Prof. Nałęcz: współpraca z prezydentem RP jest honorem

mip, PAP
16.08.2010 , aktualizacja: 16.08.2010 17:31
A A A Drukuj
Tomasz Nałęcz Fot. Tomasz Stańczak / Agencja Gazeta Tomasz Nałęcz
Prof. Tomasz Nałęcz powiedział, że przyjął propozycję prezydenta Bronisława Komorowskiego, by dołączyć do zespołu jego doradców. - Współpraca z prezydentem Rzeczypospolitej jest honorem - wyjaśnił Nałęcz.
Nałęcz powiedział, że "jakiś czas temu" prezydent Komorowski zaprosił go na rozmowę, w czasie której zaproponował, by został członkiem zespołu jego doradców. - Ponieważ uważam, że współpraca z prezydentem Rzeczypospolitej jest honorem, przyjąłem tę propozycję - podkreślił.

Nie chciał mówić, w jakich sprawach będzie doradzał prezydentowi. Jak zaznaczył, oczywiste jest, że będą to kwestie, które leżą w zakresie jego kompetencji i zainteresowań.

Zaznaczył, że wszelkie informacje na ten temat są obecnie w gestii Kancelarii Prezydenta i byłoby z jego strony niezręcznością, gdyby udzielał ich zanim zespół prezydenckich doradców ostatecznie powstanie. Według tvn24.pl Nałęcz ma zostać doradcą ds. historii i dziedzictwa narodowego.

Kim jest profesor Tomasz Nałęcz

Tomasz Nałęcz jest historykiem; w latach 1993-97 był posłem Unii Pracy. W 2001 roku dostał się do Sejmu z listy SLD-UP. Był przewodniczącym pierwszej sejmowej komisji śledczej, która badała aferę Rywina. W kwietniu 2004 r. przeszedł do SdPl, założonej przez Marka Borowskiego i krótko był szefem jego sztabu wyborczego. W sierpniu 2005 r. został rzecznikiem kandydata na prezydenta Włodzimierza Cimoszewicza, za co sąd partyjny wykluczył go z SdPl.

Po wyborach prezydenckich w 2005 roku poświęcił się pracy naukowej na Uniwersytecie Warszawskim. W 2009 roku bezskutecznie ubiegał się o mandat w Parlamencie Europejskim z listy Porozumienia dla Przyszłości, które skupiało PD, SdPl oraz Zielonych 2004. W lipcu ponownie został członkiem SdPl.

Udzielił poparcia Komorowskiemu

W grudniu ub.roku zadeklarował ubieganie się w 2010 r. o urząd prezydenta z ramienia Partii Demokratycznej i SdPl, jednak w kwietniu wycofał się z udziału w wyborach. Przed drugą turą udzielił poparcia Komorowskiemu.

O tym, że prezydent Bronisław Komorowski kompletuje grono najbliższych współpracowników a kluczowe nominacje mają być znane jeszcze w tym tygodniu napisał "Newsweek". Według tygodnika Komorowski zaproponował współpracę m.in.: posłowi SLD Ryszardowi Kaliszowi, który był szefem prezydenckiej kancelarii Aleksandra Kwaśniewskiego.

Jak podkreśla "Newsweek" doradcą prezydenta Komorowskiego ma zostać także prof. Witold Orłowski, były doradca gospodarczy Kwaśniewskiego oraz niegdyś polityk Unii Wolności Jan Lityński; społecznym doradcą ds. kontaktów ze środowiskami naukowymi miałby zostać prezes PAN Michał Kleiber, który podobną funkcję pełnił w kancelarii Lecha Kaczyńskiego.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (82)

  • mat-tab

    0

    Ten pan mówi o honorze współpracy z prezydentem ! Dlaczego więc w życiu zrobił tyle niehonorowych czynów (np. zdrada Borowskiego na rzecz Cimoszewicza, wykluczenie z partii, a później powrót do niej ? Dlaczego opluwał w kampanii prezydenckiej i dalej pluje na Napieralskiego ?
    Typowy karierowicz, któremu spodobało się być w polityce (naukowo już się wypalił), w dodatku ulubieniec tzw. miarodajnych mediów.

  • mariuszelwood

    0

    Kocham czytać komentarze zwolenników PiS-u.
    Zawsze zaśmiewam się do łez.
    Takie chamstwo i ciemnotę trudno znależć.
    Pozdrawiam bogoojczyżnianych oszołomów.

  • sportowy_szczur

    0

    Prof. Nałęcz: współpraca z prezydentem RP jest honorem

    Słusznie. Jeśli mogłoby to pomóc, powinno się wspierać każdego prezydenta RP, który nie jest oszołomem.
    Jak na razie nie wybieramy tragicznie prze ostatnich 20 lat i gdybym posiadał odpowiednią wiedzę, z pewnością chciałbym, aby służyła ona głowie państwa. Takie zaproszenie przyjąłbym jako najważniejsze wyróżnienie w życiu.
    Ale gdybyśmy po kilku bardzo się od siebie różniących, ale jednak dobrych prezydentach, wybrali Dżarosława, to żadna siła nie zmusiłaby mnie do wspierania oszołoma.

  • 79er

    Oceniono 1 raz 1

    p. Nalecz chyba sie zapomina z prezydentem moze wspolpracowac inny prezydent, premier, no moze marszalek seimu lub senatu, wszyscy inni pracuja w kancelarii prezydenta wiec moze spokojnie z tymi dumnymi i wypowiedziami i zacznimy chodzic po ziemi a nie bujac w oblokach,
    p. Nalecz jest zwyklym pionkiem w grze politycznej prezydenta lub raczej premiera i prezydenta majacej na celu wlasciwie ustawic SLD w ewentualnym przetragu koalicyjnym lub szantazu wobec PSL,
    SLD z wynikiem wyborczym Napieralskiego jest nieco za silna wiec ja trzeba oslabic wtykajac tu i owdzie szpilki roznych post PZPR-owskich i post SLD owskich odszczepiencow , ale SLD w jakimkolwiek ukladzie scenograficznym jest wystarczajaco silna aby stworzyc straszak i alternatywe dla PSL,
    generalnie bez kregoslupa ideowego i zalosne no ale taka jest z polska polityka

  • bestsamsam

    0

    współpraca z prezydentem Komorowskim jest honorem tylko dla takich gości, jak pan Nałęcz

  • domektomek

    Oceniono 1 raz 1

    Rozumiem,że prof Nałęcz za honor uraża współpracę z każdym prezydentem RP.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX