51 proc. respondentów SMG/KRC jest zdecydowanie przeciwnych stawianiu pomnika przed Pałacem Prezydenckim, 18 proc. "raczej" przeciwnych. Zdecydowanie za postawieniem pomnika przed Pałacem jest 14 proc. badanych, 12 proc - "raczej" za, 4 proc. nie ma w tej sprawie zdania.
Pracownia zapytała też, co zrobić z krzyżem stojącym dziś przed Pałacem Prezydenckim. Spośród badanych mieszkańców Warszawy najwięcej, bo aż 69 proc. osób uważa, że należy go przenieść do kościoła św. Anny, 15 proc. wolałoby, żeby przenieść go na cmentarz na Powązkach. 6 proc. respondentów chciałoby by krzyż został przed Pałacem. Również 6 proc. chciałoby, by krzyż przenieść w inne miejsce Warszawy.
GfK Polonia: 34 proc. Polaków chce pomnika przed Pałacem, 64 proc. jest przeciw Z kolei z sondażu przeprowadzonego przez ośrodek GfK Polonia dla "Rzeczpospolitej", wynika, że zdaniem 63 proc. badanych w Warszawie powinien stanąć pomnik ku czci ofiar katastrofy smoleńskiej, 30 proc. jest temu przeciwna, a 7 proc. nie ma w tej sprawie zdania.
38 proc. badanych przez GfK Polonia uważa, że pomnik upamiętniający ofiary katastrofy smoleńskiej powinien stanąć na Powązkach. Z kolei 34 proc. jest zdania, że najlepszym miejscem dla niego jest teren przed Pałacem Prezydenckim, 24 proc. wskazuje inną lokalizację. 2 proc. badanych uważa, że pomnik powinien znaleźć się w mniej eksponowanym miejscu, tyle samo nie ma w tej sprawie zdania.
Pracownia zapytała też, kto powinien zająć się rozwiązaniem sporu wokół krzyża. Zdaniem 70 proc. respondentów powinien to być prezydent Bronisław Komorowski, 67 proc. uważa, że to rola władz Warszawy, zdaniem 57 proc. sprawą krzyża powinien zająć się rząd. 55 proc. oczekuje w tej sprawie działania rodzin ofiar katastrofy, 53 proc. - biskupów, 50 proc. - harcerzy, a 43 proc.- Sejmu RP. 31 proc. respondentów uważa, że to zadanie przeciwników przeniesienia krzyża, którzy od tygodni zbierają się na Krakowskim Przedmieściu.
Sondaż Millward Brown SMG/KRC zrealizowano telefonicznie 25 sierpnia na reprezentatywnej, losowej próbie 1000 Warszawiaków powyżej 18. roku życia. Sondaż telefoniczny GfK Polonia przeprowadziła 26 sierpnia na ogólnopolskiej próbie 500 osób.
Gronkiewicz-Waltz: zapytam mieszkańców o budowę pomnika Dziś o pomniku i sprawie krzyża obradowała Rada Warszawy. Prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz zapowiedziała, że jeśli zostanie ponownie wybrana na urząd prezydenta miasta, zapyta mieszkańców stolicy o budowę pomnika ofiar tragedii.
Zaznaczyła jednocześnie, że w rejonie Krakowskiego Przedmieścia nie ma miejsca na obelisk czy pomnik, ponieważ jest to teren zabytkowy, znajdujący się w otulinie starówki, wpisanej na listę światowego dziedzictwa UNESCO.
Gronkiewicz-Waltz powiedziała, że miasto nie jest ani stroną w porozumieniu zawartym pomiędzy Kancelarią Prezydenta, harcerzami i Kościołem w sprawie przeniesienia krzyża do kościoła św. Anny, ani też właścicielem terenu, na którym stoi krzyż, więc żadnych działań podejmować nie będzie.
"Wyraz pragnienia, by smoleńska tragedia i jej ofiary zostały w tym miejscu upamiętnione" W Częstochowie "o właściwe rozwiązanie i podjęcie decyzji" w sprawie krzyża apelował metropolita gdański abp Sławoj Leszek Głódź. Zaznaczył, że w dniach żałoby harcerze postawili przed Pałacem Prezydenckim drewniany krzyż jako "znak pamięci" i "wyraz pragnienia, by smoleńska tragedia i jej ofiary zostały w tym miejscu upamiętnione".
Przemawiając do pielgrzymów na Jasnej Górze, abp Głódź nawiązał m.in. do wystosowanego dzień wcześniej przez zgromadzonych tam biskupów apelu do władz w sprawie powołania komitetu, który zdecydowałby o sposobie i formie upamiętnienia w Warszawie ofiar katastrofy smoleńskiej.
"Trzeba posłuchać głosu narodu, serca narodu i sumienia narodu" - podkreślił metropolita gdański, wskazując, że słowa te kieruje do konkretnych ludzi i ugrupowań politycznych. "Bo w ich rękach leży klucz do właściwego rozwiązania i podjęcia decyzji, na którą czekają obywatele ojczyzny. Decyzji, której źródłem winien być obowiązek pamięci o tych, którzy wyprzedzili nas w drodze do wieczności" - wyjaśnił.
Graś: To przykre i smutne Rzecznik rządu Paweł Graś uważa, że "to przykre i smutne, że nie doczekaliśmy się ze strony Kościoła, aby zajął w sprawie krzyża przed Pałacem Prezydenckim odpowiedzialną postawę". Graś powiedział, że ofiary katastrofy smoleńskiej są godnie upamiętniane. Przypomniał, że para prezydencka - Lech i Maria Kaczyńscy - została pochowana w miejscu, które jest "najbardziej godnym miejscem w Polsce" - na Wawelu. Przypomniał, że na Powązkach trwa budowa pomnika, w Katedrze Polowej Wojska Polskiego pojawiła się tablica.