Macierewicz: Wizyta prezydenta była zmarginalizowana przez rząd

awe, PAP
16.08.2010 , aktualizacja: 16.08.2010 16:28
A A A Drukuj
Antoni Macierewicz Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta Antoni Macierewicz
Szef parlamentarnego zespołu ds. katastrofy smoleńskiej Antoni Macierewicz powiedział, że wizyta premiera Donalda Tuska 7 kwietnia w Smoleńsku "korzystała z pełnej ochrony i została starannie przygotowana", a oficjalna wizyta prezydenta Lecha Kaczyńskiego 10 kwietnia została potraktowana przez rząd jako prywatna i zmarginalizowana.
- W wyniku decyzji rządu Platformy Obywatelskiej oficjalnej wizycie prezydenta 10 kwietnia przeciwstawiono osobne spotkanie premiera Donalda Tuska z premierem Władimirem Putinem 7 kwietnia - powiedział Macierewicz na konferencji prasowej w Sejmie. Jak dodał, tylko wizyta premiera Donalda Tuska 7 kwietnia "korzystała z pełnej ochrony i została starannie przygotowana, a oficjalna wizyta prezydenta została potraktowana jako prywatna i zmarginalizowana".

"To rząd winien"

Zdaniem Macierewicza, to rząd odpowiadał za zorganizowane wizyty prezydenta 10 kwietnia w Katyniu. Jak podkreślił, szczególna odpowiedzialność za zorganizowanie lotu prezydenta i nadzór nad nim spoczywał na szefie Kancelarii Premiera Tomaszu Arabskim oraz ministrze obrony narodowej Bogdanie Klichu. Jak dodał, samolot Tu-154M, który Arabski wyznaczył delegacji prezydenta, pięć miesięcy przed wylotem przeszedł generalny remont w zakładach w Samarze, będących własnością Olega Deripaski - przyjaciela Władimira Putina. - Mimo to samolot Tu-154M (po remoncie) miał ponad 11 awarii, w tym związanych z systemem nawigacyjnym i silnikiem - podkreślił.

Klich zaniechał

Według posła PiS, Klich "zaniechał" zamówień bezpiecznych samolotów dla najważniejszych osób w państwie - wskazanych przez swojego poprzednika Aleksandra Szczygłę. Jak dodał, Klich miał komplet dokumentów pozwalających na zorganizowanie przetargu. - Na skutek decyzji Klicha Polska do dnia dzisiejszego nie dysponuje flotą bezpiecznych samolotów, mogących przewozić najważniejsze osoby w państwie - zaznaczył Macierewicz.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (240)

  • dragon52

    0

    Piłsudski się skarżył że mu przynieśli za zimnego lecha!!!

  • korcia2000

    Oceniono 1 raz 1

    A po co się Kaczyński pchał tam, gdzie go nikt nie zapraszał? Przerost ambicji i kompleksy?

  • alamegens

    Oceniono 1 raz 1

    A jak Kaczynski potraktowal Putina jak przyjechal na obchody 70 Rocznicy wybuchu wojny ? Nawet sie z nim nie przywital . Jego prostackie zachowanie doprowadzilo do tego , ze pozostali prezydenci wyjechali i nie uczestniczyli w przygotowanym przez Kaczora przyjeciu .Tak postepuje polityk ? Dostal wiec to samo ze strony Rosyjskiej , sam sobie zasluzyl na to .Co uwazal ,ze on moze ponizac Putina bo jest wszechmocny ? Nie i jeszcze raz nie .Z Putinem liczy sie cala elropa . Kaczynski przy nim to maly pikus

  • kara1953

    Oceniono 1 raz 1

    bo to była prywatna wizyta.

  • uszatek_1

    Oceniono 2 razy 2

    Podobno Lech Kaczyński aż do 10 kwietnia czekał na oficjalne zaproszenie od strony rosyjskiej.Jednak swoim aroganckim zachowaniem i brakiem umiejętności dyplomatycznych sam i na własne życzenie DOPROSIŁ się tego,że oficjalnie nie zaproszono go do Katynia i wizytę potraktowano jako PRYWATNĄ.... Gdyby mnie ktoś ciągle wymachiwał szabelką przed nosem też bym go nie zaprosił.Wcale się Putinowi nie dziwię....O trudnej historii stosunków polsko-rosyjskich można mówić a nawet się spierać....ale z kulturą i z klasą.Tych elementów w postępowaniu Lecha Kaczyńskiego niestety zabrakło.......Szkoda...

  • uszatek_1

    Oceniono 2 razy 2

    To Lech Kaczyński swoim aroganckim zachowaniem i brakiem umiejętności dyplomatycznych sam i na własne życzenie DOPROSIŁ się tego,że oficjalnie nie zaproszono go do Katynia.Gdyby mnie ktoś ciągle wymachiwał szabelką przed nosem też bym go nie zaprosił.Wcale się Putinowi nie dziwię....O trudnej historii stosunków polsko-rosyjskich można mówić a nawet się spierać....ale z kulturą i z klasą.Tych elementów w postępowaniu Lecha Kaczyńskiego niestety zabrakło.......Szkoda...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX