W czwartek kolejna tura rozmów tak zwanej "ostatniej szansy" - górniczych związków zawodowych z przedstawicielami Kompanii Węglowej u wojewody śląskiego. Takim efektem zakończyło się wielogodzinne spotkanie zwaśnionych stron: najpierw na "neutralnym gruncie" w urzędzie wojewódzkim, a potem w siedzibie Kompanii Węglowej.
Jeśli w czwartek nie dojdzie do kompromisu, już za tydzień (31 sierpnia) we wszystkich kopalniach spółki odbędą się masówki informacyjne. Na 2 września związkowcy zapowiadają referendum w sprawie rozpoczęcia strajku generalnego. Powodem konfliktu jest projekt strategii spółki i groźba likwidacji kopalni Halemba-Wirek. Chodzi też o utrzymanie zatrudnienia na takim samym poziomie oraz utrzymanie struktury organizacyjnej firmy. Wiceprezes Kompanii Węglowej Piotr Rykała uważa, że wypracowanie porozumienia nie jest niemożliwe, ale też nie będzie łatwe:
- Bardzo trudna płaszczyzna negocjacji. Jesteśmy spółką handlową starającą się utrzymać jak najwięcej miejsc pracy, a nie spółką, która walczy z bezrobociem w województwie. Wojewoda Śląski, który na prośbę związków zawodowych podjął się mediacji, wierzy w szybkie zakończenie sporu.
Dobrze że kupiłem już węgiel na zimę a poza tym górnik profesja niereformowalna.
Mogli "sprywatyzować" Telekomunikację Polską to mogą zredukować trochę
"powierzchniowych górników". Ciekawe ilu jest podczepionych do tego co szufluje
na przodku, bo to oni najwięcej krzyczą?