Klich nie dostał żadnych nowych dokumentów ws. katastrofy

zsz, PAP
18.08.2010 , aktualizacja: 18.08.2010 14:54
A A A Drukuj
Edmund Klich powiedział, że nie otrzymał w Moskwie żadnych nowych dokumentów w sprawie katastrofy pod Smoleńskiem. - Wojskowi (prokuratorzy) mogą prosić o pomoc prawną, a ja mogę wymagać - powiedział Klich.
Edmund Klich
Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta
Edmund Klich
- Nie otrzymałem żadnych dokumentów. Przygotowuję nowe pismo do MAK-u - powiedział Edmund Klich, akredytowany przy Międzypaństwowym Komitecie Lotniczym (MAK) przedstawiciel Polski, który przyleciał wczoraj do Moskwy. Dodał, że będzie ono zawierało co najmniej 80 punktów. - Wojskowi (prokuratorzy) mogą prosić o pomoc prawną, a ja mogę wymagać - powiedział Klich.

Na swoje poprzednie pismo - jak mówił - dostał odpowiedź, że MAK postępuje zgodnie z procedurami. MAK argumentował też, że nie zawsze wszystko może mu udostępnić, bo lotnisko w Smoleńsku jest wojskowe, więc tego rodzaju kwestie trzeba uzgadniać z wojskiem. W swym liście Klich domagał się respektowania jego uprawnień i dostępu do dokumentów.

Klich powiedział, że nie wiadomo, kiedy będzie gotowy raport końcowy MAK-u. - Im więcej zadajemy im pytań, tym bardziej odwleka się ogłoszenie raportu końcowego - oznajmił. Według niego można już mówić przynajmniej o 12 przyczynach katastrofy.

Klich nie potrafił powiedzieć, dlaczego w środę w obecności naczelnego prokuratora wojskowego, generała Krzysztofa Parulskiego będzie kopiowana zawartość czarnych skrzynek z polskiego Tu-154M. Przypuszcza jednak, że chodzi o kwestie czysto techniczne. Także sam Parulski mówił wcześniej, że ponowne skopiowanie kilku fragmentów z rejestratorów pokładowych jest konieczne ze względów technicznych.

Dokumenty miały spływać szybciej

Premier Donald Tusk powiedział 9 sierpnia, że rozmawiał z prezydentem Rosji Władimirem Putinem na temat katastrofy pod Smoleńskiem 10 kwietnia. Dodał, że do tej pory komunikacja polsko-rosyjska w tej sprawie nie była zła, natomiast nie wszystkie dokumenty, których oczekiwał Klich, "w takim tempie spływały, jak nam się wydawało, że powinny". Tusk zaznaczył, że odnosi wrażenie, iż po wizycie szefa MSWiA Jerzego Millera w Moskwie na początku sierpnia i po jego rozmowie z Putinem "wszystko wróci do normy".

Parulski po przylocie we wtorek do Moskwy potwierdził, że spodziewa się otrzymania kolejnych 11 tomów akt rosyjskiego śledztwa.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (46)

  • wronskipacewicz

    0

    Katastrofa smoleńska dotknęła wszystkich Polaków : zginęli też czołowi politycy lewicy , PO i PSL . Dowódcy WP nie należeli do żadnej partii, rodziny katyńskie reprezentowały Polskę , . To byli po prostu Polacy , patrioci , którzy lecieli do Katynia w imieniu Polski , a nie jako działacze konkretnej partii .
    Tak więc , bezwzglednie sprawa wyjaśnienia tej katastrofy jest sprawą nadrzędną , interesem Polski , polską racją stanu . I tyle .
    Dlatego tak żałosne i kompromitujące autorów są wszystkie te wypowiedzi , że to sprawa PIS , że trzeba zająć się już innymi sprawami , że wszystko jest w porządku itd. .
    Tak mogą myśleć i mówić wyłącznie ludzie kompletnie pozbawieni przynależności do narodu polskiego i nie poczuwający się do żadnej więzi z Polska , z jej historią i przyszłością . To są mali ludzie których horyzont nie wykracza poza partyjny interes , poza najbliższe wybory i bieżące sondaże .
    A to ,że w tym momencie tacy ludzie rządzą Polską nic nie zmienia . Wnuki tych panów będą się musiały wstydzić czytając w podręcznikach historii , jak zachowali się ich dziadkowie w roku 2010
    smolensk-2010.pl/2010-05-14-54-pytania-nadal-aktualne-aktualizacja-13-05-2010.html

  • konrad.ludwik02

    0

    "wuzuwela"
    Nie o wszystkie informacje o tym wojskowym lotnisku tu chyba chodzi, lecz o dotyczące obsługi samolotów dopuszczonych tam do lądowania, a więc: konfiguracji pasa lądowania, przeszkód, radiolatarni, zasięgu radaru, lamp, obowiązujacych procedur kontrolnych itp. - bo są z tym uzasadnione wątpliwości.
    Oczywiście - najważniejsze są informacje z "czarnych skrzynek" i z telefonu satelitarnego Tupolewa; bez nich sprawa nie ruszy z miejsca.
    Do wyjaśnienia przyczyny katastrofy nie przysłuża się z pewnością np. protokoly idenryfikacji i sekcji zwłok, miałoby się nawet okazać, że poniektórzy VIPowie byli wypici! Przecież do normalnego wyposażenia tego samolotu należały słynne małpki.

  • jkal

    0

    jak przyleciał Tusek NA TO lotnisko to nie było tylko wojskowe? Czy było ustalenie z Futinem, że na przyjazd Prezydenta RP należy doprowadzić do totalnej ruiny? Co rząd zrobił ze zdjęciami satelitarnymi z dnia wypadku? Cenzura wraca?

  • aurelw

    0

    blondyn-3 -tym wpisem pokazałeś jaki jesteś debil..szkoda tylko Twojej rodziny ze mieszka z takim gównem..

  • repp87

    Oceniono 2 razy 0

    kochamrydzyka;
    Jesli co i raz wysyla sie dodatkowe pytania to trzeba wszystko na nowo zweryfikowac by dac zadane informacje.
    Wiec o co pretensje ze rosjanie odkladaja przekazanie raportu koncowego.

    Dlaczego strona polska nie zapyta raz a dokladnie o wszystkie sprawy ktore ja interesuja.
    Jesli dodatkowe pytania beda szly po kolejnych glupich wyskokach Jarusia to i na odpowiedz trzeba bedzie dluzej poczekac.
    Nie chodzi o raport końcowy tylko o akta sprawy (zgromadzony materiał)ponieważ w Polsce toczy się też śledztwo. Polska prokuratura nie ma materiału do pracy.

  • kochamrydzyka

    Oceniono 2 razy -2

    Jesli co i raz wysyla sie dodatkowe pytania to trzeba wszystko na nowo zweryfikowac by dac zadane informacje.
    Wiec o co pretensje ze rosjanie odkladaja przekazanie raportu koncowego.

    Dlaczego strona polska nie zapyta raz a dokladnie o wszystkie sprawy ktore ja interesuja.
    Jesli dodatkowe pytania beda szly po kolejnych glupich wyskokach Jarusia to i na odpowiedz trzeba bedzie dluzej poczekac.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX