Biskupi mają rację: to władze muszą usunąć koczujących pod Pałacem - Bartoś w TOK FM

mar
26.08.2010 , aktualizacja: 26.08.2010 15:20
A A A Drukuj
Tadeusz Bartoś
teolog i filozof Fot. Maciej Zienkiewicz Tadeusz Bartoś teolog i filozof
Jeśli są nielegalne zgromadzenia, np. homoseksualistów, to policja ich rozpędzi. Dlaczego tu jest sytuacja odmienna? - mówił w TOK FM prof. Tadeusz Bartoś. Ocenił, że biskupi słusznie oświadczyli wczoraj, że uporządkowanie sytuacji na Krakowskiem Przedmieściu nie należy do nich. Powinni jednak uczestniczyć w dyskusji nad rozwiązaniem problemu - podkreślił.
Ks. Kazimierz Sowa, dyrektor kanału Religia TV
Fot. Waldemar Kompała / AG
Ks. Kazimierz Sowa, dyrektor kanału Religia TV
SONDAŻ
To państwo umywa ręce, nie Kościół - komentuje sprawę ''obrońców krzyża'' prof Bartoś

Ma rację
Myli się: zawiódł głównie Kościół
Państwo zawiodło, ale Kościół też mógł wpłynąć na ludzi pod Pałacem

- Zgadzam się z biskupami, że to nie jest ich sprawa. Oni nie powinni się tym zajmować. To kwestie porządkowe, kwestie łamania - dlaczego duchowni powinni się tym zajmować? To umywanie rąk, ale przez władze miasta, przez panią prezydent, która mówi, że nigdy nie będzie rozwiązań siłowych - tak teolog prof. Tadeusz Bartoś, były dominikanin komentował w TOK FM wczorajsze oświadczenie biskupów.

Bartoś jest przekonany, że gdyby na Krakowskim Przedmieściu nielegalnie koczowali np. przedstawiciele mniejszości seksualnych, samorząd i policja nie wahałyby się ich usunąć.



Ks. Kazimierz Sowa podkreślił z kolei, że po wczorajszym oświadczeniu nie spodziewał się żadnego przełomu ani zmiany w stanowisku hierarchii kościelnej.



Sowa zgodził się z Bartosiem w tym, że usunięcie koczujących pod Pałacem to zadanie władz państwowych, nie - kościelnych. - Ta swoista abdykacja władzy publicznej jest dla mnie zadziwiająca, trudna do zrozumienia i bardzo polska: odłóżmy to na później, a może rozejdzie się po kościach - ocenił gość TOK FM.

Biskupi: To nie nasza sprawa

Na Jasnej Górze zebrała się wczoraj Rada Biskupów Diecezjalnych. To pierwsza sesja Rady, która jest nowym ciałem Konferencji Episkopatu Polski. Biskupi zajęli stanowisko w sprawie krzyża stojącego przed Pałacem Prezydenckim.

- To nie do nas należy, to nie nasza sprawa. Nie jesteśmy władni, żeby ten problem rozwiązać jako biskupi. Nie można zrzucać tego na nas, sprawę muszą rozwiązać ci, którzy są zaangażowani w upamiętnienie katastrofy - powiedział podczas sesji przewodniczący Konferencji Episkopatu abp Józef Michalik. Biskupi podtrzymali linię komunikatu arcybiskupa warszawskiego.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (13)

  • jarko49

    0

    moze i ten czlowiek ma racje ale nie zgodze sie z twierdzeniem ze biskupi maja racje umywajac od calej afery rece bo krzyz to nie ejst sprawa panstwa i nie chodzilo o nic innego jak tylko o przeniesienie tego krzyza na wlasciwe mu miejsce ale biskupi boja sie poprostu tej grupki oszolomow zyby sie nie okazalo ze kosciol juz wogole nie ma zadnego autorytetu bo jednak chyba tak jest - mowie tak po obejrzeniu proby przeniesienia przez czarnych teog krzyza do kosciola kiedy to zostali wygwizdani i wysmiani.
    Autorytet to jednak kosciol jak widac ma w tym kraju i teog oni sami sie boja najbardziej.

  • stan-1

    0

    Czy już wszyscy umyli rączki? Czyja więc to sprawa-może Vatykanu?

  • 2jan5

    Oceniono 1 raz 1

    To są owieczki Rydzyka i jest sprawą biskupów jak ich się pozbyć.

  • violka-pl

    Oceniono 1 raz 1

    KK strzela sobie w kolano. Najpierw dowiedzieliśmy się, że nie wszystkie krzyże, nawet te poświęcone należą do kościoła. Teraz, że
    „Biskupi podtrzymali linię komunikatu arcybiskupa warszawskiego.” czyli, że na placu powinien stanąć pomnik, a nawet mauzoleum
    „sprawę muszą rozwiązać ci, którzy są zaangażowani w upamiętnienie katastrofy” czyli obrońcy krzyża i PiS i arcybiskup Nycz ?
    A w ogóle „To nie do nas należy, to nie nasza sprawa” czyli obrońców na ciężarówki i wywieść do lasu a krzyż oddać na licytację Orkiestry Świątecznej Pomocy

  • maciejgk

    Oceniono 1 raz 1

    Zaraz, zaraz! Generalnie cenie wypowiedzi Bratosia i Sowy, ale , ale...
    Kościół mógłby powiedzieć, to nie nasza sprawa tylko wówczas, gdyby:
    1. Jego przedstawiciele i dostojnicy sami nie brali udziału w akcji (np. ks. Małkowski, który powiedział m.in. stójcie tu i brońcie, doóki ten postkomunistyczny rząd nie upadnie) lub popieraniu ( jak arcybiskup Głódź) "akcji obrony krzyża"
    2. Krzyż nie byłby szczególnym przedmiotem kultu religijnego i kościołowi byłoby obojętne czy ktoś pod krzyżem i z różańcem w ręku wyzywa innych od "ubeków" i "żydów"

    a tak nie jest, więc księża powinni iść z misją i przesłaniem do tych ludzi i namówić ich do wspólnego, pokojowego procesyjnego przeniesienia go do Koscioła św. Anny

    Poza tym, gdyby doszłoby do rozwiazania siłowego zapewniam:
    1. PIS razem z Radiem Maryja, Naszym Dziennikiem i prawicową (bo nie prawą...) cześcią Episkopatu nie zostawiliby na władzy samorzadowej i państwowej suchej nitki
    2. Gdyby na nieszczescie komuś coś się stało, cos wymknęło by się spod kontroli, ktoś by dostał uszczerbku na zdrowiu itp. na tej samej władzy nie pozostawiliby suchej nitki także media i inni którym nagle zrobiłoby się żal "obrońców krzyża"

  • 18261826www

    Oceniono 3 razy 3

    Najwiekszym zlem dla Polski,Polakow jest radio Maryja .To ono oglupia i szczuje ludzi przeciwko sobie,profanujac wartosci chrzescijanskie.Prymas i biskupi moga sie odciac i potepic to zlo.Ale czy im na tym zalezy?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX