Sąd Apelacyjny: Niesiołowski nie musi przepraszać Kaczyńskiego

ps, PAP
20.08.2010 , aktualizacja: 20.08.2010 19:06
A A A Drukuj
Stefan Niesiołowski nie musi przepraszać Jarosława Kaczyńskiego za sugestie o jego wpływie na wydanie książki "SB a Lech Wałęsa" - orzekł dziś Sąd Apelacyjny w Warszawie. Wyrok jest prawomocny.
Stefan Niesiołowski i Jarosław Kaczyński
Fot.AG
Stefan Niesiołowski i Jarosław Kaczyński
Sąd Apelacyjny uznał, że Kaczyński błędnie odczytał telewizyjną wypowiedź Niesiołowskiego, biorąc ją dosłownie. - Istotnie, wypowiedzi powoda mogły sugerować, że książka powstała jako "polityczny obstalunek", nie można ich jednak odczytywać dosłownie, kierując się definicjami słownikowymi. Należy wziąć pod uwagę, że była to swobodna wypowiedź - argumentował sąd, przedstawiając motywy wyroku. Sędziowie uznali, że wypowiedzi Niesiołowskiego były opiniami i poglądami, dopuszczalnymi w ramach debaty publicznej.

SA rozpatrywał apelację wniesioną przez Niesiołowskiego od wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie z września ubiegłego roku. Sąd orzekł wtedy, że Niesiołowski ma przeprosić Kaczyńskiego i zapłacić 10 tys. zł na cel dobroczynny za wypowiedź w programie telewizyjnym.

Chodziło o sugestie, że książka dwóch historyków z IPN "SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii" (o rzekomej współpracy Wałęsy ze służbami specjalnymi) powstała na "polityczny obstalunek" braci Kaczyńskich i że "Kaczyńscy za tym stoją". Sąd pierwszej instancji uznał, że Niesiołowski naruszył dobra osobiste Kaczyńskiego, sugerując, że były premier wpływał na instytucję publiczną - IPN.

"Kaczyńscy doprowadzili do tego, że ta książka powstała"

Reprezentujący Niesiołowskiego mec. Paweł Księżak argumentował, że wypowiedź Niesiołowskiego nie sugerowała politycznej interwencji lub wydania polecenia. - Chodziło o opinię, że Jarosław Kaczyński i jego brat, którzy od lat stawiali tezę, iż Lech Wałęsa był agentem Bolkiem, doprowadzili do tego, że ta książka powstała - przekonywał Księżak. - Jeśli się coś insynuuje, sugeruje, tworzy atmosferę niedomówień, nie można udawać, że się nie wie, o co chodzi, gdy pojawiają się konsekwencje - dodał.

- Stefan Niesiołowski odpowiada za obiektywny sens wypowiedzianych słów, a nie za intencje, jakie miał, wypowiadając je - kontrował, reprezentujący Kaczyńskiego mec. Bogusław Kosmus. Podkreślał, że trudno oddzielić ocenę od faktów, a Niesiołowski nie mówił o "zachęcie, przyzwoleniu, wpływie wieloletniej działalności politycznej", lecz o obstalowaniu, zamówieniu publikacji w instytucji publicznej.

SA uznał, że "powód ma rację, że taka krytyka nie może być całkowicie oderwana od realiów", jednak - jak zaznaczył - Niesiołowski nawiązywał do konfliktu między Kaczyńskim a Wałęsą, konfliktu, którego powód nie negował.

W czerwcu bieżącego roku Sąd Apelacyjny wydał wyrok w innej sprawie wytoczonej Niesiołowskiemu. SA częściowo skorygował wtedy wyrok pierwszej instancji i orzekł, że Niesiołowski ma wprawdzie przeprosić posła PiS Arkadiusza Mularczyka za wypowiedź, że "wyciągał fałszywe oświadczenia" z IPN, nie musi go jednak przepraszać za słowa, że Mularczyk skompromitował się "jako adwokat, jako polityk i jako człowiek".

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (124)

  • bola54

    0

    Nasze sądy nie są bezstronne. Sędziowie uważają, że ma racje ten kto akurat przy żłobie. Nic się nie zmieniło od czasu komuny.

  • mazurek111

    Oceniono 1 raz -1

    Jeżeli ktoś wierzy w uczciwość naszego Systemu Niesprawiedliwości (chroniona korporacja w której można znależć byłych PeeReLowskich luminarzy i ich potomstwo) to mu współczuje. Co do samego Wałęsy, zwerbowanego przez kapitana Edwarda Graczyka w 1970 roku, to choć big-elektryk dzięki „uprzejmości” ministra Kozłowskiego wypożyczył sobie i wyczyścil swoją „teczkę”, nie ma co liczyć na to, że mu nagle odrośnie błona dziewicza. Zresztą i tak komplet mikrofilmów zawierających pełne dane „seksotów” (siekrietnych sotrudnikow) znajduje się na Łubiance.
    Co do samego Niesiołowskiego, jest ciekawym przypadkiem dla psychiatrii.

  • bestsamsam

    Oceniono 1 raz -1

    Niesiołowski przepraszać nie musi, niech po prostu zniknie - najlepiej w jakimś cichym psychiatryku

  • grabic

    0

    Dziwne, że wypowiedż Kurskiego została inaczej potraktowana... dziwne są me sądy o polskich sądach? Nie ważne co mówi, ważne kto mówi.

  • mario2056

    Oceniono 1 raz -1

    czy znacie to
    kronikarz.org.pl/felietony/inni-autorzy/803-zbrodnia-i-dowody-czyli-o-zabojstwie-prezydenta-kaczysliego

  • radomiec

    Oceniono 1 raz 1

    Platfusformy nie lubię ale jak ktoś leje w ucho butne kurduplasa to się cieszę. Kolejny raz ktoś utarł nosa PISdzielcom i to jest dobre -))))

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX