Mężczyzna wziął zakładników w tureckiej ambasadzie. Słychać strzały

hal, PAP, IAR
17.08.2010 , aktualizacja: 17.08.2010 21:00
A A A Drukuj
Udało się schwytać mężczyznę, który wtargnął do tureckiej ambasady w Tel Awiwie i wziął zakładników. Przed ambasadą wcześniej słychać było strzały - poinformował rzecznik izraelskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Jigal Palmor.
Według niektórych doniesień, sprawcą zdarzenia może być Nadim Injaz - ten sam Palestyńczyk, który cztery lata temu w budynku ambasady Wielkiej Brytanii w Tel Awiwie groził, że zastrzeli się, jeśli nie uzyska azylu w Wielkiej Brytanii
Fot. AP/Ariel Schalit
Według niektórych doniesień, sprawcą zdarzenia może być Nadim Injaz - ten sam Palestyńczyk, który cztery lata temu w budynku ambasady Wielkiej Brytanii w Tel Awiwie groził, że zastrzeli się, jeśli nie uzyska azylu w Wielkiej Brytanii
Otoczony przez policje budynek ambasady
Fot. AP/Dan Balilty
Otoczony przez policje budynek ambasady
Turecka agencja Anatolia poinformowała, że mężczyzna został schwytany przez strażników, a sytuacja jest pod kontrolą. Policjanci postrzelili mężczyznę w nogę. Wcześniej izraelski dziennik "Maariw" podał, że mężczyzna kontaktował się z redakcją i przedstawił się jako Palestyńczyk, który w 2006 roku starał się o azyl w brytyjskiej ambasadzie w Tel Awiwie. Mężczyzna miał powiedzieć, że ma przy sobie łatwopalną substancję, i zagrozić, że zabije "wszystkich Żydów, którzy wejdą" do ambasady.

Według informacji izraelskiego radia, turecki konsul i jego żona zdołali uciec z budynku. Gmach ambasady otoczyła policja, na miejscu są też karetki pogotowia.

Turcja wycofała swojego ambasadora z Tel Awiwu po izraelskim ataku na "Flotyllę Wolności" 31 maja tego roku Flotylla płynęła z pomocą w stronę Strefy Gazy - zginęło wówczas dziewięciu propalestyńskich aktywistów, obywateli Turcji.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się