Nakaz aresztowania dla założyciela WikiLeaks wycofany. "To brudne sztuczki"

mip, PAP, AFP, IAR
21.08.2010 , aktualizacja: 21.08.2010 19:46
A A A Drukuj
Julian Assange - Fot. Lizzie Robinson AP Julian Assange - "twarz" Wikileaks
Julian Assange, założyciel portalu internetowego WikiLeaks, który opublikował tajne materiały o wojnie w Afganistanie, jest poszukiwany w Szwecji z powodu podejrzenia o gwałt - podała rano agencja AFP, powołując się na szwedzką prokuraturę. Kilka godzin później władze Szwecji poinformowały, że nakaz aresztowania będzie wycofany. - Potężne organizacje chcą zaszkodzić WikiLeaks - skomentował sprawę jeden ze współpracowników Assange'a.
Zamieszanie wybuchło, gdy szwedzka gazeta "Expressen" napisała, że 39-letni Australijczyk jest też poszukiwany za napaść na kobietę.

Zarzuty potwierdziła Karin Rosander ze szwedzkiej prokuratury: - Julian Assange jest poszukiwany w dwóch różnych sprawach, jedna z nich to podejrzenie o gwałt - powiedziała Rosander agencji France Press. Nie sprecyzowała czego dotyczy drugi zarzut, nie powiedziała też czy będzie wystawiony międzynarodowy list gończy.

Organizacja Assange'a szybko skomentowała zarzuty na portalu Twitter i określiła je jako "brudne sztuczki".

- Istnieją potężne organizacje, które chcą zaszkodzić WikiLeaks - powiedział AFP jeden ze współpracowników Assange'a Kristinn Hrafnsson. Dodał, że Assange przebywa obecnie w Szwecji. W tym kraju mieszczą się serwery WikiLeaks.

Sam Assange na łamach gazety Dagens Nyheter odparł wszelkie zarzuty. Jak podkreślił, policja w ogóle nie skontaktowała się z nim w tej sprawie.

Zarzut gwałtu bezpodstawny, ale dochodzenie trwa nadal

O godzinie 17 prokuratura generalna poinformowała, że Szwecja wycofała nakaz aresztowania Assange'a. - Nie ma wystarczających podstaw, żeby przypuszczać, że popełnił gwałt - napisała prokurator generalna Eva Finne w oświadczeniu, które zostało opublikowane na stronie internetowej.

Według rzeczniczki prokuratury, Assange, nie jest już poszukiwany przez szwedzkie władze. - Podjęła ona (red. prokurator Finne) decyzję, że nie jest on już podejrzany o gwałt. Wszystkie zarzuty dotyczące gwałtu zostały anulowane - powiedziała rzeczniczka agencji Reuters. Dochodzenie policyjne w sprawie Australijczyka będzie jednak kontynuowane.

Materiały WikiLeaks: Amerykanie popełniali zbrodnie w Afganistanie?

Nazwa Wikileaks pochodzi od angielskiego słowa leak, czyli przeciek. Jest to witryna internetowa, która umożliwia publikowanie w sposób anonimowy tajnych dokumentów rządowych i korporacyjnych przez informatorów chcących zasygnalizować działania niezgodne z prawem.

W końcu lipca portal Wikileaks opublikował ponad 70 tys. tajnych dokumentów dotyczących wojny w Afganistanie. Assange zapowiedział zamiar publikacji kolejnych 15 tys. dokumentów. Według Pentagonu, stanowi to poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa operacji przeciwko terroryzmowi. Jednak część opinii publicznej uważa, że ujawnione informacji wskazują na to, że amerykańscy żołnierze mogli dopuścić się w Afganistanie zbrodni.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się