dwie Solidarności, po czym opowiada, że miłość i szacunek to były w PRL, a teraz mamy nienawiść? - przekonywał Śniadek. - Mówi to obok stoczni, gdzie martwe dźwigi są statuami wolności i pyta gdzie jest te 10 milionów. Potępi pani kogokolwiek z tej sali, kto krzyczał "na bezrobociu"? Jakich emocji pani oczekuje? Ten zjazd wczoraj był prawdziwy - podkreślał przewodniczący Solidarności.

"Środowisko Sierpnia'80 nie jest w stanie rozmawiać"

- Jarosław Kaczyński jest fetowany, chociaż on w tych strajkach sierpniowych nie odegrał ważnej roli, a ten który ją odegrał, premier Mazowiecki, siedzi z boku i milczy, a ten który strajkom przewodził nawet nie chce przyjść, bo wie, że go spotkają takie same gwizdy jak Donalda Tuska, już na początku jego wystąpienia. Tusk był już powitany w ten sposób, wiadomo było, że to jest demonstracja antyrządowa, a nie uroczystość rocznicowa - oburzała się Dominika Wielowieyska.

- Można oceniać ludzi czy potępiać za to, że jednych lubią mniej innych bardziej. Można pouczać ludzi kogo powinni lubić, a kogo szanować - odpowiadał Janusz Śniadek. - Wczoraj zrobiliśmy duże przedsięwzięcie, wielkim wysiłkiem zrobiliśmy zjazd, chcieliśmy, żeby padły tam słowa o sprawach ważnych dla Polaków - podkreślał gość TOK FM. - Natomiast potwierdziło się to, że środowisko Sierpnia'80 nie jest w stanie się spotkać razem i porozmawiać. Ja chcę dzisiaj rozmawiać o realnych problemach Polski - mówił w Poranku TOK FM Janusz Śniadek, przewodniczący NSZZ Solidarność.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (37)

  • adop

    0

    Panie Śniadek ! na szacunek albo jego brak trzeba sobie zasłużyć. Może mi pan wyjaśnić dlaczego niby mam pana darzyć szacunkiem, czego wspaniałego w swoim życiu pan dokonał żeby na szacunek zasługiwać ? jeżeli jest to wyłącznie opluwanie ludzi którzy coś sensownego dla polaków zrobili, to wybacz pan ale ja szanować pana i panu podobnych nie zamierzam.

  • bidzejkej

    0

    A tobie , Śniadek, pomyliło się wszystko zupełnie. Po pierwsze, ty nie jesteś od Polski tylko od praw pracowniczych. To się czasami zazębia, ale w niewielkim zakresie. Po drugie to tej odważnej kobiecie (szacunek, Pani Krzywonos!) należało podziękować, a nie odganiać ją od mikrofonu. I tak wszyscy wiedzą, że ona nie tylko odważna, ale i mądrzejsza od ciebie. Po trzecie musisz zrozumieć (wiem, że nie jest ci łatwo, ale musisz), że żeby coś z sensem zrobić dla dobra pracowników musisz być niezależny. Nie jest ci potrzebna żadna partia, żaden PIS - ona/on cię obciąża. To ty jesteś potrzebny PiS-owi, a dokładniej twoich ponoć 600 000 obliczeniowych szabel. Nie do rządzenia - do dnia wyborów. Jak JK zdobędzie co chce (oby nie, ale jak ma takich przydupasów jak ty i KK to w tym kraju wszystko jest możliwe) dostaniesz kopa w rewers. I w zasadzie można już zacząć syntezę. Powinieneś się cieszyć, że to jeszcze 600 000. Bo, widzisz, ludzie w ruchach masowych idą za przywódcą. Stań przed lustrem i zastanów się, dlaczego uciekło ci aż tyle. Dlaczego Nobla nie dali, na wykłady do Princeton nie zapraszają, w encyklopediach nie rezerwują miejsca. Może żaden z ciebie przywódca? Ale pomajstrować to byś jeszcze mógł. Tylko rączki trzeba by ubrudzić i kasa już nie taka...

  • maryla5-3-2

    Oceniono 1 raz 1

    Sniadek, sami sobie wypracowaliscie taki "szacunek"...

  • biernysluchacz

    Oceniono 1 raz 1

    Tak Panie Śniadek to brak szacunku okazany przez obecnych Pana działaczy ludziom tamtej Solidarności . Ale co się dziwić już w 2005 roku popieraliście Kaczyńskiego w wyborach i w 2010 również. Gracie na tych samych instrumentach - zakłamujecie historię .

  • r0b0l

    Oceniono 2 razy 2

    towarzyszu śniadek, , szkoda żeście nie zaczęli wyrywac mikrofonu, może dostalibyście po ryju od Pani Krzywonos ku uciesze telewidzów i nie tylko

    Cała Polska zobaczyła na żywo co jest warta tzw solidarność, jej szefowie i niejaki kaczyński

    a tak na marginesie: na szacunek trzeba zasłuzyć, bucu stoczniowy

  • win_at

    Oceniono 3 razy 3

    Wygodnie być związkowcem, prawda panie Śniadek? Kasa całkiem spora. A za bycie bojówkarzem PiS też coś skapnie. Ciekawe, czy ta szumowina robiłaby to za darmo?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX