Migalski: Politycznie się związałem raz na całe życie z Jarosławem Kaczyńskim

ps
26.08.2010 , aktualizacja: 26.08.2010 21:09
A A A Drukuj
Nie wygramy bez Macierewicza i nie wygramy bez Poncyljusza. PiS musi być formacją szeroką i wielopłaszczyznową - mówił w "Faktach po Faktach" Marek Migalski, europoseł PiS. Zdaniem Migalskiego PiS, aby wygrać wybory, musi otworzyć się na różne środowiska.
Marek Migalski i Jarosław Kaczyński w trakcie kampanii prezydenckiej
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Marek Migalski i Jarosław Kaczyński w trakcie kampanii prezydenckiej
Migalski w wystosowanym niedawno liście do Jarosława Kaczyńskiego postawił mu Donalda Tuska "za wzór szefa partii, który gra zespołowo".

- Próbuję zgłębić tajemnicę Platformy, (...) tajemnicę sukcesu nie w rządzeniu, (...) ale sukcesu popularności. Tego, że w dalszym ciągu 45 proc. Polaków popiera Platformę Obywatelską. To jest jak na trzy lata bardzo słabych rządów bardzo dużo. W moim przekonaniu jedną z tajemnic jest to, że oni sa bardzo szerocy, mniej więcej tak szerocy jak PiS był w 2005 roku - mówił Migalski na antenie TVN24.

- Prawo i Sprawiedliwość jeśli chce wygrać, (...) musi być formacją szeroką, wzajemnie tolerancyjną wewnętrznie, akceptująca wielopłaszczyznowość, wielogłosowość, wielorakość, bo tylko w ten sposób jesteśmy w stanie trafić do wszystkich środowisk politycznych, do wszystkich wyborców - uważa europoseł PiS.

"Musimy szukać takich ludzi, których nęci Poncyljusz czy Kluzikowa"

Zdaniem Migalskiego PiSowi niezbędni są różni politycy. - Uważam, że my nie wygramy bez Macierewicza i nie wygramy bez Poncyljusza. Musimy być wielonurtowi i nęcić wyborców i Macierewiczem i Poncyljuszem. Tych, których dzisiaj nęci Macierewicz już mamy i dzięki mu za to. Ale też musimy poszukiwać takich ludzi, dla których nęcący jest Poncyljusz czy Kluzikowa - twierdzi - Bez zaakceptowania tej wielogłosowości, kakofonii czasami, nie wygramy - dodał.

Migalski mówił tez o tym, co kierowało nim rok temu, gdy zdecydował się kandydować do europarlamentu z listy PiS. - Miałem wrażenie, pewność i nadzieję ,że właśnie otwieranie się Jarosława Kaczyńskiego na takie osoby jak ja jest dowodem na to, że będziemy się rozszerzać. (...) Bo tylko w ten sposób możemy być atrakcyjni dla większość wyborców na tyle, żeby pozwolili nam wygrać wybory - mówił.

"Związałem raz na całe życie z Jarosławem Kaczyńskim"

Europoseł rozwiał też spekulacje, że przeniesie się do innej partii. - Politycznie się związałem raz na całe życie z Jarosławem Kaczyńskim i Prawem i Sprawiedliwością - powiedział - Moja niechęć do Platformy jest absolutna. (...) Nie mam zamiaru nigdzie odchodzić. Moim celem jest taka dyskusja, która doprowadzi do takiej zmiany naszej strategii, która doprowadzi do zwycięstwa Prawa i Sprawiedliwości i odebrania władzy Platformie.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (186)

  • czarnowidz61

    0

    Im bardziej wypowiedź jest nasycona nienawiścią do PIS-u, obelgami i wyzwiskami tym dostaje więcej punktów. Bezkrytyczna miłość do Platformy zabija nawet instynkt samozachowawczy jej wyznawców i rodzi fanatyzm.Tak wielka jest siła uczuć w marketingu politycznym PO.

  • korcia2000

    0

    Czyżby Migalski miał zamiar udać się do Canossy i przeprosić Wielkiego Stratega?

  • politol59

    0

    Śląsk musi mu pokazać czerwoną kartkę.

  • jelesnia

    Oceniono 1 raz 1

    dlatego nie dziwię się że zgłupiałeś.

  • kobuku12

    0

    Tylko politycznie?-a seksualnie?.

  • czarownica-w-szambie

    Oceniono 3 razy 3

    Niedługo będzie mówił, że wszystkie jego orgazmy były udawane.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX