Śniadek: ''Złudna idea taniego państwa zbiera żniwo''

mip, PAP
30.08.2010 , aktualizacja: 30.08.2010 20:12
A A A Drukuj
Janusz Śniadek Fot. Damian Kramski / AG Janusz Śniadek
Jest jedna Solidarność - zapewniał lider związku w Gdańsku podczas uroczystego zjazdu Solidarności z okazji 30. rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych. Pytał też, czy zrobiono wszystko, by Polska była dla wszystkich.
- Jest jedna Solidarność. Jeden Niezależny Samorządny Związek Zawodowy ''Solidarność'', który zmienia się, tak jak zmienia się Polska - mówił Śniadek. Po tych słowach zebrani w hali widowiskowej w Gdyni delegaci zaczęli skandować: "Solidarność".

''Od nas zależy, jaki użytek zrobimy z wolności''

- Spełniły się nasze najpiękniejsze sny o wolności, za którą pokolenia przelewały krew. Żyjemy w wolnej Polsce, należącej do NATO i UE, do wielkiej rodziny wolnych demokratycznych narodów i tylko od nas zależy, jaki użytek robimy z tej wolności - podkreślił przewodniczący związku.

Jak zaznaczył, "dzięki pracy milionów ludzi, dzięki ich wyrzeczeniom Polska gospodarka staje się coraz silniejsza, a przepaść dzieląca nas kiedyś od krajów rozwiniętych, maleje".

- Ale dlaczego nie ma w nas tak wielkiej radości, satysfakcji i dumy. Czy możemy, z ręką na sercu, powiedzieć, że zrobiliśmy co tylko możliwe, aby Polska była dla wszystkich, a nie tylko dla tych, którym się powiodło? - pytał Śniadek.

"Język szyderstwa zbiera swoje żniwo"

- Nie sprawiedliwość i solidarność, ale kłótnie i podziały to nasza rzeczywistość. Filozofia ''radź sobie sam'', złudna idea taniego państwa, język szyderstwa i kpiny, obecny w debatach politycznych zbierają swoje żniwo. Polacy nie cenią swojego państwa, nie ufają żadnej władzy, nie chcą brać aktywnego udziału w życiu publicznym - ocenił Śniadek.

W jego opinii, "tanie państwo okazało się bardzo drogim państwem, które nie jest w stanie zapewnić bezpieczeństwa swoim obywatelom, swoim elitom z prezydentem na czele, powodzianom". Jak przypomniał, to robotnicy, wraz z kierownictwem zakładu, heroiczną walką ocalili miejsca pracy w sandomierskiej hucie szkła.

"Nie damy sobie zamknąć ust"

Śniadek nawiązał też do zarzutu o upolitycznienie związku. - Takie oskarżenia padają zawsze, gdy podnosimy trudne problemy. Każda władza chce w ten sposób usprawiedliwić brak woli, dialogu i porozumienia - mówił. - Zapewniam, że oskarżeniami o mieszanie się do polityki nie damy sobie zamknąć ust - dodał. Te słowa część uczestników nagrodziła oklaskami. Podkreślił, że Solidarność nie da odesłać się do muzeum i - jak mówił - zawsze będzie tam, gdzie pracownicy będą potrzebować pomocy w obronie swojej godności.

- Dziękuję wam za Solidarność. I proszę was o solidarność - powiedział Śniadek, a uczestnicy zjazdu skandowali: "Solidarność".

Przewodniczący NSZZ "Solidarność" Janusz Śniadek oddał podczas uroczystości z okazji 30-lecia podpisania Porozumień Sierpniowych hołd zmarłym działaczom Solidarności, w tym Lechowi Kaczyńskiemu, Annie Walentynowicz i ks. Henrykowi Jankowskiemu. - Nigdy o was nie zapomnimy - zapewnił.

"To długa lista, nie tylko spod zamglonego smoleńskiego lasu"

Szef "S" wspominał zmarłych ludzi Solidarności: ks. Henryka Jankowskiego, a także tych, którzy zginęli 10 kwietnia w katastrofie smoleńskiej: prezydenta Lecha Kaczyńskiego, Annę Walentynowicz, Macieja Płażyńskiego, Janusza Kurtykę i Arkadiusza Rybickiego.

- Jakże wielu ludzi Solidarności już nie ma dzisiaj wśród nas. To długa lista, nie tylko spod nieszczęsnego, zamglonego smoleńskiego lasu. To lista górników z ''Wujka'', bohaterskich kapłanów, z błogosławionym ks. Jerzym Popiełuszką, uczestników sierpniowych strajków i twórców Solidarności z Aliną Pienkowską. Spotkaliśmy się także tutaj, aby oddać im hołd. Przyrzekam, że pozostaniecie w naszej pamięci i sercach. Solidarność nigdy o was nie zapomni - podkreślił Śniadek.

Gromkie brawa po zgromieniu Tuska

Lider NSZZ "Solidarność" zwrócił się też do obecnego na sali szefa rządu Donalda Tuska. - Pragnę też wyjaśnić, panie premierze, że w 1989 roku, kiedy odzyskiwaliśmy wolność, Solidarność liczyła 1,5 miliona, także odwoływanie się ciągle do tych 10 milionów, no cóż... - powiedział Śniadek, nawiązując do przemówienia Tuska, który m.in. pytał, "co się stało z tymi 9 milionami, że one nie odnajdują się dzisiaj w Solidarności". Przewodniczący "S" dostał gromkie brawa.

- Solidarność nie dała się sprowokować 30 lat temu, kiedy powstawała, kiedy się rodziła, nie dała się sprowokować i dzisiaj, i za to wam dziękuję - dodał Śniadek.

Martwe dźwigi nie staną się polską Statuą Wolności

- mówił w poniedziałek podczas uroczystego zjazdu Solidarności szef związku Janusz Śniadek. - 20 lat po odzyskaniu niepodległości musimy zadbać o wszystkich, nie tylko o wybranych - podkreślił.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (150)

  • nehsa

    0

    Póki co, to rządzący, opacznościowi mężowie, nieustająco trwającego stanu upoadłościowego , zabezpieczyli dla siebie, i swoich najbliższych, i swoich kumpli:

    1./ Dostatnie koryto mafii politycznych, zwanych dla niepoznanki partiami.

    2./ Dynastyczność politycznych mafii, poprzez specjalnie w tym celu spreparowaną ordynacje wyborczą.

    3./ Ustawową gwarancję, bezproblemowego, preferencyjnego przejmowania zgromadzonych przez siebie majątków, przez ich najbliższych, na podstawie, tak zwanej ostatniej decyzji wolnej woli, czyli testamentu.

    Człowiek, co jest oczywiste, wolnej woli, nie posiada. W cywilizowanym państwie, masę spadkową powinien stanowić dom rodzinny z działką, areałem gospodarstwa rolnego, ruchomości, konta bankowe ,w wysokości zabezpieczającej prowadzenie bieżących interesów ewentualnie prowadzonej działalności gospodarczej.
    Reszta, w gestii Skarbu Państwa.

    W zasadzie, polscy, opacznościowi mężowie stanu, zrobili wszystko, aby SOLIDARNOŚĆ w Polsce stała się pustosłowiem, a w ich ustach, dowodem ich OBŁUDY.

    Ale, kto w Polsce rozumie, chociaż to tłumaczę, czym jest SOLIDARENOŚĆ?

  • jckpl

    Oceniono 1 raz 1

    dupowłaz kartofla

  • ewax100

    Oceniono 3 razy -1

    Jestem oburzona ale wystąpieniem Pani Krzywonos-kobiety robotnica,która kiedys walczyła o prawa ludzi pracy . a teraz zapomniała o tym to wstyd!
    Pan Kaczyński i Pan Śniadek mieli super wystapienia ponieważ reprezentowali oni ludzi pracy,których prawa reprezentuje Solidarnośc własnie- tego zwykłego człowieka o którym się teraz zapomina zupelnie.Obecnie dochodzi do absurdów gdy to pracownik musiałby 100 lat pracowac na jednomiesieczną pensję swojego pracodawcy..Jeden na chleb nie ma a drugi zarabia 480tyś zł miesięcznie to chore..
    60% społeczeńsatwa żyje na granicy ubóstwa w skrajnej biedzie ale o tym się nie mówi-to jednak na szczęście dostrzega i przekazał Pan Śniadek i Pan Kaczyński w swoim wystapieniu mówiąc o dysproporchach płacowych i niesprawiedliwości społecznej.Szkoda że zupełnie o tym zapomnają przywódcy Solidarności którzy kiedys sami o to walczyli.Pan Wałesa zapomina skąd się wywodzi z tej biednej klasy robotniczej zapomniał ze walczył o prawa ludzi pracy.Niedawno słyszałam jak sam mówił :"nie o taka Polskę walczyłem gdzie człowiek się nie liczy" -i własnie zapomina się w tym wszytkim o zwykłym prostym człowieku.Idee Solidarności jak wolnośc,sporawiedliwośc,walka o prawa ludzi pracy zostały wypaczone a przeciez powinny byc one nadal aktualne i przestrzegane.

  • city-zen

    Oceniono 2 razy 0

    Piękne słowa Pana Śniadka. Duch Solidarności jeszcze nie umarł!
    Czas na czyny - ruch związkowy musi wrócić do swoich korzeni i ponownie zorganizować się ilościowo.
    Zadanie nie będzie trudne - im więcej niekorzystnych dla Nas ( "siły roboczej") rozwiązań finansowych, uchwali rząd premiera, tym trudniej będzie jego zespołowi zachować władzę.
    P.S.: Wieści w internecie rozchodzą się błyskawicznie.

  • ryszard34-dwa

    Oceniono 2 razy 0

    Widziałem w TV na żywo jak zachowywał się sam
    przydupas Kaczora niejaki Śniatek/?/bo to uwłaszczało stanowisku wodza SOLIDATE".To za-
    chowanie świadczy o braku rzetelnego wychowa-
    nia i braku podstaw kultury.Na pytania odpowiadał
    śmiesznie i widać było zacietrzewienie.TO DURNE.

  • wuem43

    Oceniono 3 razy 1

    Nie lider związku ,tylko lizus kaczej dupy. On ma tyle wspólnego z dzxiałaczem związkowym co świnia z niebem.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX