Macierewicz: nie otrzymaliśmy nowych dokumentów, zakpiono z Polski

jg, PAP
19.08.2010 , aktualizacja: 19.08.2010 17:07
A A A Drukuj
Antonii Macierewicz, szef PiS-owskiego zespołu parlamentarnego badającego katastrofę smoleńską uważa, że dokumenty w tej sprawie przekazane Polsce przez stronę rosyjską nie są niczym nowym. Jego zdaniem zakpiono z Polski i premiera Donalda Tuska.
Rosja przekazała w czwartek Polsce 11 tomów akt rosyjskiego śledztwa ws. katastrofy polskiego samolotu prezydenckiego pod Smoleńskiem z 10 kwietnia.

W przekazanych w siedzibie prokuratury Generalnej Federacji Rosyjskiej kopiach akt są m.in.: protokoły z przesłuchań świadków, protokoły oględzin miejsca katastrofy, materiał fotograficzny z miejsca katastrofy, opis przedmiotów osobistych znalezionych na miejscu katastrofy oraz protokoły z ekspertyz genetycznych szczątków ofiar. Nie ma natomiast protokołów z sekcji zwłok.

Macierewicz przypominał w Sejmie, że premier Donald Tusk obiecywał publicznie, że na skutek jego rozmowy z premierem Rosji Władimirem Putinem, na akredytowanego przy Międzypaństwowym Komitecie Lotniczym (MAK) Edmunda Klicha czekać będzie pakiet z bardzo ważnymi informacjami dotyczących katastrofy pod Smoleńskiem.

"Jak państwo wiecie pan pułkownik Klich udał się wczoraj do siedziby Międzynarodowego Komitetu Lotniczego i żadnych dokumentów nie otrzymał. Okazało się, że pakiet przygotowany przez pana premiera Putina i pana premiera Tuska gdzieś wyparował" - ironizował Macierewicz. "Wydaje się, że zakpiono z państwa polskiego i pana premiera Tuska" - dodał.

Zdaniem polityka PiS przekazane przez Rosjan w czwartek materiały czekały na odbiór przez stronę polską od ponad dwóch miesięcy. "Pakiet, który został nam przekazany nie zawiera najważniejszych dokumentów, a więc protokołów z sekcji zwłok. To niewątpliwie najważniejszy dokument, na który czeka prokuratura, ale także czekają rodziny ofiar" - podkreślił.

Jak zaznaczył wciąż obowiązuje decyzja Siergieja Iwanowa, wiceprzewodniczącego rosyjskiej komisji badającej przebieg tej katastrofy, który 7 lipca oświadczył, że wszystkie dokumenty już zostały dla strony polskiej przygotowane, przekazane i niczego nowego nie należy się spodziewać.

Jego zdaniem to, co otrzymuje teraz Polska, to zbiór materiałów, które były przygotowane jeszcze przed 7 lipca. "Nic nowego Polska nie dostała i bardzo się obawiam, że jeśli będzie się w tym trybie działo, to nie otrzyma" - zaznaczył.

Macierewicz po raz kolejny zwrócił się do premiera o przejęcie przynajmniej części postępowania ws. katastrofy, co - jak mówił - jest to zgodne z Konwencją Chicagowską.

Poseł przypomniał, że na miejsce katastrofy mieli jechać archeolodzy już kilka tygodni temu. Według niego obietnice premiera nie mają żadnego pokrycia. "To sytuacja rozpaczliwa, która musi rodzić w społeczeństwie głęboką frustrację i uczucia głębokiego przekonania o niewiarygodności rządzących, którzy tak postępują wobec tej straszliwej tragedii" - powiedział Macierewicz.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (274)

  • kanis9

    0

    MACIEREWICZ JA bym ci dał nie dokumenty,ale papier toaletowy abyś wytarł sobie G-NO,z rąk bo czego się nie dotkniesz to zamieniasz wszystko w fekalia

  • mazurek111

    0

    Czytając „światłe” wpisy POlitycznie POprawnych "luminarzy intelektu" można stracić wiarę w teorię ewolucji. Lenin miał rację, mówiąc że świat roi się od pożytecznych idiotów (polieznyje idioty), a i na tym forum jest ich imponujący wysyp. Jeżeli ktoś serio argumentuje, że nie mamy prawie nic bo Rosjanie są dokładni, a drugi potakuje pisząc, że badanie katastrof lotniczych może trwać latami, to oznacza, że odmóżdzenie lekturą „Głosu Cadyka” i ciągłym oglądaniem TVN może wytworzyć nowy gatunek zombi mającego ludzką postać, ale sieczkę pod strzechą. Taka ofiara prania mózgu wierzy we wszystko co powiedzą przedstawiciele „salonu”, pała dziką nienawiścią do PiSu, „Kaczorów” i oczywiście do Macierewicza, znienawidzonego przez autorytety za próbę dokonania lustracji w czasie kiedy był ministrem w rządzie Jana Olszewskiego (nota bene jednego z niewielu uczciwych i patriotycznie nastawionych ludzi w naszej przypominającej stajnię Augiasza polityce.
    Napisałem parę dni temu:
    Trzeba być albo upośledzonym umysłowo, albo totalnie odmóżdżonym „na postępowo” przez michnikowskie „ministerstwo prawdy”, aby twierdzić, że śledztwo w sprawie smoleńskiej katastrofy można nazwać śledztwem. Ze strony rosyjskiej mamy ciągłe mataczenie, a strona polska praktycznie nie ma dostępu do materiałów dowodowych. „Śledztwem” kieruje Tatiana Anodina (generał FSB i zausznica Putina), która zrobi wszystko by doprowadzić do wniosku, który strona rosyjska lansuje od pierwszych chwil po wypadku (wina pilota i niepoczciwego „Kaczora”). Zresztą jest to teoria lansowana od początku przez nasze „elyty”. Ktoś z odrobiną szarej materii pod czaszką zobaczy od razu, że całe to śledztwo to pic na wodę i olewanie ciepłym moczem strony polskiej, która udaje, że to deszcz im pada na to czego nie mają, czyli twarz. Chociażby za to, za oddanie wszystkiego, łącznie z materialami tajnymi znajdującymi się w rozbitym samolocie, w ręce KGB (KGB-FSB to jeno i to samo) odpowiedzialne za ten skandal polskie czynniki oficjalne powinny stanąć ciupasem przed Trybunałem Stanu za sprzeniewierzenie się interesom narodowym.
    Natomiast na tym forum pluje się na tych, którzy nie udają, „że to deszcz pada”.

    Przeżyłem sporo czasu w post-sowieckiej Rosji i widziałem z jakim cynizmem Putin i jego „kamanda” (prawie wszyscy oligarchowie i politycy będący aktualnie u żłobu są z dawnego KGB) manewruje prawdą. Kursk, Dubrowka, Biesłan, sławne wybuchy kamienic w Moskwie (organizowane przez specslużby), zabójstwa „niebłaganiadiożnych” dziennikarzy etc pokazują, że jak dawniej życie ludzkie nie ma tam żadnej wartości („liudiej u nas mnogo” mawiał dobroduszny „wujaszek Soso”), a prawda jest systematycznie ukrywana. Polegać na tym co podsuwa nam strona rosyjska mogą tylko wyjątkowo łatwowierni.

  • twilk68

    0

    Rosjanie nie kpia sobie z Polski panie Macierewicz tylko wyjatkowo starannie pracuja, co pochlania czas. To pan kpi sobie z Polski dajac rodakom nadzieje, ze mozna to robic lepiej i szybciej. 'Bije pan piane' wobec naiwnych ludzi w interesie nadchodzacych wyborow. Powinien pan sie wstydzic, ale na to nie ma pan potrzebnego dystansu do siebie ani sumienia. O mocodawcach nie wspomne. Szkodzicie Polsce i Polakom. A pomnikow w Polsce juz dosyc. Jezeli chcecie uczcic ofiary katastrofy, to w tym celu stworzcie 5000 nowych miejsc pracy dla naszej mlodziezy. Z tym, ze nie przez powolanie kolejnej agencji rzadowej jak CBA, tylko prawdziwe miejsca pracy w produkcji, ktore dadza solidne wynagrodzenie dla pracownikow i dochod dla skarbu panstwa z podatkow. Potem upamietnijcie to stosowna tablica i to bedzie najlepszy pomnik. Dzisiaj potrzeba nam pozytywizmu a nie nienawisci i negacji. Jezeli nie potraficie sie zmienic, to dajcie szanse takim jak pani Kluzik-Rostkowska, a sami odejddzie na emeryture.

  • twilk68

    0

    Sledztwa katastrof lotniczych trwaja bardzo dlugo mimo, a moze wlasnie dlatego, ze prowadzone sa przez ekspertow. Natomiast zespol p. Macierewicza nie ma potrzebnych kompetencji i wiedzy aby zajmowac sie ta sprawa. Sadze, ze prawdziwym powodem powstania tego zespolu jest obciazenie katastrofa rzadu bez wzgledu na to czy mozna doszukac sie tam jakiejkolwiek winy czy tez nie. Okolicznosci peryferyjne tej katastrofy sa drugorzedne. Jest oczywistym, ze doszlo do tej katastrofy z powodu zlamania elementarnych procedur bezpieczenstwa przez pilotow., Pozostaje pytanie czy zeszli ponizej 100 metrow na wlasny rachunek czy tez zostali do tego zmuszeni. Obecnosc dowodcy lotnictwa w kabinie pilotow podczas ladowania swiadczy na korzysc naciskow. General mogl chciec sie przypodobac Zwierzchnikowi Sil Zbrojnych lub wykonywal jego polecenie. Nie ma innej mozliwosci. Samolot byl sprawny, lotnisko bylo wystarczajaco wyposazone do przyjercia tego samolotu przy dobrej pogodzie. Teorie spiskowe sa absurdalne. Naturalnie p. Macierewicz, ktory jest z zawodu dziennikarzem, ma ambicje sledcze ale to troche za malo aby zabierac sie za wyjasnienie tej tragedii. A na kolejne dowody trzeba cierpliwie czekac. Wyjasnienie katastrofy samolotu CASA takze trwalo bardzo dlugo. Natomiast czesc winy za zlamanie procedur ponosi minister Klich, ktory powinien zablokowac udzial w tym locie wszystkich dowodcow sil; zbrojnych. Niektorzy z nich mogli tam pojechac np pociagiem.

  • foniawizja

    Oceniono 1 raz -1

    O jakich papierach On marzy? chyba o papierze toaletowym!!

  • 1966jerry

    Oceniono 4 razy 2

    Zachowuje się debil,jakby sprawa tyczyła się wypadku ciągnika rolniczego., takie palanty powinny zobaczyć kiedyś jak wygląda rzeczywistość tuż po katastrofie lotniczej.,wówczas nie pie...łby głupot imbecyl.,

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX