Opozycja zasługuje, by dostawać "pałką po łbie". Premier Rosji o demonstracjach

lg, AFP
30.08.2010 , aktualizacja: 30.08.2010 13:55
A A A Drukuj
Premier Rosji Władimir Putin oświadczył w wywiadzie dla dziennika "Kommiersant", że celem opozycji w Rosji jest prowokowanie władz; dlatego - jego zdaniem - zasługuje ona, by dostawać "pałką po łbie". Oznajmił również, że "bardzo interesuje się wyborami prezydenckimi".
Premier Władimir Putin tankuje swoją ładę Kalinę na stacji benzynowej w okolicy Chabarowska. Zdjęcie z piątku
Fot. RIA Novosti REUTERS
Premier Władimir Putin tankuje swoją ładę Kalinę na stacji benzynowej w okolicy Chabarowska. Zdjęcie z piątku
Na uroczystość otwarcia rurociągu premier Rosji przyjechał Łada, która przemierza Syberię
Fot. RIA Novosti REUTERS
Na uroczystość otwarcia rurociągu premier Rosji przyjechał Łada, która przemierza Syberię
Putin dał także do zrozumienia w wywiadzie, że poważnie myśli o powrocie na Kreml, oznajmiając, iż wyborami prezydenckimi w 2012 roku jest zainteresowany bardziej, niż ktokolwiek inny. - Interesuje mnie to bardzo... To znaczy... interesuje mnie to tak bardzo, jak każdego innego obywatela... A może nawet i bardziej - stwierdził Putin. - Ale to nie jest dla mnie jakiś fetysz - dodał pytany o decyzje w sprawie przystąpienia do wyborów prezydenckich w 2012 roku.

57-letni Putin nie wyklucza zgłoszenia swojej kandydatury. W wywiadzie podkreślił, że zamierza pozostać związany z polityką przez dłuższy czas. - Preferuje aktywność od bezczynności - stwierdził premier odnosząc się do swoich planów na przyszłość. - Mam tylko dwie drogi do wyboru: albo biernie patrzeć, jak wszystko przelewa się między palcami i jak wszystko się sypie, albo działać - stwierdził Putin.

Pałką w opozycję

Szef rządu przypomniał, że na przeprowadzenie masowej manifestacji wymagana jest zgoda władz. - Otrzymałeś? Idź i protestuj. Jeśli nie - nie masz prawa. A jeśli wychodzisz (na ulice), nie mając prawa, to dostawaj pałką po łbie - powiedział.

Od marca 2009 roku opozycja usiłuje zorganizować na Placu Triumfalnym, w centrum Moskwy, akcję w obronie prawa do zgromadzeń, zapisanego w artykule 31. konstytucji Federacji Rosyjskiej. Próby takie podejmuje w ostatnim dniu każdego miesiąca liczącego 31 dni. Swoją inicjatywę nazwała Strategią 31.

Władze nie wyrażają zgody na te manifestacje i wysyłają przeciwko opozycjonistom siły specjalne milicji OMON, które za każdym razem brutalnie rozprawiają się z protestującymi, zatrzymując po kilkadziesiąt lub nawet sto kilkadziesiąt osób.

Według Putina, jeśli opozycja rzeczywiście chce coś powiedzieć, skrytykować władze, to może to zrobić w inny sposób, za pośrednictwem mediów. - Można się wypowiedzieć za rogiem toalety publicznej, a usłyszy to cały świat, bo będą tam kamery - powiedział. Zdaniem rosyjskiego premiera, opozycji zależy jednak na prowokowaniu władz, by mogła mówić, że depczą one prawa człowieka.

Za zrównoważoną Rosją

W wywiadzie premier odnosił się także do planu budowania stabilnego i zrównoważonego państwa. Rosję zmagającą się z silnymi pożarami czekają miliardowe wydatki na odbudowę spalonych budynków, w tym wielu obiektów wojskowych. - Pamiętajmy, by problemy, z którymi się zmagamy, nie zepchnęły nas z drogi stabilnego rozwoju. Musimy uświadomić sobie, że burzliwe okresy są łatwym kąskiem dla politycznej walki, która może odwrócić uwagę społeczeństwa od prawdziwych problemów - stwierdził w wywiadzie.

Władimir Putin objął urząd prezydenta Rosji 26 marca 2000 roku. Stanowisko to utrzymał do roku 2008, kiedy zaproponował kandydaturę Dmitrija Miedwiediewa na następcę. Miedwiediew wygrał wybory. Putin niedługo po tym objął urząd premiera, zachowując dzięki temu ogromne uprawnienia w rosyjskim rządzie.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (63)

  • madapaph

    0

    Waszmosciowie nie przejmujcie sie drobiazgami!!!
    Wystapienia nielegalne nigdzie w cywilizowanym swiecie nie sa tolerowane.
    U Wielkiego Brata za woda, kazda wladza poprosi o opuszczenie placu zabaw, zajetego bez pozwolenia i zanim demonstrujacy zdaza odpowiedziec, miedzy czasie wysmigani sa wprzezonym do "rozmow", sprzetem specjalistycznym zawsze podrecznym dla struzow porzadku publicznego.
    Tych ktorzy o kilka chwil wypelzna z okupowanego miejsca za pozno Panowie Wladza zbiera i nazajutrz po rozprawie i zlozeniu kaucji wybiegna z Criminal Record na liczniku.
    Takich "cudakow" jak Ci obroncy dwuch skrzyzowanych desek pod Bialym Domem np. zabroniono by w kiciu odwiedzac poprzez byle kogo!!!.
    Oczywiscie sporo szmalu wczesniej Roni z Karolem wyasygnowali na budowe DemosCratis o (chce powiedziec - pogody dla bogaczy), nie po to, by po kilkudziesieciu latach wolniej myslacym przychodzilo do glowy zaklucanie porzadku. Totez podreczny sprzet wzmaga intensywnosc mozgu tym, ktorzy prawo promuja zamieniac w anarchie. Tak jest na calym swiecie i czy wolnomyslicielom lub wolniej myslacym podoba sie to czy nie i BASTA!!!. P.S. Zdaje sie, wielu nie rozumiejacym zasad kozystania z wolnosci - niezbednym jest, by tam ruchem dyrygowal w kazdej gminie Dzierzynski, a w wojewodztwie Stalin.
    Pozdrawiam

  • kibic_rudego

    Oceniono 4 razy -2

    Matołki z PAP nie rozumieja ze tak się dzieje prawie na świecie oprócz Krakowskiego Przedmieścia ?

    "Szef rządu przypomniał, że na przeprowadzenie masowej manifestacji wymagana jest zgoda władz. - Otrzymałeś? Idź i protestuj. Jeśli nie - nie masz prawa. A jeśli wychodzisz (na ulice), nie mając prawa, to dostawaj pałką po łbie - powiedział."

  • wuzuwela

    Oceniono 2 razy 2

    - Można się wypowiedzieć za rogiem toalety publicznej, a usłyszy to cały świat, bo będą tam kamery - powiedział. Zdaniem rosyjskiego premiera, opozycji zależy jednak na prowokowaniu władz, by mogła mówić, że depczą one prawa człowieka.

    dobre!krótko i trafnie określił żądania opozycji która uważa że tylko na centralnym placu można przedstawić swoje zdanie,a więc taka wartość tego "zdania" że światowe media są w stanie zauważyć opozycję tylko wtedy kiedy wepchnie się przed kamery i to tylko na centralnym miejscu.Bo że chodzi tylko o kamery to wie każdy rosjanin który wielkim łukiem obchodzi zgromadzenia tych person czego świadectwem są liczby,100,200,500 od biedy tysiąc osób "wielkiej"opozycji na 140 mln kraj,czy nawet na 10 mln stolicę!Często gęsto zwykły wypadek komunikacyjny więcej gapiów zbiera niż ta opozycja.
    Nie zawsze jeżeli ktoś się nazwie opozycją oznacza że nią jest,u niektórych życzenia często przerastają ich możliwości .

  • i33il33

    Oceniono 6 razy 2

    Demokracja po Putinowsku. Kto nie z nami to po lbie go pala i na latarnie za jaja. Mam nadzieje,ze ta kultura nie trafi do nas ale znajac historie to skoro ona zadomawia sie na Ukrainie to i do Polski ja rózne smiecie ja przywloka.

  • koniu150

    Oceniono 6 razy 0

    dzisiaj tłucze opozycje jutro będzie tłukł nas, rosja nie może istnieć bez dyktatorów

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX