Skomentuj:
Komentarze (13)
-
moze i ten czlowiek ma racje ale nie zgodze sie z twierdzeniem ze biskupi maja racje umywajac od calej afery rece bo krzyz to nie ejst sprawa panstwa i nie chodzilo o nic innego jak tylko o przeniesienie tego krzyza na wlasciwe mu miejsce ale biskupi boja sie poprostu tej grupki oszolomow zyby sie nie okazalo ze kosciol juz wogole nie ma zadnego autorytetu bo jednak chyba tak jest - mowie tak po obejrzeniu proby przeniesienia przez czarnych teog krzyza do kosciola kiedy to zostali wygwizdani i wysmiani.
Autorytet to jednak kosciol jak widac ma w tym kraju i teog oni sami sie boja najbardziej. -
Czy już wszyscy umyli rączki? Czyja więc to sprawa-może Vatykanu?
-
To są owieczki Rydzyka i jest sprawą biskupów jak ich się pozbyć.
-
KK strzela sobie w kolano. Najpierw dowiedzieliśmy się, że nie wszystkie krzyże, nawet te poświęcone należą do kościoła. Teraz, że
„Biskupi podtrzymali linię komunikatu arcybiskupa warszawskiego.” czyli, że na placu powinien stanąć pomnik, a nawet mauzoleum
„sprawę muszą rozwiązać ci, którzy są zaangażowani w upamiętnienie katastrofy” czyli obrońcy krzyża i PiS i arcybiskup Nycz ?
A w ogóle „To nie do nas należy, to nie nasza sprawa” czyli obrońców na ciężarówki i wywieść do lasu a krzyż oddać na licytację Orkiestry Świątecznej Pomocy -
Zaraz, zaraz! Generalnie cenie wypowiedzi Bratosia i Sowy, ale , ale...
Kościół mógłby powiedzieć, to nie nasza sprawa tylko wówczas, gdyby:
1. Jego przedstawiciele i dostojnicy sami nie brali udziału w akcji (np. ks. Małkowski, który powiedział m.in. stójcie tu i brońcie, doóki ten postkomunistyczny rząd nie upadnie) lub popieraniu ( jak arcybiskup Głódź) "akcji obrony krzyża"
2. Krzyż nie byłby szczególnym przedmiotem kultu religijnego i kościołowi byłoby obojętne czy ktoś pod krzyżem i z różańcem w ręku wyzywa innych od "ubeków" i "żydów"
a tak nie jest, więc księża powinni iść z misją i przesłaniem do tych ludzi i namówić ich do wspólnego, pokojowego procesyjnego przeniesienia go do Koscioła św. Anny
Poza tym, gdyby doszłoby do rozwiazania siłowego zapewniam:
1. PIS razem z Radiem Maryja, Naszym Dziennikiem i prawicową (bo nie prawą...) cześcią Episkopatu nie zostawiliby na władzy samorzadowej i państwowej suchej nitki
2. Gdyby na nieszczescie komuś coś się stało, cos wymknęło by się spod kontroli, ktoś by dostał uszczerbku na zdrowiu itp. na tej samej władzy nie pozostawiliby suchej nitki także media i inni którym nagle zrobiłoby się żal "obrońców krzyża" -
Najwiekszym zlem dla Polski,Polakow jest radio Maryja .To ono oglupia i szczuje ludzi przeciwko sobie,profanujac wartosci chrzescijanskie.Prymas i biskupi moga sie odciac i potepic to zlo.Ale czy im na tym zalezy?
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX






