Media zawiodły w sprawie krzyża? Pieczyński: Nie kreujemy rzeczywistości. Jesteśmy termometrem

awe
23.08.2010 , aktualizacja: 23.08.2010 19:52
A A A Drukuj
Studio TVN 24 Fot. Maciej Zienkiewicz / AG Fot Studio TVN 24
Czy media zawiodły przy relacjonowaniu wydarzeń spod Pałacu Prezydenckiego? Tak uważa Rada Etyki Mediów, która krytykuje epatowanie odbiorców "nieistotnymi relacjami z gorszących wydarzeń". Innego zdania jest Adam Pieczyński, szef telewizji TVN24, który podkreśla, że aktualna sytuacja w Polsce przypomina rewolucję, a jego stacja jej nie kreuje a jedynie transmituje ją na żywo.
- Wiele czołowych mediów zawiodło w ostatnich tygodniach, epatując odbiorców powtarzanymi po wielekroć nieistotnymi relacjami z gorszących zdarzeń pod Pałacem Prezydenckim - brzmi oświadczenie wydane przez REM.

Stanowisko REM ws. relacji z wydarzeń pod Pałacem. CZYTAJ>>

Strażnicy standardów w polskich mediach przekonują, że w ostatnim czasie mieliśmy do czynienia z "podsycaniem atmosfery niezdrowej sensacji zamiast próbami łagodzenia emocji i sporu". - Rada Etyki Mediów apeluje o porzucenie tego stylu przekazów, o ignorowanie nieistotnych informacji, wyciszenie medialnego zgiełku, który przeszkadza w rozwiązaniu trudnej sytuacji - czytamy w apelu.

Rada nie wskazuje, jakie media zawiodły w czasie tzw. kryzysu krzyżowego. Tymczasem w najnowszym wydaniu tygodnika "Wprost" ukazał się wywiad z szefem stacji TVN24, Adamem Pieczyńskim. Rozmowa, jaką przeprowadził z nim Piotr Najsztub dotyczy głównie sytuacji, w jakiej znalazły się media po 10 kwietnia. Duża część wywiadu poświęcona jest właśnie telewizyjnym relacjom spod Pałacu Prezydenckiego. Pieczyński konsekwentnie powtarza w nim, że nie widzi nic zdrożnego w sposobie, w jakim jego stacja przedstawiała awanturę między zwolennikami a przeciwnikami obecności krzyża na Krakowskim Przedmieściu. Szef TVN24 widzi w tym wręcz misję swojej telewizji, bo jak podkreśla "sytuacja w Polsce to nieustanna rewolucja, a TVN24 tylko transmituje ją na żywo, bo przecież nie kreuje".

TVN24 jak termometr

Zdaniem Pieczyńskiego "sytuacja na polskich ulicach nie jest już przez nikogo kontrolowana", a rolę swojej stacji porównuje do "termometru włożonego w masy społeczne". - To pęknięcie w społeczeństwie dramatycznie się pogłębia i wszyscy ci, którzy mówią, byśmy wyłączyli ten termometr, nie sprawdzali temperatury społecznej, uspokoili - mylą się - mówi.

Pieczyński przyznaje, że jest zafascynowany sytuacją, w której "kilka tysięcy osób skrzykuje się na Facebooku" by pojawić się na demonstracji przed Pałacem Prezydenckim. Nazywa to "nową jakością". Ucieka jednak od odpowiedzi na pytanie, czy taka demonstracja byłaby potrzebna, gdyby nie obecność mediów, które nadmiernie relacjonowały wcześniejsze wydarzenia pod krzyżem. Odpowiedzialnością obciąża za to klasę polityczną. Według niego zarówno jedna jak i druga strona politycznego sporu wykorzystuje awanturę o krzyż do swoich celów. - Jeśli słyszę takie zdanie, że my pokazujemy coś dla oglądalności w dzisiejszej sytuacji, to czuję się głęboko obrażony - zaznacza.

"Telewizja tego nie wykreuje"

Szef największego polskiego kanału informacyjnego przyznaje, że krytykowanie mediów jest "absolutnie dopuszczalne", jednak jak podkreśla "należy przykładać właściwa miarę". Jego zdaniem firmy medialne, z wykluczeniem tabloidów "grają dobrą rolę w demokracji". - A to, czy telewizje pokazały trochę więcej czy trochę mniej manifestantów jest sprawa drugorzędną wobec przyczyn tych manifestacji, tego co się dzieje w ludziach, w Polakach - tłumaczy.

Pieczyński oburza się też na zarzut swojego rozmówcy, że pokazywanie demonstrantów miało miejsce bez przerwy. - To nieprawda. Dlatego nie chcę podejmować takiej polemiki i mówię, że rozumiem ją jako głos desperacji, bezradności wobec sytuacji , która przerasta pojedyncze jednostki - dodaje. Pytany, czy dziennikarzy, w tym także jego stacji nie przerosły emocje odpowiada, że to jest dyskusja zastępcza.

Piotr Najsztub próbował sprowokować Pieczyńskiego do dyskusji o kreowanie rzeczywistości przez media. Dziennikarz "Wprost" zauważa bowiem, że media mogą przekroczyć granicę, a rzeczy mogą się "dziać" w gazetach lub na ekranach telewizorów. Pieczyński nie widzi jednak takiej możliwości. - Telewizja, nawet tak mocna jak TVN24 nie mogłaby wykreować tego, co się działo na Krakowskim Przedmieściu - odpowiada.

"Nasz psi obowiązek"

- W tej stacji służymy demokracji w ten sposób, że jesteśmy termometrem. To jest nasz psi obowiązek tam na Krakowskim Przedmieściu być - przekonuje. Pieczyński, jakby wychodząc naprzeciw wrażeniu, jakie na Radze Etyki Mediów wywarły relacje, także w jego stacji mówi: Jestem ostatnią osobą, która powie "Oj nie, błędów nie popełniamy żadnych". Popełniamy. Tylko akurat nie w tym przypadku. Rola mediów jest drugorzędna. Pierwszorzędna jest polityków, którzy ponoszą odpowiedzialność za to, co się dziś dzieje."

Czy media zawiodły w sposobie, w jakim przekazywały informacje spod Pałacu Prezydenckiego? Czy zgadacie się z opinią Rady Etyki Mediów, czy też przekonują was argumenty Adama Pieczyńskiego? Chcielibyśmy poznać wasze zdanie w tej sprawie. Piszcie do nas na adres kontakt_tokfm@agora.pl. Najciekawsze opinie opublikujemy i nagrodzimy.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (29)

  • walbut8

    0

    Rząd wykazuje całkowitą bezradność co jest tak absurdalne i oburzające, że nie można tego zrozumieć. Media natomiast przypominają naszego "mędrca europy" który głosił, że jest za a nawet przeciw. Jednak "mędrca" można było tolerować gdyż posiada tylko jeden mózg i to niezbyt rozbudowany, natomiast suma mózgów wielu redaktorów wielokrotnie jest większa i dlatego ich publikowanie sprawy krzyża powinno być z całą pewnością odwrotnie proporcjonalne w ważności publikowania tego niechlubnego postępowania małej grupce niezbyt rozgarniętych fanatyków, obrońców krzyża. Reasumując media też nie bardzo wiedzą co czynią a co czynić powinny.

  • jimir

    0

    Po raz pierwszy przyznaje racje Radzie Etyki Mediów,owszem trzeba poinformować co się dzieje w tej sprawie społeczeństwo,ale to co robią telewizje to już przesada,zwłaszcza TVN24 dorwał się do tematu jakby nic innego nie działo się w Kraju czy na Świecie.CI marni redaktorzy idąc na łatwiznę z protestujących Ludzi o poziomie umysłowym dżdżownicy robią męczenników,a to woda na młyn dla tych oszołomów,dziesiątki kretyńskich wywiadów,okraszonych również kretyńskimi pytaniami bez jakiegokolwiek komentarza po usłyszeniu kretyńskich odpowiedzi,często nie na temat.Ja osobiście powoli zaprzestaje oglądania TVN24 gdyż ta telewizja nie pozostawia mi żadnego wyboru tematycznego,dotyczy to nie tylko relacji spod Pałacu ale różnych wydarzeń w Kraju,które omawiane są do znudzenia przez 24 godz.na dobę i trwają niekiedy tygodniami.Zwracam uwagę właścicielom stacji,że obojętne jakiego tematu dotyczą zadawane przez tzw. redaktorów pytania są one jednakowe w treści,tak jakby wszyscy Oni dostali jakiś opracowany konspekt i wyuczyli się go na pamięć.Popracujcie nad tym, bo to sprawia wrażenie jakby pytania były ustalane wcześniej z rozmówcami,zwłaszcza z "politykami"żadnego drążenia tematu tylko głupawe uśmieszki.

  • ryszard34-dwa

    0

    Opinia Szefa TVN24 jest niewiarygodna całkowicie
    gdyż właśnie TVN24 przodowała w komentowaniu i
    podsycaniu wydarzeń tendencyjnie z pod tego krzyża
    a relacje nie służyły uspokajaniu atmosfery a raczej
    do podsycania i szukania niusów.Nawet pytania kie-
    rowane do uczestników zdarzeń były tendencyjne i
    sugerujące odpowiedzi.Tak nie powinno być !!.

  • pizza

    Oceniono 1 raz 1

    media wykrzywiają rzeczywistość w stronę jaka aktualnie jest im wygodna. Pozorna bezstronność czasem sprowadza się do antagonizowania wszystkich stron konfliktu. Emocje to pieniądze, spokój społeczny to dla mediów klęska finansowa.

  • chi_neng1

    0

    " CHCIELIBYSMY POZNAC WASZE ZDANIE W TEJ SPRAWIE. PISZCIE DON NAS NA ADRES
    "KANTAKT_TOKFM@AGORA.PL "

    NIE JESTEM TAKA PEWNA , CZY NAPRAWDE CHCECIE ZNAC PRAWDE CO O MEDIA
    MYSLA CZYTELNICY , SKORO Z FORUM USUWACIE KOMENTARZE TE, KTORE NIE SA PO WASZEJ MYSLI A TAKZE MANIPULUJECIE OCENAMI - NAJCZESCIE DOTYCZY TO
    KOMENTARZY KRYTYKUJACYCH PIS I KK A PRZEDE WSZYSTKIM WYDARZENIA PRZED PALACEM PREZYDENCKIM .
    WIEC WYOBRAZAM SOBIE "JAK SOLIDNA BEDZIE SELEKCJA KOMENTARZY ", KTORE
    TYLKO I WYLACZNIE BEDA DOTYCZYLY MEDIA !!!

  • to.spacer

    Oceniono 2 razy 0

    @varissa

    Tak jest. Zaraz po odsłonięciu tablicy Polacy dowiedzieli się że "w ukryciu", "na prędce"... Zamiast - co jest ich pracą - dziennikarze zauważyć dość oczywiste powody takiej właśnie uroczystości, protestowali podświadomie przeciwko brakowi spektaklu, rozróby... czyli w konsekwencji przeciwko możliwości zarabiania. Gdyby więcej spraw tak rozwiązywano straciliby bardzo dobrze płatna pracę. I blichtr jakim się otaczają.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX