Ławrow w Polsce we wrześniu, tylko na spotkaniu z ambasadorami

rik, PAP
24.08.2010 , aktualizacja: 24.08.2010 18:07
A A A Drukuj
Nie pod koniec sierpnia, jak wcześniej zapowiadano, ale 2 września do Polski przyjedzie szef rosyjskiego MSZ Siergiej Ławrow. Głównym punktem jego krótkiej wizyty będzie udział w naradzie polskich ambasadorów; prawdopodobnie nie spotka się z prezydentem Bronisławem Komorowskim.
Siergiej Ławrow
Fot. MIKHAIL METZEL AP
Siergiej Ławrow
Coroczna narada ambasadorów rozpoczęła się w poniedziałek i będzie trwać przez dwa tygodnie (kończy się w pierwszym tygodniu września). Począwszy od poniedziałku, ambasadorowie odbywają codzienne spotkania z kierownictwem MSZ.

Jak poinformował Rafał Sobczak z biura prasowego MSZ, punktem kulminacyjnym narady będzie czwartek 2 września, kiedy z szefami naszych placówek zagranicznych spotka się szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski oraz jego rosyjski odpowiednik Siergiej Ławrow.

Minister SZ Rosji ma wygłosić podczas tego spotkania mowę na temat geopolityki i współczesnych stosunków międzynarodowych. - Nie ukrywamy, że wizyta ministra Ławrowa w Polsce odbywa się głównie w związku z naradą ambasadorów. Minister Ławrow przyjeżdża specjalnie na zaproszenie ministra Sikorskiego - podkreślił Sobczak.

"W cztery oczy" z Sikorskim

Poza uczestnictwem w naradzie ambasadorów Ławrow w czasie swojej jednodniowej wizyty ma też odbyć krótką rozmowę "w cztery oczy" z Sikorskim. - To jest jeszcze w trakcie przygotowań. Spotkanie będzie krótkie, więc prawdopodobnie omówione zostaną na nim kwestie bieżących relacji polsko-rosyjskich - powiedział Sobczak.

MSZ nie ma póki co informacji, by rosyjski minister miał zostać przyjęty przez prezydenta Bronisława Komorowskiego. Wydaje się to jednak praktycznie niemożliwe ze względu na fakt, że prezydent od 1 do 3 września będzie składał wizyty w Brukseli Paryżu i Berlinie.

Narada ambasadorów jest corocznym spotkaniem szefów polskich placówek dyplomatycznych, podczas którego dokonywany jest przegląd najważniejszych aspektów aktualnej sytuacji międzynarodowej, problematyki stosunków dwustronnych i wielostronnych Polski.

- To są też dyskusje, rozmowy na temat stosunków dwustronnych i wielostronnych Polski i założeń naszej polityki zagranicznej. To także podtrzymanie więzi pomiędzy centralą, czyli MSZ, a podległymi mu placówkami zagranicznymi - tłumaczy Sobczak.

W ubiegłym roku gościem narady ambasadorów był szef francuskiej dyplomacji Bernard Kouchner. Tegoroczne spotkania dyplomatów odbywają się w podwarszawskim Józefowie; w przyszłym tygodniu zostaną jednak przeniesione do Krajowej Szkoły Administracji Publicznej w stolicy. Tam też ma dojść do spotkania naszych ambasadorów z szefem rosyjskiej dyplomacji.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (70)

  • barbaramatysek

    0

    przyjedzie na polskiej ziemi spotkać się z ambasadorami
    po co?-ambasadorów mają u siebie i tam niech się spotyka
    a może w ramach wymiany Sikorski pojedzie na spotkanie do Rosji
    w to jednak wątpię
    dla mnie jest to włażenie w tyłek
    z okrzykiem "patrzcie jakie mamy czyste intencje"

  • leopoldyna198

    0

    Ciekawe, czy prezydent Komorowski zdaje sobie sprawę, jaki urząd objął. Nie byłam na wyborach, bo żaden z kandydatów nie pasował na męża stanu. Ale obecny prezydent sprawia wrażenie, abyśmy wszyscy dali mu spokój. Nierozwiązanie prostej sprawy krzyża spod swojego pałacu musi budzić niepokój. Nie mówiąc o gafach i kaznodziejskich przemowach a la bajki dla dzieci. Tak więc podejrzewam, że prezydent z wielu spraw jeszcze nie zdaje sobie sprawy. Ale może się nauczy?

  • kara1953

    0

    Komorowski

  • kara1953

    0

    Ławrow to Wielki Człowiek w Rosji, lepiej żeby do spotkania z prezydentem doszło. Ciekawe czy prezydent komorowski zdaje sobie sprawę z siły i pozycji tego polityka?

  • hydrogranat

    Oceniono 1 raz 1

    @cilian1

    Różnica jest prosta: Rosja traktuje Francję i Niemcy jako partnerów, a Polskę jako swoją strefę wpływów. To jest sedno problemu. Jak się do tego dołoży działalność polskich władz i działalność władz Francji i Niemiec to mam efekt. Problem nie rozwiąże się w samobiczowaniu i krytykowaniu swojego kraju, choć i to się czasem przydaje. Problem jest dużo szerszy i w gruncie rzeczy Polska jest w tech chwili w sytuacji bardzo trudnej wynikającej z jej geopolitycznego położenia.
    Problem z tym, że media opisują to w jakiś odwrócony do góry nogami sposób prezentując słabości jako cnoty a sukcesy jako porażki. Ale nad tym ruscy tez pracują. U nas nie było lustracji, więc nie do końca wiadomo kto jest kto, choć domyślić się nie jest tak bardzo trudno. Przkład Francji jest bardzo ciekawy i ich prasy o wybitnie prosowickim nastawieniu. I po latach okazało się że 6 najważniejszych agentów ZSRS we Francji to byli dziennikarze, np. w Le Mond ale i we Francuskiej Agencji Prasowej (odsyłam do archiwum Mitrochina). Dlatego tam Sołżenicyn był nazistą o ile się nie myle.

    Pozdrawiam
    Niewykształcony, miemłody, z małego ośrodka.

  • hydrogranat

    Oceniono 1 raz 1

    @cilian1

    Różnica jest prosta: Rosja traktuje Francję i Niemcy jako partnerów, a Polskę jako swoją strefę wpływów. To jest sedno problemu. Jak się do tego dołoży działalność polskich władz i działalność władz Francji i Niemiec to mam efekt. Problem nie rozwiąże się w samobiczowaniu i krytykowaniu swojego kraju, choć i to się czasem przydaje. Problem jest dużo szerszy i w gruncie rzeczy Polska jest w tech chwili w sytuacji bardzo trudnej wynikającej z jej geopolitycznego położenia.
    Problem z tym, że media opisują to w jakiś odwrócony do góry nogami sposób prezentując słabości jako cnoty a sukcesy jako porażki. Ale nad tym ruscy tez pracują. U nas nie było lustracji, więc nie do końca wiadomo kto jest kto, choć domyślić się nie jest tak bardzo trudno. Przkład Francji jest bardzo ciekawy i ich prasy o wybitnie prosowickim nastawieniu. I po latach okazało się że 6 najważniejszych agentów ZSRS we Francji to byli dziennikarze, np. w Le Mond ale i we Francuskiej Agencji Prasowej (odsyłam do archiwum Mitrochina). Dlatego tam Sołżenicyn był nazistą o ile się nie myle.

    Pozdrawiam
    Niewykształcony, miemłody, z małego ośrodka.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX