Telewizyjne Oscary dla niepoprawnych

stan, AFP
2010-08-30 , aktualizacja: 30.08.2010 21:00
A A A Drukuj
Pracownicy agencji reklamowej z "Mad Men" po raz trzeci z rzędu dostali Emmy dla najlepszego serialu dramatycznego. Najlepszą komedią wybrano natomiast ubiegłorocznych debiutantów - "Współczesną rodzinę". "Zagubieni" obeszli się smakiem
Serial
Fot. materialy prasowe
Serial "Mad men"
ZOBACZ TAKŻE
"Mad Men" to pięknie wystylizowana opowieść o życiu spowitych w kłęby tytoniowego dymu, seksistowskich i politycznie niepoprawnych pracowników nowojorskiej agencji reklamowej w latach 60. "Współczesna rodzina" jest z kolei na wskroś współczesna (nawet udaje serial dokumentalny) i bezlitośnie wyśmiewa codzienność trzech amerykańskich rodzin. I ci zwyczajni Amerykanie w końcu zdetronizowali producentów telewizyjnych z sitcomu "Rockefeller Plaza 30". Oba seriale oprócz Emmy dla najlepszych produkcji w swoich kategoriach zostały także wyróżnione za scenariusze.

Pierwszą statuetkę pełnego gwiazd wieczoru w Nokia Theater w Los Angeles odebrała jednak aktorka Edie Falco, która dostała nagrodę za swoją niesamowitą kreację w "Siostrze Jackie", czarnej komedii szpitalnej. - To najbardziej absurdalna rzecz, jaka zdarzyła się w historii tej ceremonii - powiedziała oszołomiona Falco publiczności. - Ja nie jestem zabawna!

Nagrodę w kategorii męskiej dostał Jim Parsons za "Teorię wielkiego podrywu". Rozśpiewane "Glee", które miało na koncie aż 19 nominacji, poniosło porażkę - dostało tylko dwie statuetki - dla reżysera Ryana Murphy'ego i aktorki Jane Lynch za drugoplanową rolę trenerki czirliderek.

Kyra Sedgwick zdobyła swoją pierwszą Emmy dla najlepszej aktorki w serialu dramatycznym za rolę "Podkomisarz Brendy Johnson", a Bryan Cranston trzeci rok z rzędu został wyróżniony za swoja rolę obłąkanego chemika w "Breaking Bad".

Tom Hanks i Steven Spielberg tym razem jako producenci odebrali statuetkę dla najlepszego miniserialu za opowiadający o wydarzeniach z II wojny światowej "Pacyfik".

Telewizyjny dramat "Temple Grandin", biografia kobiety, która pokonała autyzm i została cenionym naukowcem, który miał aż 15 nominacji, dostał trzy statuetki, wszystkie dla aktorów. Claire Danes za rolę tytułową oraz Julii Ormond i Davida Strathairna za rolę drugoplanową. Najlepszym aktorem w miniserialu lub filmie telewizyjnym został wybrany Al Pacino, który zagrał Jack Kevorkiana, najsłynniejszego rzecznika eutanazji, znanego jako Doktor Śmierć w "You Don't Know Jack".

Ku zaskoczeniu publiczności w kategorii reality show wygrał program kulinarny "Top Chef", pokonując zwycięzcę ostatnich siedmiu edycji nagród - "The Amazing Race".

Hollywoodzkiego glamouru dodała uroczystości chwila, w której na scenę po nagrodę specjalną za swoją działalność charytatywną wkroczył dziarsko George Clooney, który w styczniu przewodził całej galaktyce gwiazd zbierających przez telefon pieniądze dla ofiar trzęsienia ziemi na Haiti. Wyróżniono go jednak nie tylko za ten telewizyjny występ, lecz także za zbieranie funduszy dla ofiar huraganu Katrina i próby przypomnienia światu o dramacie, jaki rozgrywa się w Darfurze.

Masz temat dla reportera Metra? Napisz do nas: metro(at)agora.pl

Podziel się