Indonezja: islamiści tropią redaktora naczelnego "Playboya"

ps, AFP
26.08.2010 , aktualizacja: 26.08.2010 18:50
A A A Drukuj
Islamscy ekstremiści tropią byłego redaktora naczelnego indonezyjskiej edycji "Playboya" - Erwina Arnadę. Poszukuje go tez policja. Arnada ma stanąć przed sądem za obrazę moralności publicznej.
Erwin Arnada, red. nacz. indonezyjskiego
Fot. Irwin Fedriansyah AP
Erwin Arnada, red. nacz. indonezyjskiego "Playboya", z pierwszym wydaniem magazynu
Indonezyjska edycja "Playboya" trafiła do kiosków w 2006 roku. Magazyn nie publikował nagich aktów kobiet, z czego słynie na całym świecie, zdobył wszystkie wymagane licencje i był sprzedawany w foliowych opakowaniach. Mimo to ukazały się zaledwie dwa numery pisma - kwietniowy i majowy. Po gwałtownych protestach ze strony islamskich radykałów wydawca zdecydował się wycofać czasopismo ze sprzedaży.

Pod presją radykalnych organizacji, takich jak Front Obrońców Islamu, prokuratorzy postawili Erwinowi Arnadzie, redaktorowi naczelnemu magazynu, zarzut niemoralnego zachowania. W 2007 roku sprawa została oddalona przez sąd, co rozwścieczyło islamskich radykałów.

Sprawa została ponownie skierowana do rozpatrzenia, tym razem przez Sąd Najwyższy. Dziennikarz prawdopodobnie zostanie skazany na dwa lata więzienia.

Bojówki Frontu Obrońców Islamu tropią dziennikarza

- Musimy go znaleźć zanim ucieknie z kraju - mówił Sobri Lubis, sekretarz generalny Frontu Obrońców Islamu. Lubis twierdzi, że Arnada jest "moralnym terrorystą" i nakazał bojownikom organizacji wytropienie dziennikarza. - Powinniśmy się zaangażować by pomóc stróżom prawa. Musimy im ułatwić pracę. Poza tym jesteśmy moralnymi stróżami w tym kraju - tłumaczy.

Arnada mówi, że nie boi się islamskich ekstremistów, którzy chcą go "aresztować". - Kryminalizacja prasy jest zagrożeniem dla mediów i ludzi, którzy mają odwagę zabrać głos i coś stworzyć - napisał na Twitterze.

Indonezja jest krajem muzułmańskim. Mimo, że pornografia jest powszechnie dostępna, władze twierdzą, że zrobią wszystko by chronić moralność publiczną i tradycyjne wartości. W 2008 roku w kraju przyjęto kontrowersyjną ustawę anty-pornograficzną, a minister komunikacji zagroził, że zacznie cenzurować internet.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (26)

  • zb1k

    0

    qrcze moze serio zalozyc "kosciol ateistyczy" po czym stwierdzic, ze krzyze w przestrzeni publicznej obrazaja moje uczucia religijne

  • l_zaraza_l

    0

    To zupełnie jak u nas. Doda uraża, poseł uraża i idzie pod sąd kościelny w wolnym świeckim państwie polskim...
    Możemy mieć nadzieję, że już tej zimy w pobliżu przystanków komunikacji miejskiej, zapłoną stosy z grzesznikami i oczekujący na przystankach, będą mogli ogrzać się jak dawniej przy koksownikach.

  • rainzug

    Oceniono 2 razy -2

    Zakupie chyba koran, będę się miał czym podcierać.

  • matned

    0

    nautki i porozklejać to na murach w całej jlepiej zrobić rysunki allacha jadącego prostytutki i porozlepiać na murach europy

  • baba-jaga

    Oceniono 2 razy 0

    i tam w Indonezji ma sie znajdowac najbardziej tolerancyjny Islam, tzw. sufijski? Ten sam, ktory chce sie budowac w okolicach Ground Zero w NYC? Niech sie caluja w od-BYT wlasny.

  • tomesio

    Oceniono 2 razy 0

    Cóż.
    To pokazuje, że [ta] religia z ludzi robi ciemniaków bez różnicy, czy to Arab, Azjata...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX