W tym roku więcej sześciolatków pójdzie do szkoły

psm, PAP
19.08.2010 , aktualizacja: 19.08.2010 06:36
A A A Drukuj
PRZEGLĄD PRASY. Coraz więcej rodziców sześciolatków wysyła swoje dzieci do szkoły. W największych miastach jest nawet dwa razy więcej zgłoszeń do pierwszych klas niż rok temu - zauważa "Metro".

Fot. Arkadiusz Wojtasiewicz / AG
- Nie zwracamy uwagi na statystyki. Cieszymy się, że coraz większej liczbie samorządów udaje się sprostać wymaganiom stawianym przez rodziców - mówi Justyna Sadlak z biura prasowego Ministerstwa Edukacji Narodowej. Bo jeszcze przez dwa lata to do rodziców będzie należała decyzja o posłaniu sześciolatka do szkoły zamiast do zerówki - zaznacza gazeta.

W Warszawie spośród około 14 tys. sześciolatków do pierwszych klas pójdzie ponad 3,1 tys. (w ubiegłym roku - 1,5 tys.). Również w Krakowie wynik jest znacznie lepszy od zeszłorocznego - do posłania dzieci do szkoły udało się przekonać ponad 800 osób, podczas gdy w ubiegłym roku zaledwie 166. W Gdańsku do pierwszych klas pójdzie 15 proc. rocznika (w 2009 roku było to 6 proc.), w Gdyni - 30 proc. (22 proc.) a w Sopocie - 35 proc. (4 proc.).

Skąd ten wzrost? Karolina Elbanowska z akcji "Ratujmy maluchy" twierdzi w rozmowie z gazetą, że jest to wynik kampanii samorządowych. - Rodzice byli wręcz bombardowani informacjami przez dyrektorów szkół i pedagogów. W efekcie stawali przed wyborem: zerówka w szkole albo pierwsza klasa w szkole. Mogła też dojść do tego pewna moda, widoczna w dużych miastach, na to, by inwestowanie w edukację dziecka zaczynać już od przedszkola - tłumaczy.

Innego zdania jest prezes Polskiego Stowarzyszenia Rodziców, Bogusław Pasierski. Według niego w tym roku jest przede wszystkim spokojniej. Wcześniej, zdaniem Pasierskiego, dominowała histeria nad merytoryczną debatą.

W 2012 roku obowiązek szkolny obejmie wszystkie dzieci w tym wieku. Statystyki z ubiegłego roku nie wyglądały imponująco. Tylko 4,3 proc. sześciolatków poszło do pierwszych klas: najwięcej na Mazowszu (6,6 proc.) i Pomorzu (5,9 proc.), najmniej w województwie lubuskim (2,7 proc.).

O tym więcej pisze dziś "Metro".

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (13)

  • baxa

    0

    Nie ma wystarczającej liczby przedszkoli a rodzice obydwoje musza pracować to musza
    dziecko posyłać do szkoły rok wcześniej.NIE MAJĄ INNEGO WYJŚCIA.!!!!

  • ariana1

    0

    W tej samej GW czytałam artykuł, że wychowawczyni nawet POŚWIĘCIŁA SIĘ i przeszła razem ze swoimi 6 latkami z przedszkola do szkoły. Bohaterka od siedmiu boleści.... A tymczasem prawda jest o wiele bardziej życiowa i prozaiczna: dyrektorka przedszkola zapowiedziała likwidację odzdiału zerówkowego w swoim przedszkolu (pewnie na usilny wniosek gminy) i zaproponowała w/w pani przejście do pracy w zerówce do szkoły. Pani nie miała wielkiego wyboru w o bliczu utraty pracy. Tak to wszystko wygląda w naszej najjaśniejszej pomrocznej :(

  • sher-rif

    0

    Mniej dzieciństwa.A dzieciństwo może roxzwijać pasje lepiej niż szkoła.

  • sanna.i

    0

    A gdzie rodzice mają posyłać 6latków, skoro w W-wie już zlikwidowano większość przedszkolnych zerówek? Co za propaganda.

  • koballt

    Oceniono 2 razy 2

    biedne dzieci, będa miały o rok dłużej do emerytury

    ale tytuł jest mylący - ogromna większośc rodziców posyła w wieku 7 lat

  • vondemelon

    0

    Mam nadzieje, ze dbanie o rozwoj dziecka wymusza zdrowy rozsadek, a nie "pewna moda". Ale lepsza "pewna moda" niz totalna glupota (w stylu, niech sie dzieci bawia, do szkoly moze w wieku 10lat, na emeryture kolo 30tki).

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX